Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2014-01-17, 23:53
Pogódźmy się na Święta - mediacje w całym kraju
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-17, 07:55   Pogódźmy się na Święta - mediacje w całym kraju

„Pogódźmy się na Święta”- bezpłatne mediacje w Krakowie
2013-12-16

W okresie od 2 do 20 grudnia 2013 roku mediatorzy Małopolskiego Centrum Mediacji w Krakowie świadczą nieodpłatnie pomoc w porozumieniu między osobami w konflikcie rodzinnym - mediacje. Profesjonalni mediatorzy oferują swoje usługi w ramach ogólnokrajowej kampanii społecznej. Święta Bożego Narodzenia to czas szczególny. Niechaj będzie przede wszystkim okazją do pojednania.

Po raz siódmy środowisko mediatorów skupione wokół Europejskiej Akademii Negocjacji i Mediacji będzie prowadzić przed Świętami Bożego Narodzenia bezpłatne mediacje w ramach krajowej kampanii mediacyjnej „Pogódźmy się na Święta”. Zachęcamy, by zbliżające się Święta Bożego Narodzenia były nie tylko okazją do zrobienia porządków w domach, okazją do religijnych obrzędów, okazją do wyjazdu na narty, okazją do wystawnych posiłków. Niech będą przede wszystkim okazją do pojednania – mówi mediator MCM Zbigniew Gurgul.

Dla kogo? Do udziału w mediacji organizatorzy zapraszają wszystkich, którzy chcą pojednać się, lub choćby tylko zrozumieć konflikt, w którym tkwią. To kampania dla tych, którzy chcą wyjść z inicjatywą porozumienia, nawet, jeśli nie są w kontakcie z drugą stroną konfliktu. Dla tych, którzy chcą dokonać zmiany na lepsze w swoim życiu. Dla tych, którzy chcą dać najlepszy prezent na święta sobie i członkom swoich rodzin. Istotne jest, iż do mediacji mogą przystąpić zarówno Ci, którzy skierowali już swoje spory do sądu, jaki i osoby, które nie planują uruchomienia procesu sądowego.
Ponadto organizatorzy Kampanii wysłali oferty do wszystkich polskich sądów okręgowych skierowania przed 6 grudnia 2013 roku do nieodpłatnych mediacji spraw rodzinnych. Sprawy będą podejmowane przez mediatorów Sieci ENMA, w tym Stowarzyszenia Mediatorów Polskich, Małopolskiego Centrum Mediacji, a także mediatorów innych organizacji, Naczelnej Rady Adwokackiej i Okręgowych Izb Radców Prawnych - którzy zgłosili swój akces pomocy.
Dlaczego mediacja? Mediacja to dojście do porozumienia przy udziale osoby trzeciej – profesjonalnego mediatora. To próba zobaczenia problemu oczami osoby, która po drugiej stronie bariery obdarza Cię wrogością lub żywi do Ciebie żal. Każda mediacja jest poufna i w pełni dobrowolna dla obydwu stron, a mediator to osoba bezstronna i neutralna. Mediatorzy biorący udział w kampanii są wpisani na listę stałych mediatorów w sprawach rodzinnych MCM. Co ważne, mediacja to pozasądowy, alternatywny sposób rozwiązywania sporów.

W Małopolskim Centrum Mediacji czeka na Państwa wielu mediatorów – mówi mediator MCM Anna Ficek - Krajowy Koordynator Kampanii – Możecie Państwo być pewni, że profesjonalny mediator nie wyrządzi krzywdy, nie powie przykrego słowa, nie oceni. Podejmie i przeprowadzi mediacje według najwyższych standardów. Zachęcamy, by nie zwlekać z decyzją. Najlepszym prezentem pod choinkę będzie zakończenie konfliktu! Kampania „Pogódźmy się na Święta” to oferta pomocy dla harmonizacji relacji rodzinnych.

Jak się zgłosić? Wystarczy kontakt jednej ze stron telefoniczny lub mailowy:
tel.: 12 / 358-38-75, 605-610-282, 609-664-848,zbigniew.gurgul@emediator.org
Można także wypełnić formularz na stronie www.emediator.org.
Zgłoszone mediacje skoordynują Anna Ficek oraz Zbigniew Gurgul, kierując je do odpowiedniego mediatora.

Kiedy i gdzie? Mediacje odbywają się do 20 grudnia 2013 w siedzibie Małopolskiego Centrum Mediacji w Polskim Instytucie Mediacji, przy Pl. Na Stawach 1 lok. 412 A w Krakowie. Mediatorzy proszą o wcześniejszy kontakt telefoniczny lub mailowy.

:idea: Więcej informacji:
www.emediator.org
www.pogodzmysie.org
https://www.facebook.com/...zmysie/?fref=ts

apud

Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego Portal współfinansowany ze środków budżetowych, będących w dyspozycji Ministra właściwego do spraw informatyzacji

Pogodzmy_sie.jpg
Plik ściągnięto 44 raz(y) 158,26 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2013-12-25, 22:46, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Krys 

Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 170
Skąd: Austria, USA
Wysłany: 2013-12-17, 15:11   

Dziękuję!
Dziękuję Tobie, Jerzy, że napisałeś ten tekst. Dziękuję mądrym głowom, które wyszły z tą inicjatywą. Dziękuję wszystkim siłom wyższym, które sprawiły, że ten pomysł zaświtał w czyimś mózgu.

Niezmordowanie powtarzam ludziom, że poprawne (nie wspomnę już o serdecznych) stosunki międzyludzkie są niezbędne do życia.

Często trafia mnie riposta typu: "Ja bez tego mogę żyć."

Tak, ale krócej i gorzej. I to jest fakt udowodniony naukowo. Nie będę się rozpisywać szczegółowo, co dzieje się w naszym organizmie, gdy nosimy żal, kultywujemy gniew, złościmy się itd. Udam się na skróty do podsumowania: Chemia ludzi "niepogodzonych" przeciwdziała dobremu samopoczuciu i skraca życie.

Jeśli już ktoś tak mądry zorganizował pomoc, o której pisze Jerzy, to w moich oczach przestępstwem byłoby nie skorzystać z niej.

Piękna inicjatywna w pięknym czasie!
_________________
Krys
 
 
PRex 

Wiek: 49
Dołączył: 12 Lip 2011
Posty: 112
Skąd: USA
Wysłany: 2013-12-17, 19:08   

Myślę, że każdy zdaje sobie z tego sprawę, jak korzystne dla zdrowia i jak miłe są dobre stosunki z ludźmi. Jednak w charakterze ludzi o niskim poczuciu własnej wartości jest bardzo mocno rozwinięta tendencja do gniewu lub żalu, gdyż te silne emocje dają złudzenie siły.
_________________
PRex
 
 
Andrew 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 77
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 117
Skąd: North Carolina, USA
Wysłany: 2013-12-17, 19:37   

To prawda. Gdy z wysokosci mojego doswiadczenia zyciowego patrze na ten galimatias akcji i reakcji, widze jasno, ze ludzie slabi i zakomplesieni, lubuja sie w krytykowaniu innych, w obrazania sie z niklego powodu, w ogole w komplikowaniu obcowania z innymi. Bywa gorzej, bo wprost zbieraja sie w grupy i obieraja wspolnego wroga (jak motocyklisci, posiadacze psow, geje, policjanci, cudzoziemcy, kobiety etc), ktorego postanawiaja nienawiedziec, a nawet zwalczac.
A tu prosze - inicjatywa, ze palce lizac. Ale aby pogodzic sie i wybaczyc, potrzebna jest prawdziwa dawka sily charakteru. A nie prymitywna agresja, ktora sie posluguja, by nienawidziec.
_________________
Andrew
 
 
Rex 

Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 93
Skąd: Warszawa - Paris
Wysłany: 2013-12-17, 19:43   

Masz racje, Andrew. Nienawidziec potrafi kazdy prostak. Sztuka jest utrzymac dobre stosunki. Do tego brak ludziom klasy.
Ale jakiz doskonaly pomysl z tam "pogodz sie na swieta"! Oby jak najwiecej ludzi skorzystalo z tego. Swiat zrobi sie troche lepszy.
_________________
Rex
 
 
Misia 

Wiek: 34
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 110
Skąd: New York
Wysłany: 2013-12-17, 22:11   

Jestem nastawiona troche ambiwalentnie do tej kwestii... Generalnie rzecz biorac, bardzo popieram zakonczenie bitew w rodzinie, czy w gronie przyjaciol. Pamietam te chwile, gdy po klotni z kolezanka, decydowalysmy sie pogodzic - jaka to slodycz istnienia! Zupelnie, jakby czlowiek sie narodzil na nowo. Tyle nowosci bylo do opowiedzenia, rzeczy, ktore zgromadzily sie w czasie naszej glupiej "wojny".
Nawiaze jeszcze do tego, co ktos z moich przedmowcow wymienil, mianowicie, ze osoby z uwiklane w kompleksy nizszosci maja tendencje do obrazania sie z byle powodu. U nas w domu mowilo sie (do mnie raczej), ze obrazaja sie tylko panny sluzace. Ja tez bylam przez pewien czas "panna sluzaca" u arystokratycznej rodziny w Anglii, ale nie obrazalam sie, bo... bo nie bylo za co! Panstwo traktowali mnie z wlasciwa sobie wytwornoscia.
Tak wiec jakos mamy powiedzenie nie do konca bylo prawdziwe. Ale za to jak ona umiala sie obrazac, to przechodzilo ludzkie pojecie. Przyklad...

Mama: "Wy mlodzi myslicie, ze my rodzice to glupcy."
Ja: "Dlaczego tak myslisz??"
Mama: "Bo mnie ciagle krytykujesz. Tak jak teraz, ze nie umiem sie ubrac stosownie do pogody."
Ja: "Nic podobnego nie powiedzialam!"
Mama: "Insynuujesz, ze mam halucynacje, czy ze klamie?"
Ja: "Ale naprawde nie wiem, o co ci chodzi..."

I tak dalej, az po 10 minutach uzmyslawiam sobie, ze powiedzialam, ze dzisiaj jest zimno na dworze, co mama postanowila odebrac jako krytyke jej cienkiego sweterka. Przepraszanie nie pomagalo, ona po prostu chciala trwac w tej roli pokrzywdzonej, abym ja wciaz i wciaz, i jeszcze, i jeszcze, od nowa tlumaczyla, ze uwazam, ze ona jest bardzo madra i rozsadna, ze nigdy nie smialabym krytykowac jej wyboru sweterka.
Znacie to? Dam glowe, ze tak. Od wielu osob slyszalam, ze maja taka osobe w rodzinie. Manipuluje wszystkimi, napedzajac im poczucia winy, aby sie starali udobruchac pokrzywdzona.

Tak jak wspomniala, normalnie jestem za pogodzenie i wybaczeniem. Ale respektuje wyjatki, przypadki, w ktorych nie bylo nieporozumienia, lecz zimna, wredna manipulacja. W tym wyjatkowym przypadku uwazam, ze masz prawo powiedziec: "Dosyc! Nie chce widziec tej osoby wiecej w moim zyciu."

Mysle, ze pewnego dnia moje psychiczne rany, ktore zadala mi mama z zimna premedytacja, zagoja sie i moze bede mogla rozmawiac z nia i patrzec na nia nie przez pryzmat tamtego bolu i ponizenia, lecz poprzez ten dobre, rozowe okulary, przez jakie patrzy sie na matke, no bo przeciez dala zycie i za przeproszeniem myla pupe.

Tak wiec: POGODZMY SIE NA SWIETA, ale nie czepiajmy sie tych, ktorzy nie moga.
_________________
Misia
 
 
MaMa 

Dołączyła: 21 Lut 2011
Posty: 81
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2013-12-17, 22:51   

Mnie również podoba się ta kampania. I jest rzeczywiście na czasie ! Ile ludzi będzie musiało usiąść przy świątecznym stole grając jakąś rolę, udając, że kogoś lubi, a tak naprawdę dostaje bólu brzucha na myśl, że niedługo zobaczy tą czy te nieznośne osoby. Zgadzam się jednak z tym, co napisała Misia - czasem nie da się inaczej, jak urwać kontakt! Po prostu nie ma płaszczyzny i siły do rozmów, po prostu po drugiej stronie jest osoba, która może potrzebować bardzo konkretnej psychoterapii ! bez niej nie zmieni się, nie będzie w stanie współpracować nawet w małym stopniu. A iść jej na rękę - być może tego już nie da się i nie powinno się dłużej znosić!

A teraz refleksja z innej półki - dzieci w szkole. Nawet one, te dzieciaczki z podstawówki mają swoje konflikty i nie mogą z nich wybrnąć. Czasem taki konflikt rozwali całą klasę. W szkole mediatorem jest wychowawca lub pedagog szkolny. Czasem jednak nie poradzą sobie, nawet jeśli ciężko pracują z dziećmi. A kto jest winny takim błędnym zachowaniom dzieci - rodzice, a którzby inny ?! Wmawiają coś swoim dzieciom, nieładnie oceniają zachowanie drugiego dziecka lub jego rodzica, uniemożliwiając tym samym własnemu dziecku nawiązanie poprawnych i satysfakcjonujących relacji z koleżankami czy kolegami. Czasem zdarza się, że takich rodziców w klasie jest więcej i wytypują sobie jedno dziecko, żeby wykazać i sprawić, że to ono będzie uznane za gorsze, za to wskazane do nękania.
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2013-12-21, 00:50   

Ja również uważam, że nie ma nic wspanialszego niż doprowadzenie do zgody i pokoju pomiędzy skłóconymi osobami, w rodzinie czy w miejscu pracy. Ponieważ poczułam się trochę winna, że wspomniałam o konfliktowych i trudnych sprawach w czasie, kiedy warto zadbać o pokój w sercach, spokój w duszach, podkreślać zalety łagodności i potrzebę wybaczenia, postanowiłam wypunktować, jak takie konflikty można łagodzić, wygaszać lub wręcz je zakończyć. Sama nieraz musiałam stawić czoła konfliktom w pracy, w szkołach, a nawet w sporach rodzinnych. Kiedyś rozważałam nawet, czy nie zająć się mediacją zawodowo.

Sposoby rozwiązywania konfliktów

1. Prośba o wsparcie mediatora – może nim być prawnik, psycholog, radna/y, przedstawiciel organizacji społecznej, lub ktokolwiek, kto może i chce kompetentnie pomóc konkretnej osobie/om w danej sprawie.

2. Można zgodzić się na różnice czyli zgodzić się, że każdy ma trochę racji w danej sprawie. Wydaje się, że ten sposób nie dotyczy najtrudniejszych i bardzo emocjonalnych konfliktów. Te najtrudniejsze sprawy jednak muszą zostać jakoś rozwiązane – w drodze negocjacji musi być osiągnięte porozumienie, ewentualnie jakiś rozsądny kompromis.

3. Postawa asertywna. Należy poprosić/ zażądać od kogoś, aby zaprzestał określonego zachowania, albo właśnie coś zrobiła. Trzeba wyraźnie i stanowczo powiedzieć, czego się chce w tej sytuacji. Należy wtedy odważnie, głośno i poważnie wyrażać swój pogląd, patrząc prosto w oczy osobie, która czyni nam lub komuś rzecz niewłaściwą/niechcianą. Można powiedzieć np. „Chcę, abyś przestała kłamać na mój temat… „ albo delikatniej „ Wygląda na to, że mamy trudności w … „

Inne sposoby, jak szczególnie unikanie czy wycofywanie nie jest dobrym rozwiązaniem, jeśli chcemy czy decydujemy się ciągle utrzymywać związki z daną osobą/osobami. A w pracy czy w szkole dąsanie się, brak współpracy, sarkastyczne uwagi tylko pogłębią konflikt. Natomiast zawsze dobrze jest zachować poczucie humoru, o ile to jeszcze w ogóle jest możliwe i sytuacja nie jest już zbyt trudna.
Przeproszenie czy załagodzenie jest dobrym rozwiązaniem, jeśli to my nie mieliśmy racji w całym konflikcie. Należy wtedy być w stanie ustąpić bez urazy, pokazując dobrą wolę, a czasem wręcz naprawić jakąś szkodę czy krzywdę. Jednak przepraszanie zbyt częste lub z przesadą może nas pozbawić szacunku, co w końcu może doprowadzić do odnowienia konfliktu.
W rozwiązywaniu konfliktów należy wykazać się tzw. „dyplomacją”. Można starać się określić konflikt jako „wspólny problem” i nie należy określać go bardzo negatywnie, np. stwierdzając „ nie układa się nam ”, etc. Należy opanować gniew i lęk oraz przyjąć założenie, że ten konflikt można rozwiązać konstruktywnie. Można rozważyć, czy nie należy spokojnie wysłuchać drugiej strony, a zatem należy zapewnić sobie dużo czasu na zbadanie i rozwiązywanie konfliktu.
Zasadą najważniejszą i od czasów najdawniejszych stosowaną w rozwiązywaniu konfliktów jest stosowanie argumentów ad rem czyli dotyczących problemu a nie ad personam czyli nigdy argumentów osobistych. Używanie argumentów co do osoby wzmaga agresję lub reakcje obronne u tej osoby, uniemożliwiając postęp w negocjacji konfliktu. Poza tym, skupienie się na problemie umożliwia ochronienie ego drugiej strony, pozwala zachować jej twarz, ochroni jej poczucie godności, a zatem spowoduje, że u osoby tej nie wzrośnie poziom agresji niechęci do nas i konflikt nie będzie eskalował. Dodatkowo, jest to droga do utrzymania dobrych kontaktów z osobą, z którą byliśmy w konflikcie, w przyszłości.
_________________
BABA JAGA
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-22, 17:16   

Podhale Region



Mediacja zamiast procesu


Porady prawne Środa, 23 październik 2013 11:13 Opublikowano Beata Szkaradzińska
.
NOWY TARG. Mediacje, jak się okazuje, to nieco abstrakcyjny termin na Podhalu. Mimo, iż przez tydzień dyżury pełnili prokuratorzy, sędziwie, kuratorzy sądowi, a nawet mediator zawodowy, chętnych do skorzystania z ich wiedzy można policzyć na palcach jednej ręki...

- Nikt nie zgłosił się u nas z konkretnym zapotrzebowaniem - wyjaśniał prokurator Zbigniew Gabryś, zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Targu. Także w sądzie było niewiele osób podczas dyżuru mediatora zawodowego. Pojawiły się zaledwie dwie osoby, jednak ich sprawy były innego, niż mediacje kalibru...

Dlaczego, mimo, iż przez tydzień czekano na osoby chcące skorzystać z porad, tak mało ich przyszło do sądu i prokuratury?

Zdaniem prokuratora Zbigniewa Gabrysia, jest tak z prostego powodu. Mediacje dotyczą konkretnych sytuacji, gdy dana osoba, osoby chcą polubownie i bez sądu załatwić spory, także natury rodzinnej. Niestety nie wszyscy rozumieją o co chodzi w mediacji...

- To tymczasem zagadnienie o charakterze abstrakcyjnym. Zastanawiamy się „co by było, gdyby coś...". Mediacje są potrzebne więc w określonej sytuacji. Są bowiem osoby, które wolą uniknąć sądu, dogadać się... - Mogą to zrobić podczas mediacji, a mediator ma dopilnować, aby żadna ze stron nie została pokrzywdzona – wyjaśnia prokurator. Np. dana kobieta, chce aby jej mąż zaprzestał hazardu, zamiast iść do sądu daje swoje warunki, przedstawiane są podczas mediacji. Ktoś doświadcza przemocy w rodzinie, podczas mediacji może np. zarządać wyprowadzenia się tej osoby z domu... Ktoś komuś nawet przypadkiem ściął drzewo w jego lesie, zamiast od razu sprawę kierować do sądu, można podczas mediacji ustalić warunki zadośćuczynienia wyrządzonej szkody.

Prokurator podkreśla, że mediacje jest to o tyle dobrą formą, że jej wynik akceptują organy sprawiedliwości przy wyrokowaniu. – Sąd może wówczas warunkowo umorzyć postępowanie – mówi prokurator.


www.regionpodhale.pl
_ _ _ _ _ _ _ __ _ _ _ _ _ _ _



http://wiadomosci.wp.pl/t...,wiadomosc.html
_ _ _ _ _ _ _ __ _ _ __ _ _ __ _

- Mamy 45 sądów okręgowych, a każdy pracuje nad 3 tysiącami spraw rocznie. We wszystkich polskich sądach mieliśmy w tym roku w sumie 16 milionów spraw - wylicza Jerzy Śliwa. - Można zobaczyć, jaka to skala kosztów i ludzkich nieszczęść. W każdy konflikt angażujemy nasze siły, emocje, środki. Skupiamy się na tym, nie potrafimy o niczym innym myśleć. To zamrożony kapitał gospodarczy. A czasem naprawdę wystarczy, byśmy jedynie siebie posłuchali - podsumowuje.

Magda Serafin, Wirtualna Polska
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2013-12-22, 19:35, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2013-12-25, 22:44   

To bardzo ciekawe dane i informacje Jurku, w kontekście roli mediacji i trudności z dotarciem z nimi do ludzi.
_________________
BABA JAGA
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-12-25, 23:35   

Dobrych przygotowań do Świąt. Nie pijcie i uważajcie na drogach. Pocałujcie ojców i matki, przytulcie dzieci, odezwijcie się do przyjaciół, do tych zapomnianych także, nie odzywajcie się do tych którzy Wam zrobili przykrości, nie byli lojalni lub Was oszukali, bo jakaś kara i porządek musi być.

Krystyna Janda, 22 grudnia 2013
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Ale żeby po świętach nie zostało tylko powiedzenie "...Święta, święta i po świętach" , ale żeby zostało coś trwalego to chyba do tych nielojalnych można zadzwonić i im przebaczyć. Tak myślę w odniesieniu do biblijnego powiedzenia, że bliźniemu należy przebaczyć 77 razy.
Jurek
_________________
Jerzy_S
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione