Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2011-09-16, 23:15
LA PETITE DIFFERENCE?
Autor Wiadomość
Krys 

Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 170
Skąd: Austria, USA
Wysłany: 2011-05-13, 02:41   LA PETITE DIFFERENCE?

LA PETITE DIFFERENCE?

Medycyna dla kobiet

Szarmanckie określenie, ale ta różnica nie jest jednak taka mała. Wiele mówi się ostatnio o odmiennej psychice kobiet i mężczyzn i potrzebie różnego traktowania przedstawicieli obu płci, ale to nie wystarcza.

Ciągle jeszcze mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że kobiecy organizm wymaga odrębnej medycyny.

Kobiety bardzo często reagują na lekarstwa inaczej niż mężczyźni. Na przykład potrzebują mniejszych dawek uspokajających, więcej aspiryny i czasami dodatkowy środek znieczulający u dentysty. Zatwierdzone metody leczenia i dawki leków wymierzone są dla mężczyzn, w konsekwencji czego kobiece organizmy zatruwane są zbędnymi środkami farmakologicznymi, poddawane niepotrzebnym operacjom i pozbawiane koniecznych terapii rehabilitacyjnych.
Kobiety żyją dłużej, niż mężczyźni - to rzecz udowodniona. Ale na pewno nie jest ona zasługą medycyny, abstrahując nawet od takich makabrycznych faktów, że

lekarze reanimują pacjentów dłużej niż pacjentki, albo że do żeńskich klatek piersiowych wszczepia się z reguły starsze modele by-passów niż do męskich.

Pomijając także to, że natura przydzieliła płci żeńskiej średnio 7 lat więcej życia, kobieta sama swoim zachowaniem przedłuża sobie żywot. Nie pali tyle co mężczyzna, więc rak płuc nie ima jej się chętnie. Dba o zdrowie, zwraca uwagę na swoje dolegliwości, radzi się lekarza, chętniej bierze udział w różnych terapiach, poprawiających zdrowie. Właśnie nasze przykładne zachowanie zdaje się odwracać przeciwko nam, gdyż przez to lekarze więcej uwagi poświęcają symptomom choroby u mężczyzn.

Jakże często zdarza się, że kobieta z oznakami zawału posyła się jest do domu z receptą na środek uspokajający, albo diagnozą rozstroju żołądka.

Nasze skargi, że musimy zażywać lekarstwo w zbyt dużych dawkach, albo że nie działa ono zgodnie z oczekiwaniami, były i są ignorowane przez zbyt wielu lekarzy. A przecież powinni oni wiedzieć, że kobiece organizmy inaczej przyjmują środki lecznicze, inaczej je przerabiają i inaczej wydzielają. Jak wytłumaczyć fakt, że na przykład działanie aspiryny w przypadku schorzeń wieńcowych testowane było na 22071 mężczyznach i 0 kobietach? Albo tak często cytowane badania zależności między chorobą serca a spożywaniem kawy, które przeprowadzane były na 45589 mężczyznach i 0 kobietach? Nawet, jak podaje amerykańska dokumentacja naukowa, działanie ochronne estrogenu, czyli klasycznego hormonu kobiety, wobec chorób serca badane było tylko na mężczyznach. Śmiać się czy płakać?
W przypadku dzieci każdy lekarz, aptekarz i naukowiec automatycznie dozuje odpowiednio do wieku i wagi. Ale mało kto zawraca sobie głowę faktem, że środek, który dobrze zadziała w organizmie 95-kilogramowego mężczyzny, zostanie inaczej przyjęty przez 50-kilogramową kobietę. Rzadko kiedy pacjentki dorównują organizmom męskim, na których testuje się lekarstwa (średnio 75-kg mężczyźni). Poza tym nie można beztrosko zakładać identyczne funkcjonowanie męskiego i kobiecego organizmu już choćby ze względu na zmienny wpływ hormonów i enzymów. Kobiety dysponują większą ilością enzymów, przerabiających estrogeny i neutralizujących wiele chemicznie podobnych środków.

• Na przykład środek przeciwbólowy Ibuprofen nie działa tak efektywnie u pań, jak u panów. Najczęściej kobiety potrzebują wyższej dawki.
• Albo lekarstwa przeciwreumatyczne, na alergie, niedomaganie serca, czy środki znieczulające, stosowane przez dentystów (z lidocainą) działają wprawdzie dobrze, ale kobiece organizmy za szybko je wydzielają. Albo środki przeciwbólowe z paracetamolem są szybciej usuwane z organizmu, gdy kobiety zażywają pigułki antykoncepcyjne.
• Kwas acetylosalicylowy, czyli aspiryna, podawana po zawale w celu rozcieńczenia krwi, lub profilaktycznie ku zapobieganiu schorzeniom wieńcowym, powinna być najprawdopodobniej dozowana wyżej, gdyż ilość receptorów na trombocytach jest różna u kobiet i u mężczyzn. Ale na ten temat nie ma jeszcze odpowiednich badań.
• Lekarstwa na obniżenie ciśnienia działają na kobiety za mocno, przez co prowadzą do zawrotów głowy, lub omdleń.
• Środki blokujące beta, wywierające wpływ na ciśnienie krwi i częstotliwość uderzeń serca, działają rozmaicie: najłatwiej zdaje się gromadzić we krwi propranolol; z kolei metoprolol koncentruje się we krwi lepiej, gdy kobieta zażywa tabletki antykoncepcyjne; a bisoprolol na przykład w przypadku osłabienia mięśnia sercowego nie działa tak efektywnie u kobiet jak u mężczyzn.
• Określone lekarstwa na zakłócenie rytmu pracy serca wywoływały u niektórych chorych zagrażające życiu komplikacje, przez co wycofane zostały ze sprzedaży. Fatalny środek dotknął przede wszystkim kobiety, tak więc wygląda na to, że kobiece serca reagują wrażliwiej na tego rodzaju bodźce.
• Tabletki nasenne, rozpuszczające się w jelicie cienkim, (na przykład z hydratem chloralu) zaczynają w przypadku kobiet działać później, ale za to trzymają dłużej. Powodem jest fakt, że zawartość jelita u kobiet wędruje wolniej. W rezultacie pomimo pigułki kobiety zasypiają dużo później niż planowały, czasami dopiero nad ranem, przez co na drugi dzień są niewyspane.
• Antybiotyki rozpuszczalne w tłuszczu (jak tertracykliny i eythromycin) zostają wchłonięte przez tkanki tłuszczowe szybciej i nie tam, gdzie trzeba, gdyż kobiety wyposażone są w więcej tłuszczu niż mężczyźni (50% - panie, a 30% - panowie). Dlatego niektóre dobrze rozpuszczalne w tłuszczu środki ogólnie znieczulające, stosowane u pacjentek, stwarzają problemy. Za długo zatrzymywane są w żeńskich organizmach, przez co adekwatnie dłużej kobiety narażone są na reakcje niepożądane.


W większości różnice te znane są od niedawna. Niecałe dziesięć lat temu amerykańska Food and Drug Administration wywalczyła prawo do badań nad lekami dla „mniejszości”, pod którą rozumiane są kobiety, przedstawiciele innych ras niż biała, oraz inne klasy wiekowe niż średnia.
Ostrożność firm farmaceutycznych miała zresztą istotne powody. Przypomnijmy sobie skandal z conterganem ponad 40 lat temu. Pigułka spowodowała na całym świecie zniekształcenia kończyn i innych organów u więcej niż 10 tysięcy noworodków. Z troski o zdrowie kobiet i obawy przed ewentualnymi odszkodowaniami, producenci lekarstw zrezygnowali z udziału kobiet w badania klinicznych. Poza tym huśtawka hormonalna w kobiecym organizmie utrudnia dokładną obserwację działania badanego środka. Na przykład ból brzucha może u kobiety spowodować po prostu jajeczkowanie, a nie testowany preparat. Aby zdobyć dokładne, porównywalne informacje, potrzebny jest większy nakład czasu i kosztów. Trudno się więc dziwić, że przemysł farmakologiczny stroni od kobiet jako obiektów doświadczalnych.

Od końca lat dziewięćdziesiątych zarówno w USA jak i Europie firmy farmaceutyczne są zobowiązane zwracać uwagę klientom na opakowaniach produktów, na różnice w sposobie przyjmowania i dozowania lekarstw w zależności od płci i wieku. Jednak mało która firma trzyma się tego zalecenia.

Dobrze, że w ogóle coś się dzieje w tym kierunku. Ostatnio wyciąga się na światło dzienne coraz więcej oburzających faktów. W przypadku bólu podbrzusza dziewczynkom pięć razy częściej niż chłopcom usuwa się ślepą kiszkę tylko dlatego, że lekarze nie rozpoznają, iż bóle związane są z dojrzewaniem płciowym.
U kobiet z cewnikiem sercowym tak długo dochodziło do częstszych komplikacji, aż ktoś w końcu zwrócił uwagę, że cewnik był po prostu za duży dla kobiecych naczyń wieńcowych.
Z terapii rehabilitacyjnych korzysta na 7 mężczyzn tylko jedna kobieta. A to dlatego, że nie może zabrać ze sobą dzieci. A wszyscy wiemy, że dojrzała kobieta najczęściej równa się kobieta plus dzieci. Czyli oferty dla kobiet muszą umożliwiać obecność także jej potomstwa.
Musimy piętnować także postępowanie lekarzy (większości lekarzy – niestety), którzy przepisują kobietom automatycznie starsze lekarstwa i terapie, podczas gdy mężczyźni otrzymują nowsze i ulepszone w działaniu środki lecznicze. Jest to smutne odkrycie dwóch lekarek (dr Martina Niemeyer i dr Judith Günter) z naukowego instytutu bońskiej kasy chorych Allgemeine Ortskrankenkasse.
Co my, pacjentki, możemy robić, aby lekarze i naukowcy przestali traktować nas po macoszemu? Przede wszystkim zażądać od lekarza, aby przepisywał lepsze, nowocześniejsze środki lecznicze, które były już testowane na kobietach.

Nie bój się zwrócić lekarzowi uwagę, żeby zalecając dozowanie lekarstwa, zwrócił uwagę, że jesteś kobietą i być może twój organizm reaguje trochę inaczej niż ten twojego męża. Wielu lekarzy w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tej różnicy.

Przede wszystkim w razie niepożądanego działania leku natychmiast skonsultuj się z lekarzem, gdyż całkiem możliwe, że łatwo go uniknąć, jeśli otrzymasz preparat pasujący do twojego kobiecego organizmu. Nie obawiaj się, że lekarz może okazać zniecierpliwienie – w takim wypadku jest marny w swoim zawodzie. Tylko w ten sposób osiągniemy nowe, prawidłowe nastawienie wobec medycyny dla kobiet.

Abyś sama mogła łatwiej rozpoznać i zadecydować, czy musisz udać się do lekarza, czy nie, opracowaliśmy 20 najczęściej występujących dolegliwości, badania nad nimi i możliwe terapie, oraz sposoby, przy pomocy których pozbywały się ich nasze babki. Decyzja należy do Ciebie i tylko Ty przejmujesz za nią odpowiedzialność.

Ból głowy

Przede wszystkim: powtarzające się bóle głowy koniecznie wymagają konsultacji lekarza.
Ból głowy może być uwarunkowany organicznie, np. poprzez schorzenie oczu, żuchwy, zatok, zębów czy mózgu. Może zostać wywołany alergiczną reakcją na artykuły spożywcze, albo przez migrenę. Jeżeli wykluczysz wymienione możliwości, cierpisz najprawdopodobniej na obustronny ból głowy, tępo uciskający, który wychodzi z potylicy i promieniuje aż do czoła, albo do karku i ramion, przy czym czujesz napięcie muskulatury głowy, szczęki i karku.
Nowe terapie: Od października 2000 roku Berliner Charité leczy ból głowy akupunkturą, której w międzyczasie poddało się ponad 80 000 pacjentów. U 88 procentach akupunktura albo złagodziła, albo usunęła dolegliwości. Okazało się także, że toksyna botulinowa, wstrzykiwana pod zmarszczki, chroni przez około pół roku przed uciskającym bólem głowy.
Jak sobie pomóc? Wprawdzie tabletki przeciw bólowi głowy pomagają doraźnie, ale nie usuwają jego przyczyn. Za często zażywane mogą spowodować schorzenia nerek. Spróbuj zareagować na atak spokojem, ciepłem i delikatnym masażem, używając olejku z lawendy. Pomaga także moczenie nóg z dodatkiem rozgrzewającej mąki gorczycznej. Niektórzy twierdzą, że działanie zimna łagodzi bóle głowy (polewanie karku zimną wodą, okłady mokrym ręcznikiem, chłodzące maski na oczy) oraz preparaty magnezu (napoje z tabletek musujących). Skutkuje także nacieranie kropelek olejku miętowego (znane w Polsce jako „olejek wietnamski”, za granicą „olejek chiński”) na skronie, kark i przeguby.
Uciskający ból głowy może mieć podłoże psychosomatyczne, tak więc zastanów się, czy głowa nie pęka ci od nierozwiązanych problemów.
Medycyna chińska rozróżnia między bólem głowy wywołanym przez faktory zewnętrzne (zimno, wiatr) i wewnętrzne (niedobory, lub nadmiary: zastoje krwi, deficyt energii Yang w nerkach, blokada energii życiowej Yi w wątrobie etc), które zwalczane są alternatywnymi metodami (akupunktura, herbaty ziołowe).
Zapobiegniesz uciskającemu bólowi głowy, zważając, aby nie dochodziło do napięcia muskulatury szyi, karku, łopatek, pleców i żuchwy. Poza tym unikaj nieprawidłowej pozycji siedzącej, aby nie dochodziło do patologicznego ułożenia kręgosłupa, oraz nadmiernego męczenia oczu. Wystrzegaj się także stresu, pośpiechu, ciągłego zmęczenia, nadużywania alkoholu i nieregularnego trybu życia. Pomocne w zapobieganiu bólu głowy są terapie kranio-sakralne, rolfing (za pomocą manipulacji tkanki łącznej łagodzi się napięcie muskulatury i nadaje organizmowi nowe poczucie równowagi), shiatsu (za pomocą akupunktury stymuluje się meridiany, czyli kanały energetyczne, przez które przepływa energia życiowa), masaże klasyczne i masaż stóp. Ważne jest, abyś przyjmowała wystarczająco dużo płynów (dziennie 2-3 litry herbaty ziołowej lub wody mineralnej), odżywiała się rozsądnie, troszczyła o prawidłowe trawienie i ewentualnie od czasu do czasu przeczyszczała jelito. Wspaniałe wyniki osiągniesz, stosując ćwiczenia odprężające (trening autogeniczny, joga, tai-chi (sztuka poruszania się, powstała z różnych ćwiczeń na zjednoczenie ducha, ciała i zdrowia), quigong (system ćwiczeń oddechowych i techniki cyrkulacji energii życiowej), medytacja, progresywne ćwiczenia na rozluźnienie mięśni) oraz ruch na świeżym powietrzu.

Ból pleców

Przeważnie (90%) przechodzi sam po kilku tygodniach. Tylko w wyjątkowych przypadkach kryje się pod tą dolegliwością nerw uwięziony przez krążek międzykręgowy, nowotwór, infekcja czy schorzenie reumatyczne. Także zużyte dyski tylko w 2% przypadków są bolesne. Większość dorosłych posiada zmiany na kręgosłupie bez najmniejszych dolegliwości. W powstawaniu bólu pleców częściej odgrywa rolę jednostronne obciążenie, nieprawidłowa pozycja siedząca i brak ruchu. Wtedy muskulatura napina się, uciska kręgosłup i drażni nerwy. Ból krzyża może mieć także psychosomatyczne podłoże, np. wtedy, gdy zbyt ciężki jest „krzyż”, który wzięłaś sobie na plecy. Długi dzień przy komputerze, czy ciężkie zakupy mogą wywołać lumbago. Eksperci uważają stosowaną diagnostykę za przecenioną (prześwietlenie rentgenowskie, tomografia komputerowa, spin jądra). Także operacje krążka międzykręgowego przynoszą ulgę tylko na krótki okres czasu.
Ostatnio stwierdzono, że skazywanie pacjentów na leżenie w łóżku jest nieprawidłowe. Wprost przeciwnie, zaleca się pozostawanie w ruchu. Na przykład według niemieckiej metody GRIP (Göttinger Rücken Intensiv Programm – intensywny program dla pleców) w Göttingen pacjenci trenowani są przez 6 godzin dziennie, w czasie których zdobywają siłę, kondycję, uczą się prawidłowych ruchów i postawy podczas pracy, jak i radzenia sobie z bólem. W wyniku terapii 60% chronicznie chorych powróciło do pracy.
Tak samo jak w przypadku bólu głowy 86% pacjentów pozbyło się bólu pleców za pomocą akupunktury.
Jak poza tym możesz sobie pomóc sama? W przypadku ostrego bólu egzamin zdają zastrzyki i tabletki przeciwbólowe, które jednak nie rozwiązują problemu. Ciepła kąpiel, albo prysznic odprężają, łagodząc dolegliwości i ból. Także ciepłe, wilgotne okłady z olejkiem z kwiatów z arniki i rozmarynu, przykładanie termoforu i nagrzewanie promieniowaniem podczerwonym. Na dłuższą metę najlepsze wyniki w walce z bólem pleców osiąga się, kombinując ze sobą gimnastykę leczniczą, ćwiczenia wzmacniające i odprężające, oraz psychoterapię. Ulgę przynoszą także metody medycyny alternatywnej, jak rolfing, shiatsu, feldenkrais (uświadomienie sobie własnej osoby w 4 wymiarach: postrzeganie zmysłowe, odczuwanie, myślenie i ruch, co umożliwia celowe rozszerzenie wytyczonych sobie granic i likwidację blokad), pilates (indywidualny trening złożony z opanowania ciała, techniki głębokiego oddychania i odprężenia) i osteopatia (metoda uzdrawiania, polegająca na wykryciu i korekturze zaburzeń w strukturze mięśni, stawów i ścięgien). Przyrodolecznictwo dużą wagę przykłada do sanacji jelita. Medycyna chińska rozróżnia między rodzajami bólu pleców (tępy, ostry), w zależności od tego zaleca metody leczenia ciepłem, lub zimnem, albo akupunkturą, dietą, herbatami ziołowymi, ćwiczeniami quigong i tai-chi.
Jak zapobiegać bólowi pleców? Dobre wyniki otrzymują ćwiczenia na wzmocnienie muskulatury pleców, techniki odprężające, ruch (spacery, pływanie), zrzucenie nadwagi, dieta (lekkostrawna, z redukcją tłuszczu), unikanie siedzenia i stania w jednej pozycji przez dłuższy czas, prawidłowe podnoszenie ciężaru (nie nachylać się, lecz kucnąć), unikanie sytuacji stresowych, psychoterapia.

Bóle miesiączkowe

Jeżeli po latach bezproblemowego miesiączkowania okres nagle niesie ze sobą bóle, powodem mogą być mięśniaki w macicy, zapalenia i zrosty w obrębie miednicy. Przede wszystkim endometrioza (gruczolistość, choroba polegająca na występowaniu skupisk komórek endometrium poza jamą macicy) wywołuje mocne bóle miesiączkowe.
Jak wykazała ostatnia statystyczna analiza 56 badań naukowych, na bóle najlepiej pomaga Ibuprofen. Naukowcy z Teksasu donoszą poza tym, że podobne działanie wywiera terapia ciepłem. Kobiety, które przez 12 godzin odpoczywały na podgrzewanej poduszce, czuły taką samą ulgę jak kobiety zażywające co 6 godzin ibuprofen. Najefektywniej działała tabletka plus termofor. Zwróć przy tym uwagę, że ponieważ środek ten słabiej oddziałowuje na kobiety niż mężczyzn, musisz sama odkryć, jaka potrzebujesz dawkę.
Poza tym eksperci zalecają sięgnąć do pomocy medycyny alternatywnej, jak homeopatia, czy metody medycyny chińskiej. Na samopoczucie podczas menstruacji pozytywnie wpływa regularnie uprawiany sport, już choćby dlatego, że trening kondycyjny obniża próg wrażliwości na ból. Także nie bez znaczenia jest zdrowe odżywianie, wystarczająca ilość płynów (woda mineralna, herbatki ziołowe), a również kwasy tłuszczowe nienasycone (kapsułki z olejem rybim, olejem z nasion wiesiołka i ogórecznika).
Medycyna szkolna przepisuje na bóle miesiączkowe pigułki antykoncepcyjne z wysoką zawartością gestagenów.
Jak możesz sobie poradzić sama? Najefektywniejszą metodą domową jest trzymanie ciepła: grube skarpety, moczenie stóp w ciepłej wodzie, termofor na brzuchu, albo chociaż poduszka. Także wypoczynek (w łóżku) i spokój złagodzą ból. Sport w czasie menstruacji może wzmóc i przedłużyć okres krwawienia. Ale przyjemny jest spacer, stretching i ćwiczenia odprężające. Pomaga także przyjmowanie magnezu (300 mg na dzień) przez dłuższy okres czasu, jak i chiński preparat Moxibustion z bylicą, łagodzącą skurcze mięśni. Na skurcze jelita, towarzyszące czasami skórczom podbrzusza, pomaga herbatka z anyżu, koperku i kminku. Terapia aromatami przewiduje raczenie się zapachem lawendy, melisy, pelargonii i mirtu, oraz masaże aromatycznymi olejkami, np. olejkiem jojoba, a także kąpiele z dodatkiem olejku aromatycznego zmieszanego z mlekiem, albo śmietaną. Fitoterapia (ziołolecznictwo) radzi przygotować herbatę z pięciornika kurzego ziela, który łagodzi skurcze. Łyżeczkę ziela zalać wodą i parzyć przez 10 minut; na dzień można wypić 4 szklanki, przy czym herbata nie nadaje się dla kobiet z wrażliwym żołądkiem. Pomaga także krwawnik, przywrotnik i pastuszka. Podobno egzamin zdaje także krem Nagietek: wcierany w podbrzusze 2-3 dni przed okresem, łagodzi ból i skurcze. Jeżeli odczuwasz w podbrzuszu zastój i napięcie, sięgnij do herbaty ze skrzypu.
W przypadku gdy twoje bóle rzeczywiście spowodowane są endometriozą, dobrze byłoby, abyś fatalnie osadzone komórki błony śluzowej dała usunąć endoskopowo za pomocą lasera, albo elektrody (elektrokoagulacja). Również na mięśniaki wymyślono nową terapię: embolizację. Poprzez tętnicę miednicy wprowadza się materiał zatorowy, który ma za zadanie odciąć mięśniaki od dopływu tlenu i substancji odżywczych.
Jeżeli rozmiar mięśniaka przekracza 10 cm, kobiecie grozi anemia, spowodowana obfitymi krwawieniami. Wtedy należy rozważyć operatywne usunięcie mięśniaka, a w najgorszym wypadku całej macicy.

Depresja

My wszyscy miewamy czasem chandrę. Ale jeżeli nie tylko często jesteś smutna, lecz wręcz czujesz się beznadziejnie, wszystko wydaje ci się bezsensowne, nie możesz spać ani jeść, są to symptomy depresji. Do tego tracisz pewność siebie, robisz sobie ciągle wyrzuty, nie masz ochoty na seks, a czasami nawet myślisz o samobójstwie.
Depresja występuje w przypadku, gdy określone uwarunkowanie organiczne zbiegnie się z niekorzystnymi okolicznościami w życiu. Problemy ze wczesnego dzieciństwa zdają się odgrywać tak samą ważną rolę jak ciągły stres, brak czasu i wytchnienia. Niektórzy badacze uważają depresję za sensowny mechanizm obronny organizmu. Ciało i duch przebiegle wyślizgują się realnemu niebezpieczeństwu, nierozwiązanym konfliktom, nadmiernemu obciążeniu i niezaspokojonym potrzebom. Teoria ta zrodziła nowe pytania: Co jest dla organizmu hasłem do ucieczki w depresję? Czy człowiek podatny na depresje stara się być perfekt? Czy usiłuje bez ustanku dogadzać innym? Czy znajduje się w pułapce bez wyjścia?
Poradź się lekarza, czy w twoim przypadku rzeczywiście chodzi o depresję, czy też masz „zwykłą” chandrę, przy czym opisz lekarzowi nie tylko symptomy fizyczne, ale także swoje uczucia.
Nowe terapie przewidują uprawianie sportu jako najlepsze antydepresivum (lek przeciwdepresyjny). Berlińscy naukowcy z Instytutu Poprawy Zdrowia Psychicznego za pomocą Ruchu, Sportu i Zabawy (BIFG – Institut zur Förderung seelischer Gesundheit durch Bewegung, Sport & Spiel) przeprowadzili wieloletnie badania z 60 pacjentami, cierpiącymi na chroniczną depresję. U 70% pacjentów wyraźnej poprawie uległy uczucie załamania, bojaźliwość i dolegliwości zdrowotne. Szczególnie dobre wyniki osiągali pacjenci trenujący sztukę walki, oraz pacjenci poddawani hydroterapii.
Jak możesz sobie pomóc sama? W każdym wypadku pomocna będzie psychoterapia, nawet w wykonaniu przyjaciółki. Szczególnie skuteczne są nowe rodzaje terapii – interpersonalna psychoterapia i terapia behawioralna, podczas których analizowane są konflikty i uczucia, a pacjenci zachęcani są do aktywnego działania. Medycyna szkolna zwalcza depresje klasycznymi lekarstwami (leki antydepresyjne), które oddziaływają na biochemię mózgu. Przyrodolecznictwo przewiduje w wypadku lekkich i średniociężkich przypadków depresji i chandry preparaty z dziurawca: 300 mg dziennie. Jeśli chodzi o uczucie strachu i niepokoju, to korzystniejsze od środków chemicznych okazują się wyciągi z kłącza krzewu kava-kava. Przy czym pamiętaj, aby nie używać go bez zalecenia lekarza, gdyż napój ten może uszkodzić wątrobę.

Krwawienia dziąseł

Jeżeli bakteriom udało się osiedlić pod dziąsłami, z czasem utworzą się tam torbiele. Najpierw dochodzi do zwykłego zapalenia dziąsła (gingivitis), które od czasu do czasu daje znać o sobie krwawieniem. Zaniedbane prowadzi jednak do zapalenia przyzębia, które może przejść w stan chroniczny. Dziąsła zanikają i zaatakowana zostaje szczęka.
Koniecznie zasięgnij porady lekarza.
Nowe terapie wymagają dokładnego usunięcia osadu z zębów (także płytki bakteryjnej między zębami i na korzeniach). Zabieg ten, polegający na usuwaniu kamienia cienką, ostrą łyżeczką, nie jest przyjemny. Od kilku lat eksperymentuje się z laserowym oczyszczaniem zębów, ale ta metody nie jest jeszcze całkiem opracowana. Jeżeli doszło już do zapalenia przyzębia, trzeba naciąć powstałe torbiele i usunąć spod nich kamień. Jeżeli dziąsła już zanikły, można spróbować transplantacji dziąsła z podniebienia.
Jak możesz sobie sama pomóc? Pomocny jest rozcieńczony olejek z drzewa herbacianego, którym dobrze jest posmarować dziąsła. Trochę boli i swoiście pachnie, dlatego nie rób tego bezpośrednio przed randką. Poza tym przestaw się na racjonalne odżywianie (pokarmy bogate w białko, o małej zawartości węglowodanów, witaminy, minerały). Pomocne jest odnowienie flory jelita, które wzmocni system obronny organizmu. Zapobiegniesz tego rodzaju problemom poprzez prawidłową higienę jamy ustnej: dokładne czyszczenie zębów (ale bez używania siły), pasta do zębów bez środków ściernych, właściwy sposób prowadzenia włosia szczotki, prawidłowy dobór szczotki (miękka), która zawsze musi mieć możliwość wyschnięcia, używanie nitki dentystycznej, płukanki antybakteryjne, które także możesz przygotować sama z szałwii, rumianku i nagietka. Raz, dwa razy w roku chodź do specjalisty, aby usunąć kamień z zębów.

Migrena

Ból głowy w migrenie występuje najczęściej jednostronnie, ma charakter napadowy i może trwać do kilku dni. Towarzyszą mu nudności, bladość twarzy, wrażliwość na światło i hałas, może dołączyć się skurcz mięśni głowy i szyi. Czasami ataki migreny wywołują dodatkowo zawroty głowy, zaburzenia wzroku (iskrzenie, mroczki), słuchu, mowy i koordynacji ruchów. Migrena spowodowana jest zaburzeniami naczynioruchowymi dużych tętnic głowy.
Pomimo że 60% pacjentek jest zdania, że ataki migreny zależne są od cyklu miesiączkowego, badania naukowe we Freiburgu potwierdziły ich wierzenia tylko w 14 procentach. Przyczyny nie są w pełni wyjaśnione. Wygląda na to, że zaburzenia wydzielania i przemiany niektórych amin biogennych, np. serotoniny i tyraminy, a także prostaglandyn, irytują działanie mechanizmu naczynioruchowego. Serotonina, która wpływa na utrzymanie prawidłowego napięcia ścian naczyń i odbieranie niektórych bodźców bólowych, zostaje uwalniana z płytek krwi przez tyraminę, dlatego niektóre pokarmy, zawierające tyraminę (ser, czekolada, banany, czerwone wino), mogą wywołać napady migreny. Także glutaminian, używany do wzmacniania smaku np. w chińskiej kuchni, nie ma dobrej opinii, tak samo jak azotyny i azotany w peklowanych artykułach spożywczych (np. ketchup). U 40 procent „migrenowców” napady bólu głowy potrafią zostać wywołane przez spożywanie bardzo zimnych potraw i napojów (np. lody). Nowe badania w Kolonii wykazały, że ludzie dotknięci migreną starają się funkcjonować perfekt, sami siebie zmuszają do coraz większego wysiłku i nie potrafią się zrelaksować. Podobno większość pacjentów krótko przed atakiem pracowała „na wysokich obrotach”, czuli się w formie, pełni motywacji, otwarci na wszystkie bodźce, wszystko słyszeli, widzieli, czuli, nie potrafili zignorować dzwonka telefonu i nikomu niczego odmówić. Naukowcy uważają, że przy pomocy ataku migreny mózg wywalcza sobie czas na regenerację.
Z migreną najlepiej udać się do lekarza. Każdy pacjent potrzebuje indywidualnie dobranych lekarstw i terapii. W wypadku lekkich i średnio ciężkich ataków migreny optymalne są tabletki rozpuszczalne i do żucia, zawierające aspirynę, albo pochodne preparatu, także środki z grupy paracetamolu (przynajmniej 1000 mg), jak Paracetamol, Panadol, Agap, a również leki z grupy niesterydowych przeciwzapalnych, jak Ibuprom, Ibuprofen, Nurofen, Diclofenac. W przypadku ciężkich ataków lepiej sięgnąć do triptanów: najnowszy, jaki ukazał się w Polsce to Zomig w tabletkach. Jak do tej pory tylko 1/3 pacjentek z silnymi atakami otrzymuje od lekarza receptę na drogie tryptany. Raczej przepisywane im są leki zawierające ergotaminę, powodującą zwężenie naczyń krwionośnych. Ale ergotamina może wywołać wiele niepożądanych działań: reakcja alergiczna, nudności, wymioty, biegunka, bóle w klatce piersiowej, bóle ramion i nóg, drętwienie kończyn, a nawet ból głowy. W skrajnych przypadkach może spowodować zgorzel jelit.
Ponieważ już sama migrena występuje często razem z uczuciem nudności, zaleca się przed przyjęciem środka przeciwbólowego zażycie preparatu przeciw wymiotom. Pamiętaj przy tym, że każde niekontrolowane zażywanie tabletek jest ryzykowne i w tym wypadku może doprowadzić do rykoszetowego bólu głowy.
Na uniwersytecie w Kolonii opracowano „trening przerabiana bodźców”, który ma nauczyć pacjentów nabierania dystansu do wszelkich wrażeń wizualnych i akustycznych, utrzymywania uwagi na własnym ciele i duchu, oraz progresywnego rozluźniania mięśni. Tego typu nastawienie blokuje napady migreny.
Ciekawą metodę za tzw. „terapioodporne” przypadki migreny opracowano w „Humaine Klinikum” (Neurologiczna i Psychiatryczna Klinika w Bad Saarow pod Berlinem). Psychofonia. Punktem wyjściowym jest elektroencefalogram pacjenta. Poprzez zmysł słuchu można wpłynąć na działalność mózgu, bez potrzeby świadomego słuchania. Na przykład muzyka zmienia nie tylko nastrój człowieka, ale także jego EEG. W dniu, gdy pacjent czuje się dobrze, specjalny sposób obliczania filtruje z jego EEG sygnały, dochodzące z głębiej położonych okolic mózgu, i transponuje je na szereg słyszalnych dźwięków, które nagrywane są na kasetę. W czasie migreny pacjent włącza „zdrową melodię mózgu”, której dźwięki na zasadzie rezonansu korygują zmiany w mózgu, spowodowane przez „melodię migreny”. Jest to proces czysto neurofizjologiczny, a nie psychoterapeutyczny. 80 procent pacjentów zgłosiło znaczne złagodzenie ataków migreny, a połowa z nich pozbyła się bólu głowy na zawsze.
Jak możesz pomóc sobie sama? W razie ataku poszukaj sobie przyciemnionego miejsca, gdzie będziesz mogła poleżeć w spokoju. Połóż sobie na oczy chłodzącą maskę (dostępna w aptekach). Przyrodolecznictwo zaleca wspomaganą komputerowo psychofizjologiczną terapię biofeedback, wyleczenie uzębienia i zastosowanie metod klasycznej homeopatii. Medycyna chińska leczy migrenę tak jak w przypadku bólów głowy, zajmując się nie tylko ciałem, lecz i duchem. Zaleca także ewentualne oczyszczenie jelita i racjonalny tryb życia.

Nadmierna potliwość

Przy pomocy potu organizm reguluje temperaturę ciała. Pocimy się w wysokiej temperaturze otoczenia czy wilgotności powietrza, przy wysiłku fizycznym czy wysokiej gorączce. Nadmierna potliwość zależy od zaburzeń w wymianie ciepła. Występuje często przy otyłości, cukrzycy, chorobach tarczycy, albo w momentach podniecenia emocjonalnego, np. ze strachu, co jest szczególnie irytujące, gdyż... śmierdzi. W siłowni wydzielamy pot z gruczołów ekrynowych, który wydostaje się na powierzchnię skóry bez zniszczenia cytoplazmy komórek, więc jest bezwonny. Natomiast pod stresem, komórki wydzielnicze tracą w postaci wydzieliny część cytoplazmy, co oznacza, że wydzielina potowa jest bogata w białka, nadające nieprzyjemny zapach.
Leczenie polega na podawaniu leków uspokajających i ewentualnie blokujących wydzielanie potu. Nowe terapie przewidują w najcięższych przypadkach wstrzykiwanie toksyn botuliny, które blokują pod pachą sygnał nerwu do gruczołu potowego. Szerokie badania w Niemczech, Belgii, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii potwierdzają skuteczność terapii botulinowej.
Jak możesz sobie poradzić sama? Spróbuj stosować kąpiele w środkach ściągających, np. w roztworze z chlorku glinowego. Przyrodolecznictwo zaleca kąpiel w taninie, korze dębowej, szałwii i kamforze. W przypadku nadmiernego pocenia dłoni i stóp pomaga także jonoforeza z wodą z kranu, w czasie której daną część ciała zanurzasz na 20 minut w pojemniku z wodą pod słabym prądem stałym.
Zaleca się noszenie materiałów naturalnych, które oddychają i dają się dobrze prać, ewentualnie w wysokiej temperaturze. Golenie pach i pachwin łagodzi intensywność pocenia, tak samo jak dwie szklanki dziennie herbaty z szałwii.

Przeziębienie

Dwa, trzy przeziębienia w roku są niegroźne, wprost przeciwnie, trenują odporność organizmu. Jeżeli jednak co rusz chodzisz przeziębiona, masz najprawdopodobniej problemy z systemem immunologicznym. Powodem może być stres i kłopoty, ale także jelito, gdzie powstaje 70% antyciał. Czasami tworzy się błędne koło, gdy przy ciężkich przeziębieniach przyjmujesz antybiotyki, które niszczą florę bakteryjną jelita, co dodatkowo osłabia system odpornościowy.
Przeziębienia dają się łatwo wykurować domowymi sposobami, ale jeśli uważasz, że masz osłabiony system odpornościowy, to zasięgnij porady lekarza.
Nowe terapie z USA dowodzą, że cynk wzmacnia odporność organizmu i skraca czas przeziębienia o 3 dni. Zaleca się 10 do 15 mg cynku dziennie. Ale: Quantum facit venenum! (Co za dużo to niezdrowo!) Za wysoka dawka daje odwrotny efekt – osłabia odporność. Cynk najlepiej przyswajany jest przez organizm w połączeniu z histydyną, składnikiem białka.
Natomiast szwedzcy naukowcy odkryli, że na wysuszoną błonę śluzową nosa pomaga czysty olej z sezamu.
Jak możesz poradzić sobie sama? W aptekach dostępny jest roślinny preparat z kwiatu echinacea, który bardzo wzmacnia odporność organizmu na przeziębienia; dobrze jest zażywać go na kilka tygodni przed „sezonem grypowym”. Naukowe badania potwierdziły skuteczność terapii naszych babć, które w przypadku przeziębienia podawały rosołek z kurczaka. Poza tym, jak donoszą naukowcy z Liverpoolu i Innsbrucku, bardzo skuteczny jest masaż stóp. W pierwszym okresie choroby może pomóc kuracja napotna (gorąca kąpiel, zwłaszcza stóp, przyjmowanie gorących płynów, zwłaszcza herbaty z dzikiego bzu i lipy, zażywanie polopiryny). Stosuje się również witaminę C i preparaty wapniowe. Dobrze jest położyć się do łóżka na 2-3 dni. Koniecznie dużo pić i przestrzegać diety lekkostrawnej z witaminą C (papryka, brokuły, koperek, cytryna, oliwnik). Utrzymuj odpowiednią wilgotność powietrza w domu i w biurze. Przepłukuj nos roztworem soli kuchennej, zażywaj kąpieli parowych z rozmarynem, szałwią, tymianem i kamforą. W razie zapalenia zatok przynosowych pomocne są preparaty z pierwiosnków, dzikiego bzu i goryczki. W przypadku opryszczki sprawdza się akupunktura oraz nalewki z mirtu i melisy. Homeopatia stosuje na katar Allium cepa (cebula) i w początkowej fazie przeziębienia (uczucie przemęczenia, bóle głowy i mięśni, drapanie w gardle i nosie) Eupatorium perfoliatum podawany 4 razy dziennie. Także olejki aromatyczne w lampce zapachowej, lub zmieszane ze śmietaną i dodane do kąpieli pomagają zwalczać przeziębienie: mięta, eukaliptus, tymian i olejek lemongrasowy (Palczatka kosmata).
Zapobiegniesz przeziębieniom, wzmacniając swój system odpornościowy. Unikaj stresu, zmień niezadowalające warunki życia, hartuj się gorąco-zimnymi kąpielami stóp i całego ciała, nie przebywaj w przegrzanych pomieszczeniach, unikaj wysychania błony śluzowych nosa, zażywaj ruchu na świeżym powietrzu. Nie zapomnij, że sport, śmiech i seks stymulują siły odpornościowe organizmu. Przeprowadź ewentualnie sanację jelita, unikaj cukru, białej mąki, jedz więcej owoców, warzyw, sałat, jogurtów, kefirów. Medycyna chińska leczy przeziębienia akupunkturą, dietami i ziołami.


Rozwolnienie

Rozwolnienie jest z reguły niegroźne, może oznaczać reakcję na nieprawidłowe jedzenie, lub infekcję (grypa jelitowa), albo nawet na stres (nic dziwnego, skoro w jelicie znajduje się 100 milionów komórek nerwowych). Jeżeli jednak symptomy rozwolnienia utrzymują się uporczywie i czujemy się słabo, mogą być oznaką poważniejszych chorób: uczulenia na określone artykuły spożywcze, cięższe infekcje, także przywleczone z podróży (salmonella, shigelle), polipy w jelicie, zapalenia (Colitis – wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Crohn’a – zapalenie przewodu pokarmowego), zaburzenie flory w jelicie jako reakcji polekowej (po antybiotykach), schorzenia trzustki, woreczka żółciowego albo nerek.
Jeżeli po 3 dniach ciągle jeszcze cierpisz, albo jeśli rozwolnienie uporczywie powraca, zasięgnij porady lekarza. Nie zażywaj sama żadnych leków na biegunkę, gdyż nie tylko niepotrzebnie poirytujesz florę jelita, ale możesz niechcący zatuszować salmonellozę.
Nowe terapie, opracowane w USA i Szkocji, opierają się na fakcie, że potrawy, bogato przyprawione, mają działanie antybakteryjne. Nie bez powodu z krajach o gorącym klimacie je się na ostro, spożywając szczególnie dużo czosnku i goździków. Na przykład w Norwegii na jeden posiłek przypadają dwie przyprawy, natomiast w Indiach dziesięć. Podczas urlopu w ciepłych krajach powinno jeść krajowe, tradycyjne potrawy, ale tylko przegotowane.
Jak możesz sobie poradzić sama? Połóż się do łóżka, weź termofor, rób ciepłe okłady na brzuch (szczególnie dobre są z kminku), trzymaj stopy w cieple. Dużo pij, na przykład herbatę rumiankową, miętową jak i z anyżu, kminku i koperku, może być też słodzona czarna herbata, ewentualnie coca-cola z paluszkami. Jak tylko ci się polepszy, możesz jeść suchary i papkę z płatków owsianych, gotowaną marchewkę, jabłko, jagody i borówki. Gdy dobrze zniesiesz dietę, wróć do normalnego jedzenia.
Homeopatia przewiduje kilka metod na rozwolnienie, które muszą być indywidualnie dopasowane, w zależności od rodzaju rozwolnienia i powodu.

Sucha skóra

Zbyt częste kąpiele, twarda woda i agresywne dodatki do kąpieli, suche powietrze i promieniowanie od komputera mogą wysuszyć skórę. Proces starzenia się skóry zaczyna się już mniej więcej od 25 roku życia. Skóra staje się cieńsza, bardziej pomarszczona i najczęściej suchsza, zwłaszcza w przypadku problemów z przemianą materii i przy zażywaniu hormonów. U wielu osób problemy psychiczne dają znać o sobie przez swędzenie i suchość skóry.
Dermatolodzy, szczególnie w przemyśle kosmetycznym, co rusz odkrywają nowy środek, nawilżający skórę. Badacze uniwersytetu w Wiedniu odkryli, że ekstrakt z grzybów shiitake (Japończycy nazywają je „grzybami długiego życia”), stymuluje maleńkie naczyńka w skórze do wzrostu i podnosi dokrwienie skóry. Najlepsze są kremy nawilżające z olejem roślinnym, gdyż takie potrafią najlepiej połączyć się z własnymi tłuszczami skóry. Skutecznie nawilżają środki z dodatkami, jak czystym Aloes Era, mocznikiem i kwasem hialuronowym.
Poza tym pomożesz skórze pozbyć się nadmiernej suchości, rezygnując z kąpieli na rzecz prysznicu (lepiej letni, niż gorący). Poranny masaż rękawiczką do masażu poprawi przekrwienie skóry i tym samym zaopatrzenie w substancje odżywcze. W wilgotną skórę wcieraj roślinne olejki. Zatroszcz się o to, aby powietrze w pomieszczeniu było wilgotne (nawilżacz powietrza, rośliny doniczkowe, wietrzenie). Nie pal i nie przebywaj w zadymionych miejscach. Unikaj wystawiania skóry na działanie promieni UV, chroń się zwłaszcza przed porażeniem słonecznym. Zażywaj ruchu na świeżym powietrzu, pij dużo wody mineralnej i herbatek ziołowych, spożywaj dużo owoców i warzyw oraz migdały. Nie nadużywaj cukru.

Swędzące oczy

Gdy wydaje ci się, że masz piasek pod powiekami, najprawdopodobniej cierpisz na suchość w oczach. Zbyt mała ilość produkowany łez lub ich zła jakość (nieodpowiedni skład filmu łzowego) prowadzą do powstania objawów zwanych zespołem suchego oka. Powstałe w wyniku tych zaburzeń objawy wynikają z nieprawidłowego nawilżenia powierzchni oka, upośledzenia odżywiania rogówki oraz łączy się ze zwiększonym ryzykiem pojawiania się zakażeń spowodowanych zmniejszonym usuwaniem ciał obcych i patogenów. Jest to raczej choroba wieku starczego, ale nie tylko. Często kobiety stosujące tabletki antykoncepcyjne, osoby przyjmujące pewne leki (Np. antyhistaminowe, adrenalinowe), czy po prostu osoby pracujące przed monitorem skarżą się na suche oczy. Badania przeprowadzone na 25 tysiącach kobiet w USA („Women’s Health Study”), udowodniły, że kobiety zażywające preparaty na złagodzenie symptomów przekwitania (szczególnie estrogeny), o wiele częściej cierpią na suche oczy niż kobiety nie poddawane terapiom hormonalnym. Poza tym suchość w oczach może wywołać jazda w kabriolecie, klimatyzacja, zadymione pomieszczenia, chlorowana woda w basenie, wyziewy farb i lakierów, zbyt mocne promieniowanie UV, osady na soczewkach kontaktowych, alergiczne reakcje na pyłki i kosmetyki. Chociaż schorzenie to nie upośledza widzenia, to jednak wysychająca rogówka jest chorobą uciążliwą. Masz zaczerwieniony spojówki, odczuwasz pieczenie i światłowstręt. Zaniedbana suchość w oczach może spowodować zapalenie spojówek. Także specjalne bakterie (Chlamydia trachomatis) i wirusy specjalizują się w irytowaniu spojówki oka.
Jeżeli dolegliwość nie przejdzie po 2, 3 dniach, albo zaczniesz odczuwać ból w oczach, udaj się do lekarza.
Nowe terapie przewidują tzw. sztuczne łzy, które wkrapla się do oka kilka do kilkunastu razy dziennie, w zależności od nasilenia choroby. Jednak ponieważ konserwanty w kroplach mogą dodatkowo podrażnić oko, lepiej jest sięgnąć do kropli bez środków konserwowych. Jeżeli cierpisz na zapalenie, wywołane bakteriami lub wirusami, lekarz przepisze ci inne lekarstwa. Eksperci ostrzegają przed środkami ściągającymi, które można otrzymać bez recepty, a które są stosowane często bez zastanowienia.
Jak możesz pomóc sobie sama? Najważniejsze, abyś nie tarła oka, nawet jeśli bardzo swędzi. Unikaj przeciągu, kosmetyków, mogących wywołać uczulenie, nie przecieraj oczu palcami. Utrzymuj w pomieszczeniu dostateczną wilgoć powietrza. Połóż na oczy wilgotny ręczniczek (ale bez rumianku, gdyż ten może wywołać reakcję alergiczną). Medycyna chińska radzi robić na oczy kompresy z herbaty z chryzantem. Przyrodolecznictwo zaleca kompresy ze świetlika.

Sztywność stawów

Obolałe, spuchnięte i sztywne stawy mogą oznaczać zapalenie stawów, artrozę (zwyrodnieniowe zmiany stawów), albo reumatyzm tkanek miękkich. Zapalenia stawów w kolanie występują u kobiet dwa razy częściej, niż u mężczyzn. Przypuszcza się, że spowodowane są one butami na wysokim obcasie.
Nowe terapie pochodzą z Essen i Brukseli. Lekarze uniwersyteckiego szpitala w Brukseli opracowali metodę, według której sztywne stawy leczy się olejem z avocado i soi. Natomiast w klinice esseńskiej lekarze zwalczają artrozę za pomocą... pijawek, które, jak odkryto, wydzielają 20 różnych substancji znieczulających. W przypadku sztywnych stawów ważne jest wykrycie przyczyny powstania schorzenia i wtedy leczenie skupione jest na likwidowaniu objawów i modyfikacji przebiegu choroby. Rodzaj stosowanych leków zależy od indywidualnego przebiegu choroby, ciężkości objawów, reakcji na leczenie. Na początku i w trakcie leczenia może wystąpić potrzeba zmiany dawki podawanych leków lub zmiany leku. Leczenie nie jest więc procesem stałym i niezmiennym, należy liczyć się z możliwością modyfikacji. Wymaga prowadzenia różnych zabiegów leczniczych: masaże, ćwiczenia usprawniające, masaże wodne, elektroterapia, ultrasonoterapia, leczenie uzdrowiskowe, terapia zajęciowa i inne, alternatywne metody leczenia. Także przyrodolecznictwo, medycyna chińska i homeopatia oferują sensowne terapie (np. krioterapia – leczenie zimnem).
Jak możesz sobie pomóc sama? Odciąż stawy poprzez zrzucenie nadwagi, przeprowadź kurację oczyszczającą organizm z toksyn i odkwaśniającą za pomocą herbat ziołowych i metod homeopatycznych, także poprzez głodówkę pod kontrolą lekarza i sanację jelita. Odżywiaj się racjonalnie (chleb pełnoziarnisty, ziemniaki, owoce, warzywa, mało białek, jak najmniej mięsa. Pomocne są okłady, maśćcie, żele i kąpiele z roślin leczniczych, które łagodzą ból i działają przeciwzapalnie. Na artrozę dobre są okłady z iłów pochodzenia wulkanicznego (tzw. okłady fango), na zapalenie stawów okłady z gliny leczniczej. Przydatne jest także pływanie i gimnastyka wodna.

Szumy uszne

Wiele ludzi słyszy dzwonienie, brzęczenie, gwizdanie, szum wiatru, wody, tętnienie itp. przy braku bodźca akustycznego w otoczeniu. Niekiedy złudzenia słuchowe są lokalizowane nie tyle w uchu, co w głowie. Pojawiają się i nasilają okresowo, albo męczą stale. Są bardzo uciążliwe i przykre nawet przy niewielkim stężeniu. W samej Austrii na szumy uszne skarży się 350 tys. ludzi, w Niemczech 10 mln, w USA 44 mln, a na całym świecie liczbę dotkniętych tą dolegliwością szacuje się na 1 miliard.
Przyczyny są różne, chociaż najczęstszym powodem jest stres akustyczny, na jaki ludzie często beztrosko wystawiają swoje biedne uszy. Poza tym szumy mogą być spowodowane przez choroby ucha zewnętrznego (korek woszczynowy zatykający przewód słuchowy), środkowego, wewnętrznego (choroba Méniè’a, guz nerwu słuchowego, a także ośrodkowego układu nerwowego. Mogą być związane z ogólnym złym stanem zdrowia, a także towarzyszyć chorobom krwi, nerek, wątroby, niedoczynnością tarczycy, zatruciom niektórymi związkami chemicznymi i lekami, zespołom nerwicowym i chorobom psychicznym. Taka różnorodność przyczyn utrudnia rozpoznanie i leczenie, i wymaga współpracy wielu specjalistów (neurologa, neurochirurga, laryngologa, radiologa, internisty).
Im wcześniej rozpoczniesz leczenie szumu usznego, tym większe są szanse na wyleczenie, z tym że koniecznie musisz najpierw wyjaśnić, czy cierpisz rzeczywiście na szumy uszne (tinnitus auris), czy też masz może nagłe osłabienie słuchu (na przykład jedno ucho staje się głuche), albo tez zawroty (choroba Méniè’a). Najczęściej leczenie polega na stosowaniu różnych leków, wpływających przede wszystkim na przepływ krwi (kroplówki, którym pacjent poddaje się przez kilka dni w szpitalu), a które w przypadku szumów usznych nie są specjalnie skuteczne. Ostatnio eksperymentuje się z preparatem żeń-szenia, który będzie można otrzymywać ambulatoryjnie. Niekiedy trzeba skorzystać z aparatów słuchowych, gdy zjawisko szumów wyraźnie pogarsza odbiór bodźców słuchowych, co przynosi jedynie pozorną ulgę, gdyż nie oznacza definitywnego wyleczenia.
Najnowszą metodą jest leczenie pulsującymi sygnałami pól elekromagnetycznych, które ma poprawić krążenie w obszarze naczyń włosowatych, wysycenie krwi tętniczej tlenem, ciśnienie parcjalne tlenu i właściwości hydrodynamiczne krwi, oraz doprowadzić do odbudowy uszkodzonego śródbłonka naczyń krwionośnych.
Psycholodzy uniwersytetu w nadreńskim Trewirze dowiedli na podstawie eksperymentów z 150 pacjentami, że skuteczna jest metoda za pomocą opracowanego przez nich treningu „Odwracania Uwagi i Odprężenia”, który można przeprowadzać w domu na komputerze. Także efektywna okazała się terapia, opracowana przez 18 ośrodków tinnitusa w Niemczech, polegająca na noszeniu za uchem aparacika szumowego, który ma odzwyczaić pacjenta koncentrowania się na szumach usznych (tzw. Therapie Tinnitus-Retraining). Jednocześnie pacjenci poddawani są terapiom psychologicznym, trenującym neutralizowanie stresu, podwyższenie postrzegania zmysłowego, techniki odprężania).
Jak możesz pomóc sobie sama? Przyrodolecznictwo zaleca infuzje czystej soli kuchennej, która działa zasadowo. W berlińskiej klinice Moabit szumy uszne zwalcza się pijawkami, które położone za uchem nie zostawiają wyraźnych blizn. Medycyna chińska rozróżnia szumy uszne w zależności od wysokości tonu: wysoki i głośny ton oznacza zaburzenia funkcji wątroby i woreczka żółciowego, które często spowodowane są stresem; słaby, a długotrwały szum może sygnalizować deficyt energii Yin w nerkach. Zaleca się leczenie akupunkturą, elektroakupunktura, akupunktura laserową (laser promieniowania podczerwonego), przyjmowanie preparatów miłorzębu w celu poprawy zużycia tlenu, a w ciężkich przypadkach stosuje się leczenie tlenem.
Unikaj stresu, palenia tytoniu, zredukuj nadwagę, zwiększ aktywność ruchową (najlepiej takie dyscypliny jak jazda na rowerze, natomiast odradza się wszelki sport wyczynowy i sztuki walki), stosuj treningi relaksujące.

Tycie przy braku apetytu

Jeżeli zauważyłaś, że przybywasz na wadze, pomimo, że nie masz apetytu, najprawdopodobniej cierpisz na niedoczynność tarczycy. Dalsze symptomy tej choroby to: osłabienie, zmęczenie, suchość i szorstkość skóry, senność (powyżej 9-10 godzin snu dziennie), powolność mowy, obrzęk powiek, stałe odczuwanie zimna, zmniejszona potliwość, zimna skóra, obrzęk twarzy, osłabienie pamięci, zaparcie, wypadanie włosów, cienkie włosy i łamliwe paznokcie, bladość warg, zadyszka, ochrypły głos, nerwowość, zaburzenia miesiączkowania, osłabienie słuchu lub szum w uszach (tinnitus – dotyczy około 2/3 chorych z niedoczynnością!), kołatanie serca, osłabienie mięśni, bóle mięśni i stawów, parestezja (uczucie mrowienia, kłucia, palenia), nadwrażliwość na zmienną temperaturę, ociężałość psychiczna, powolność ruchów, depresja, wzrost poziomu cholesterolu. Ponadto niedoczynność tarczycy może się przyczyniać do nadciśnienia, chorób serca, otyłości, cukrzycy, artretyzmu, raka i ropniaka płuc, bezpłodności i chorób kobiecych, bólów głowy (w tym migreny), problemów emocjonalnych i zachowania się, częstych infekcji, kandydozy (grzybicze zapalenie błon śluzowych jamy ustnej, pochwy, skóry i paznokci), chorób skóry (np. czyraków). Niedoczynność tarczycy powoduje obrzęk mięśnia serca i obecność płynu w worku osierdziowym (worek włóknisto-surowiczny obejmujący serce).
Nowe terapie przewidują badanie wszystkich kobiet w wieku przekwitania, zażywających hormony, na funkcjonalność tarczycy przynajmniej 1 – 2 razy do roku. Zauważono bowiem u 40% kobiet tendencje do niedoczynności tarczycy wywołanej przyjmowanie sztucznych estrogenów.
Leczenie przewiduje zażywanie hormonów tarczycy. Ustalając dawkę, lekarze zwracają uwagę, czy receptory hormonów nie uległy uszkodzeniu z powodu długotrwałej niewydolności tarczycy. W walce z tą chorobą pomocne są mikroelementy, jak cynk, magnez, żelazo, miedź, selen, ale ponieważ ich nadmiar jest szkodliwy, nie wolno ci zażywać ich bez wiedzy lekarza. Ponadto korzystne są witamina A, B-complex, C, E, wapno, kwas foliowy, L-karnityna i minerały śladowe.
Unikaj nadmiaru jodu (w soli jodowanej), kapusty, brukselki, rzepy, kalafiora i soi (maja właściwości wolotwórcze). Poza tym do substancji sprzyjających powstawaniu niedoczynności tarczycy należą polichlorowane bifenole (farby i środki chroniące drewno), rezorcyna, ftalany (plastiki), bromoform, barbiturany (leki uspokajająco-nasenne), fluorki (pasty do zębów) tiocyjanki (papierosy), kofeina (kawa), aspiryna, sole litu (leki przeciwdepresyjne) i amiodaron (leki antyarytmiczne: Cordarone, Opacorden).
Wapń powinien być przyjmowany co najmniej 2 do 3 godzin po hormonach tarczycy.
Kobiety przyjmujące estrogeny (np. Premarin, pigułka antykoncepcyjna) mogą potrzebować więcej hormonów tarczycy. Insulina lub podobne doustne leki obniżające poziom glukozy zmniejszają efektywność hormonów tarczycy. Leki obniżające cholesterol wiążą hormony tarczycy i powinny być przyjmowane 4 do 5 godzin później. Antykoagulanty (leki przeciwzakrzepowe) nasilają swoje działanie przy przyjmowaniu hormonów tarczycy.

Ugniatanie na klatkę piersiową

Ucisk i uczucie dławienia, albo duszenia w piersi w wypadku kobiet często zrzucane są na konto nerwowości i stresu. Niekiedy jednak jest to symptom choroby wieńcowej, a nawet zwiastun zawału. Typowy ból wieńcowy umiejscowiony jest w środkowej części klatki piersiowej i odczuwany, jak gdyby pochodził z głębi, spoza mostka (stad określenie ból zamostkowy). Jest on tępy i czuje się jak rozpieranie, ściskanie, gniecenie, dławienie, palenie, pieczenie. Promieniuje zwykle ku górze aż do szczęki, dając charakterystyczne uczucie dławienia w gardle, oraz w kierunku lewego ramienia, czemu może towarzyszyć drętwienie ręki. Czasami promieniuje do prawej połowy klatki piersiowej, albo w innych kierunkach. Obok bólu typowego wieńcowego zdarzają się też bóle nietypowe pod względem lokalizacji, promieniowania, charakteru i wywołujących ich okoliczności. Mogą wychodzić z innych miejsc niż mostek, nawet spoza obrębu klatki piersiowej (np. z okolicy szyi, kończyn górnych lub nadbrzusza).
Do czynników sprzyjających występowaniu bólu wieńcowego należą: wysiłek fizyczny (wtedy mówimy o tzw. dławicy wysiłkowej), pośpiech, silna emocja, nagła zwyżka ciśnienia tętniczego krwi, mroźna, wietrzna pogoda, posiłek spożyty bezpośrednio przez wysiłkiem i tym podobne sytuacje zwiększające zapotrzebowanie mięśnia sercowego na tlen. Czasami jednak bóle występują w stanie spoczynkowym.
Koniecznie skorzystaj z porady lekarza.
Nowe terapie zalecają spacer kilka razy w tygodniu. Badania w Kolonii, przeprowadzone na 477 tysiącach pacjentów, wykazały, że żwawy spacer 3-4 razy w tygodniu chroni przed zawałem. Przez długi okres czasu terapia hormonalna (sztuczne estrogeny) uważane były za zapobiegające zawałowi, co jednak w międzyczasie okazało się pomyłką.
Jak możesz poradzić sobie sama? Rzuć palenie, unikaj dymu od papierosów i ogranicz spożywanie alkoholu, pozbądź się nadwagi, jedz dużo warzyw, sałatę, owoce. Używaj tylko tłuszczy nienasyconych, przede wszystkim oleju z oliwek. Na bóle klatki piersiowej pomagają terapie neutralne i oddechowe.


Upławy


W określonej ilości są naturalnym stanem fizjologicznym. Pod wpływem obecnych w pochwie zdrowej kobiety pałeczek kwasu mlekowego, w obecności glikogenu powstaje kwas mlekowy, który wytwarza w pochwie środowisko kwaśne (pH 4,5), działające bakteriobójczo. Jest to mechanizm samooczyszczania pochwy, zależny od wydzielania estrogenów.
Jeżeli jednak wyciek jest nieprzeźroczysty i ma nieprzyjemny zapach, jest objawem chorobowym (np. drożdżyca, rzęsistkowica, albo nawet schorzenie nowotworowe).
Drożdżyca i rzęsistkowica są zaraźliwe. Zwalczane zostają tabletkami, maściami i czopkami dopochwowymi. Ostatnio wynaleziono preparat, który ma wzmacniać odporność organizmu na tego rodzaju infekcje. W celu osiągnięcia efektywnej immunizacji potrzebne są przynajmniej trzy zastrzyki. Jednak pomimo pozorów nie jest to szczepienie, gdyż nie likwiduje bezpośrednio zarazek, lecz wzmacnia florę bakteryjną pochwy.
Jak możesz poradzić sobie sama? Przyrodolecznictwo zaleca na drożdżyce, rzęsistkowicę itp. płukanki pochwowe, nasiadówki z ziołami leczniczymi i bakterie kwasu mlekowego (jako kapsułki waginalne, albo w formie tamponu umoczonego w biojogurcie). Fitoterapia poleca preparaty z lebiody i jasnoty białej (głucha pokrzywa), które wzmacniają zdrową florę bakteryjną w pochwie.
Czasami powody chronicznych upławów mają podłoże psychosomatyczne: przepracowanie, obciążenie, stres, problemy w małżeństwie. Wraz z usunięciem tych problemów ustają upławy.
Zarażeniu chorobami, wywołującymi upławy, zapobiegniesz, używając prezerwatyw, a także unikając używania ręczników hotelowych do wycierania genitaliów.

Wyczerpanie

Kto od lat żyje pod stresem, pracuje na okrągło i eksploatuje swój organizm na wszelkie możliwe sposoby, temu grozi tzw. zespół wypalenia („Burn-out-Syndrom”). Tracisz wtedy siły, wiarę we własne możliwości, w sens dalszej pracy. Aby nie dopuścić aż do załamania nerwowego, musisz reagować na wcześniejsze sygnały, jak bezsenność, migrena, kłopoty z żołądkiem i jelitem, ból pleców, podwyższone ciśnienie, problemy z sercem, brak ochoty na seks, depresje i obawy. Choroba zaczyna się już w momencie potrzeby udowodnienia sobie czy innym, że jesteś perfekt. Niestety doskonałe osiągnięcia w pracy czynią cię dla przełożonych magnesem, przyciągającym dodatkowe zadania. Z czasem redukujesz czas wolny od pracy do zera. Jedzenie staje się czynnością uboczną, nie zwracasz uwagi na emocje, nie potrafisz zwolnić obrotów, tracisz poczucie humoru, izolujesz się coraz bardziej, a niektórzy sięgają nawet do środków dopingujących.
Nowe terapie przewidują pobyt w klinikach. Pacjent musi na nowo nauczyć się przyjmować pomoc, odczuwać własne emocje i własne ciało. Stosuje się terapie tańca, tai-chi, garncarstwo. Ważny jest proces neutralizowania stresu, odnalezienie drogi do przyjemności, organizowanie czasu wolnego i dystans do zbyt wysoko wytyczonych celów. Pacjent musi zrozumieć, że nie wszystko może być najwyższego gatunku: konto, biurko, mieszkanie, dziecko, małżeństwo etc.
Jak możesz sobie sama pomóc? Medycyna szkolna leczy każdy symptom z osobna. Poza tym przepisuje się substancje mineralne i witaminy, jak Q10, cynk, selen, witamina C i E, których często brak organizmowi, narażonemu przez dłuższy czas na stres. Medycyna chińska, Ayurveda i homeopatia proponują ciekawe terapie, uczące traktować własny organizm z respektem. Przede wszystkim musisz zdać sobie sprawę, że zespół wypalenia nie oznacza, że jesteś nieudacznikiem, lecz jest wynikiem ciężkiej pracy. Powinnaś zmienić nastawienie do swoich planów. 1. Zmień swoje zbyt wysokie cele na bardziej realistyczne. Wytyczaj cele etapowe. 2. Odpoczywaj. 3. Traktuj sprawy mniej osobiście. 4. Dbaj o siebie co najmniej tak jak o swoją pracę. 5. Podkreślaj pozytywne strony swoich osiągnięć. 6. Stosuj techniki relaksacyjne. 7. Traktuj dom i pracę jako dwa oddzielne światy.

Zapalenie pęcherza moczowego

Zakażenia układu moczowego częściej występują u kobiet niż u mężczyzn, a częstotliwość ta wzrasta z wiekiem. Sprzyjają temu odmienności anatomiczne narządu moczowego, a mianowicie krótsza cewka moczowa u kobiet oraz bliskość ujścia pochwy i odbytu. Bogatsza flora bakteryjna w pobliżu ujścia zewnętrznego cewki moczowej u kobiet znajduje łatwiejszą drogę do pęcherza moczowego, zwłaszcza przy wszelkich mikrourazach samej cewki, np. w czasie stosunku płciowego. Czynnikiem bakteryjnym będącym najczęstszą przyczyną zakażeń jest Gram-ujemna pałeczka okrężnicy (Escherichia coli), następnie pałeczki odmieńca (Proteus) i otoczkowce (Klebsiella).
Zapalenie pęcherza moczowego objawia się bólami w okolicy łonowej, niekiedy bardzo silnymi, oraz częstym, bolesnym oddawaniem moczu.
Leczenie polega na stosowaniu środków bakteriobójczych, w tym sulfonamidów i antybiotyków. Duże znaczenie ma też utrzymanie optymalnej kwaśności moczu dla uzyskania maksymalnej efektywności leczenia. W tym celu stosuje się w dużych dawkach witaminę C i metioninę.
Nowe terapie opierają się na borówce brusznicy i żurawinie. Badania w Finlandii wykazały, że dzięki zawartości w liściach i jagodach glikozydu-arbutyny, uniemożliwiają one bakteriom przyczepianie się do błon śluzowych, dzięki czemu są wydalane. Co dzień 300 mililitrów soku z borówki brusznicy istotnie zmniejsza ilość zarazek w pęcherzu.
Homeopatia przystosowuje swoje środki do stopnia zaawansowania choroby, jej przyczyny i rodzaju bólu.
Jak możesz poradzić sobie sama? Antybiotyki używane przez medycynę szkolną pomagają doraźnie, ale nie zapobiegają nawrotom choroby. Pij dużo wody mineralnej i herbatek ziołowych, aby wypłukać zarazki z pęcherza. Jak najwięcej leż w ciepłym łóżku. Przyrodolecznictwo wspomaga terapie herbatami ziołowymi, np. z liści mącznicy lekarskiej. Także pomocne są tabletki z pieprzycy i chrzanu, oraz preparaty z oleju musztardowego i karłatki niskiej, a także wszelkie środki zawierające jeżówkę (Echinacea).
Zapobieganie polega przede wszystkim na przestrzeganiu higieny osobistej. Pomyśl również o tym, że schorzenia nerek i pęcherza mają czasami podłoże psychosomatyczne (nierozwiązane problemy i konflikty, hamowana złość i frustracja.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego

W drugiej połowie cyklu zaburzony zostaje balans estrogenów i progesteronu, co u wielu kobiet pociąga za sobą zaburzenia ośrodkowego układu nerwowego (niepokój, emocjonalność, apatia, depresje, migrena, lęki, senność lub bezsenność), objawy wywołane pozakomórkowym gromadzeniem się wody (bolesny obrzęk sutków, uczucie obrzmienia i pełności w dole brzucha, bóle i zawroty głowy), objawy wywołane niedocukrzeniem krwi (okresowe osłabienie, mdłości, wymioty, czasem drgawki), niekiedy wilczy apetyt.
Nowe terapie nie próbują leczyć tak jak kiedyś każdego symptomu z osobna, lecz podchodzą do problemu całościowo. Do konceptu terapii wchodzi racjonalne odżywianie i przede wszystkim ruch. Lekki trening kondycyjny (trzy razy w tygodniu po 20 minut biegać, wędrować, tańczyć, pływać, albo nawet spacerować) poprawia samopoczucie. Regularny sport pozytywnie przesuwa granicę wrażliwości.
Najważniejszy lek na zespół napięcia przedmiesiączkowego wykoncypowało przyrodolecznictwo: znany od dawna niepokalanek mnisi (Vitex agnus castus). Naukowe badania wykazały, że leki z tej rośliny są skuteczne, gdyż obniżają wydzielanie hormonu prolaktyny. W końcu opracowano najskuteczniejszą dawkę 30 do 40 miligramów dziennie. Agnus castus jest dostępny także jako lek homeopatyczny.
Jak możesz sobie pomóc sama? Medycyna szkolna przepisuje pigułki antykoncepcyjne z wysoką zawartością gestagenów. Przyrodolecznictwo zaleca dużo świeżych warzyw i owoców, mniej tłustych potraw, za to więcej fitoestrogenów, znajdujących się w czosnku, soi, rajgrasie, kawie, słoneczniku, pietruszce, fasoli, nasionach palmy daktylowej, granatach i jabłkach, ponadto w kiełkach, olejach roślinnych, herbacie, bobie, kukurydzy, śliwkach, pestkach słonecznika i dyni, czereśniach, zielonej papryce, migdałach, pieczywie z pełnego ziarna z dodatkiem siemienia lnianego. Pożyteczne jest także przyjmowanie potasu, wapnia, magnezu i nienasyconych tłuszczy (olej z wiesiołka, nasion ogórecznika i ryby). Przeciwko gromadzeniu się wody w tkance pomaga dieta uboga w sól i obfite picie (herbaty ziołowe, woda mineralna z jak najmniejszą zawartością sodu). Należy unikać kawy i alkoholu. Poza tym pomocny jest trening przepony miednicy, masaże, joga, trening autogenny i sport na zneutralizowanie stresu.

Zgaga

Zgaga to uczucie palenia albo pieczenia za mostkiem, często wysoko na poziomie gardła, z napływaniem do ust piekącego płynu. Jeżeli czujesz zgagę po tłustym, lub zbyt obfitym jedzeniu, albo nadużyciu alkoholu, jest to sprawa nieprzyjemna, ale raczej niegroźna. Gorzej gdy powodem jest niewydolność („nieszczelność”) dolnego zwieracza przełyku, na skutek na przykład ciągłego przeciążenia żołądka. Wtedy do przełyku wraca zawartość żołądka i dwunastniku, co prowadzi do podrażnienia i zapalenia przełyku. W takim wypadku dochodzi do choroby zwanej refluks żołądkowo- przełykowy. Przy silnym natężeniu zgagi ból może promieniować aż do szyi i żuchwy. Refluks może pociągnąć za sobą podrażnienie strun głosowych (chrypka), dróg oddechowych (nocny kaszel, zapalenie oskrzeli, astma) i powikłania płucne, a w najgorszym wypadku raka przełyku.
Leczenie polega na wyeliminowaniu okoliczności i czynników sprzyjających powstawaniu refluksu i stosowaniu środków zmniejszających wydzielanie soku żołądkowego, zobojętniających kwas solny i wzmagających napięcie dolnego zwieracza przełyku, a także na podawaniu płynnych, lepkich leków alkalizujących, które dzięki swoim właściwościom fizykochemicznym chronią błonę śluzową przed działaniem czynników drażniących. Leczenie operacyjne stosuje się jedynie w przypadku powikłań (ciężkie zapalenie przełyku, nadżerki, krwawienia, pozapalne zwężenie przełyku).
Nowa terapia radiologiczno-wziernikowa, stosowana na Uniwersytecie Medycznym w Hanowerze, polega na wprowadzeniu do obszaru, dotkniętego refluksem, giętkiego cewnika, który impulsami gorąca zmusza tkankę do odbudowy.
Jak możesz poradzić sobie sama? Unikaj obfitych posiłków i potraw szkodzących (tłuste, ostre, soki cytrusowe), palenia tytoniu, picia alkoholu i kawy, noszenia obcisłych rzeczy, pracy w pochyleniu oraz dźwiganiu. Kolację spożywaj kilka godzin przed snem (dobra jest herbata z rumianku i pieczywo jasne), śpij wysoko na kilku poduszkach.
Przyrodolecznictwo zaleca proszek zasadowy i goryczkę, tysiącznik i piołun. A także żucie korzenia tatarakowego i zupki z kminku, ziemniaków, siemienia lnianego, oraz wodę, która ma działanie zasadowe, o oczywiście ekstrakty lukrecji (lakryce). Homeopatia przewiduje stosowanie fosforanu sodowego. Medycyna chińska uważa zgagę za oznakę deficytu energii Yin w żołądku, który może objawiać się także zatwardzeniem i brakiem apetytu. Leczona jest za pomocą akupunktury, specjalnych diet i ziołami.

Krys.JPG
Plik ściągnięto 819 raz(y) 394,13 KB

_________________
Krys
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-05-17, 13:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione