Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-02-24, 11:45
O Babci.
Autor Wiadomość
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-01-24, 00:58   O Babci.

O Babci.

Białe włosy w delikatne loki, okulary, łagodna twarz, spracowane ręce. Ledwie zapukałam do drzwi, natychmiast stała w nich Babcia z rozłożonymi, ciepłymi dłońmi, jakby brała mnie na ręce. Została żywa we wspomnieniu, została we mnie jej miłość, serdeczność i uwaga.

O niektórych ludziach mówi się, że promieniuje od nich ciepło. Przy nich inni czują się dobrze. Nie wiem tego, czy wszyscy wokół niej mieli takie samo wrażenie, ale ja czułam się przy Babci bardzo dobrze, spokojnie, bezpiecznie, czułam się kochana. Widać było, że i Dziadek czuł się doskonale, robił to, co do niego należało, potem zasiadał przy starym przedwojennym radiu i zaczynał kręcić gałką. Szumiało, trzeszczało, dochodziły strzępki dalekich rozmów. Dziadek to lubił, mimo że już dawno były nowe radia.

Zastanawia mnie, czy to ciepło Babci było tylko dla mnie, czy tylko ja je odczuwałam. Ponieważ jednak spotkałam w życiu parę innych osób promieniujących ciepłem, osób całkowicie mi obcych, jedynie napotkanych w jakimś okresie czasu, przy okazji jakiejś sprawy – mam wrażenie, że są na tym świecie ludzie: -lodowaci, -zamknięci jak ostrygi, - wewnętrznie rozdygotani, - tacy sobie średni lub po prostu - CIEPLI. I to niezależnie, czy są w danym momencie wśród swoich bliskich, czy wśród obcych ludzi. Oni mają jakby wewnętrzny ogień emitujący ciepło na zewnątrz. I moja Babcia go miała, jestem tego pewna. Pomimo przeżytej wojny, głodu, trudnych porodów, prawie całkowitej utraty wzroku w młodym wieku na skutek błędu lekarza lub wadliwego leku (sprawa nie została do końca wyjaśniona), dramatycznych przeżyć związanych ze śmiertelnym wypadkiem, w który pośrednio uwikłany był Dziadek i problemów ze zdrowiem – pomimo tego wszystkiego pozostała pogodna, pełna życia, czuła, uśmiechnięta, skora do żartowania. Ktoś powie, że to kwestia silnej psychiki. To bardzo możliwe. Kwestia osobowości, hartu ducha, męstwa, dobroci i mądrości. Jest bardzo wiele takich mądrych i cudownych kobiet, było ich miliony milionów, one dawały wiarę i siłę swoim synom, córkom i mężom, niewiele chcąc dla siebie.

Jak to było, że dzięki niej Święta tak pięknie pachniały, że było tyle smakołyków, które wyszły spod jej ręki, że Babcia uśmiechnięta zasiadała, by porozmawiać o wszystkim i dać parę tylko, za to najważniejszych rad?

Jak to się mogło wydarzyć, że pomimo właściwie kalectwa, nie było tego widać ani czuć? Jak to możliwe, że wszystko widziała pomimo dużego niedowidzenia, że doskonale wykonywała każdą pracę? W końcu zadziwiała obsługę galerii i muzeów, gdy wchodziła z nami „pooglądać „ wystawy, pokazując jednocześnie z filuternym uśmiechem legitymację inwalidzką. Była niezwykła, pełna życia i humoru.

Niech żyją nasze Babcie w dobrym zdrowiu długie lata!! I do końca w naszej wdzięcznej pamięci.


IMG_1946.JPG
Plik ściągnięto 81 raz(y) 2,17 MB

 
 
Alina 

Wiek: 35
Dołączyła: 01 Lip 2011
Posty: 48
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-01-24, 00:59   

O tak! Niech zyja!!!
_________________
Alina
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione