Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-07-01, 00:08
TATA- czyli najważniejszy człowiek na świecie.
Autor Wiadomość
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-06-24, 01:11   TATA- czyli najważniejszy człowiek na świecie.

TATA- czyli najważniejszy człowiek na świecie.
Po Dniu Ojca.

„Jeden ojciec znaczy więcej, niż setki nauczycieli.”
( George Herbert 1593-1633)

Pewien mężczyzna przytoczony w książce doskonałego psychologa i psychoterapeuty Wojciecha Eichelbergera powiedział: „ …wspinanie się na górę staje się czymś łatwiejszym niż życie na nizinach, a z pewnością łatwiejszym niż spotkanie z kobietą i założenie rodziny.”

Chłopcy, mężczyźni bardzo często poszukują w życiu przygody, wyzwania, czasem wręcz ekstremalnych przeżyć. Jeżeli takie poszukiwanie trwa zbyt długo lub całe życie, często oznacza, że nie są gotowi, by wziąć odpowiedzialność za rodzinę. Nawet jeśli w końcu ją stworzą, mogą uciekać od niej do pracy, pasji, nałogu, kolegów czy … w góry.

Dzieci takiego ojca mają za mało, z kolei jego kobieta i matka ich dzieci ma za dużo domu i emocji związanych z opieką i ciągłemu towarzyszeniu dzieciom. Koło się zamyka, bo takie dzieci kiedyś też będą uciekać jak najdalej od rodziny i swoich dzieci, będą się ich bać, a bojąc się, mogą okazywać się nawet okrutni.

Szczególnie chłopca ojciec musi wyrwać z opiekuńczych objęć matki. Najlepiej pomiędzy 6 a 8 rokiem życia. Powinien dać mu próbkę męskiego losu, pozwolić mu sprawdzić się, wygrać różne sprawy. Potem jego syn, jako młody mężczyzna, będzie mógł odpowiedzialnie rozpocząć życie z kobietą i swoimi dziećmi, już jako spełniony mężczyzna, jak pełnowartościowy wojownik. Dziewczynka również potrzebuje ojcowskiego pokazywania świata, by była pewna siebie i odważnie potem zdobywała świat.

Niestety, jakże często zdarza się, że życie w zgodzie z własnym ojcem jest trudne. Rodzic, sam niepewny, bo kiedyś pozbawiony uwagi i prawdziwej miłości ze strony swoich rodziców, nie potrafi niczego ofiarować swoim dzieciom.

Idealny TATA powinien:

1) Być obecny przy dziecku od kołyski, potem zajmować się nim na równi z mamą swojego dziecka. Następnie ofiarować mu „ojcowskie przedszkole” – naukę jazdy na rowerze, naukę pływania i gry w piłkę, wspólne wyprawy i przygodę nawet z elementami ryzyka, inne trudy. Nie powinien się dać zrazić, nawet jeśli to wszystko nie idzie jak z płatka.

2) Od wieku 6 – 8 lat synek powinien przejść pod jeszcze pełniejszą opiekę i odpowiedzialność ojca. Kiedyś wiek sześciu lat u chłopca był czasem postrzyżyn, w innych kulturach chłopcy przechodzą procedury inicjacyjne (uwalnianie się od strachu). Od tego momentu do około 15 roku życia ojciec ma czas na nauczenie go świata, na bycie razem w trudnych warunkach i na pokazaniu mu, jak ważny jest dla swojego ojca .

3) Powyższe przejęcie w swoje ręce najważniejsze jest dla syna, dla niego bowiem ojciec to najważniejsza osoba na świecie. Córka równie mocno potrzebuje ojca, żeby kiedyś nie musiała go poszukiwać w innych mężczyznach, by zawsze czuła się pewnie, będąc obdarowana miłością ojca.

4) Powinien być obecny również w domu, gdy matka pracuje, wypoczywa lub zwiedza świat. Dzieci dowiedzą się przez to, że nie jedynym celem matki jest opieka nad nimi, że ich nie zawłaszcza i przede wszystkim, że mama ma również swoje ważne sprawy do załatwienia na świecie.

5) Powinien pokazać dzieciom, że są tak ważne, że nawet potrafi zrezygnować dla nich z czegoś ważnego , że nawet bardzo zmęczony nie odsuwa się od nich.

6) Od 16-ego roku życia swojego dziecka powinien okazywać mu już tylko szacunek i zaufanie. Czas wychowywania poprzez psychiczne oddziaływanie na dziecko skończył się, zaczął się czas na budowanie partnerstwa ze swoimi dziećmi.

Ojciec zostaje przyjacielem i już na zawsze najważniejszą osobą na świecie.

„Tatusiowie to Przerzucacze kamieni, błotni Tarzacze, wodni Chlapacze, sufitowi Podrzucacze, naramienni Galopownicy, górno-dolne, tam-i-z-powrotem, w koło Macieju-Ktosie. Tatusiowie to Przemytnicy i Powiernicy sekretów.”

między innymi po przeczytaniu „Zdradzony przez ojca” Wojciecha Eichelbergera.


Dlaczego konieczny jest tata -.jpg
Plik ściągnięto 79 raz(y) 578,5 KB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-06-24, 01:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Michał 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 71
Skąd: Ursus
Wysłany: 2012-06-24, 01:25   

Fajny tekst Babo Jago :-) . Ale najbardziej podoba mi się zdjęcie - jest na temat. Ryzyko, pokazywanie synkowi świata... na razie z dachu domu ;-) . Super.
 
 
Paweł 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 43
Skąd: Szczęśliwice Ochota
Wysłany: 2012-06-24, 10:55   

Tak, zdjęcie jest rzeczywiście wspaniałe! Gratulacje też z powodu mądrego tekstu. Mój ojciec całe życie ciężko pracował, ale jak był w domu bawił się z nami lub chodził na małe wyprawy, choćby niedaleko od domu. Opowiadał też wymyślane przez siebie bajki wieczorami. Jestem mu za te wspomnienia wdzięczny.
 
 
Maus 

Dołączyła: 22 Lut 2011
Posty: 24
Skąd: Warszawa-Włochy
Wysłany: 2012-06-24, 23:51   

Znam i znałam mężczyzn wychowanych tylko przez kobiety. Ci z nich, którzy znaleźli jakiś męski autorytet w okresie młodości (w rodzinie, sporcie, harcerstwie, czy był to ojciec nie mieszkający z matką ale często spędzający czas z synem) nie mieli większych problemów z ułożeniem sobie życia we własnej rodzinie. Trochę gorzej sytuacja wygląda w przypadku chłopców-mężczyzn, którymi zajmowały się tylko matka, babcie i ciotki lub ich ojciec, który nigdy nie odszedł, odrzucił swojego syna. Z dziewczynami z reguły nie ma problemów, nawet jeśli nigdy nie widziały ojca na oczy. Pod warunkiem, że matka nie była zaborcza i nadopiekuńcza w chorobliwy sposób. Z takich przypadków, jak ostatni wyrastają kobiety nie mogące oderwać się od matki - na zawsze z nimi zostają lub niezwykle ciężko jest im uniezależnić się od nich psychicznie.
 
 
Rosomak 

Dołączył: 14 Mar 2011
Posty: 10
Skąd: Ochota-
Wysłany: 2012-06-25, 14:03   

Łatwo mówić i łatwo pisać. Gorzej jest cokolwiek mówić, jeśli z własnym ojcem wiążą się same złe wspomnienia .... Krótko mówiąc - ten kto miał złego ojca, raczej będzie taki sam, chyba że stanie się jakiś cud i da mu siłę, by żyć inaczej. Cień i lęk chyba jednak zostaną na dnie duszy zranionego dzieciaka, który stał się dorosłym.
 
 
dudkow 

Wiek: 30
Dołączyła: 28 Lip 2015
Posty: 4
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: 2015-07-30, 10:03   

Trudno jest mówić jeśli samemu się nic takiego nie przeżyło. W ostatnich czasach jest kryzys męskości, potrzeba dobrych ojców.
 
 
KulturKampf 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Warszawa-ul. Mochnackiego
Wysłany: 2015-07-31, 10:39   

Mój ojciec zawsze był i jest w porządku - jak byłem chłopakiem i jak miałem 16-19 lat. I to pomimo, że ciężko pracował i dużo wyjeżdżał. Żeby być ojcem trzeba być po prostu dojrzałym, dorosłym człowiekiem. Niektórzy do śmierci nie dojrzeją i nie są zdolni do odpowiedzialnego zachowania. I nie dotyczy to tylko mężczyzn. O kobietach mniej się mówi, w Polsce temat macierzyństwa to tabu. Ojców można krytykować, a jeśli ktoś pokaże, że matka zachowuje się nieodpowiedzialnie to zakrawa na najrzadsze i najdziwniejsze odstępstwo od normy i zaczyna się rwetes. Gdyby zbadać, ile osób nadaje się na rodziców, obawiam się, że byłaby to mniejszość nie większość. Inna sprawa, że niektórzy z nich , po wielu błędach i problemach na żywych organizmach własnych dzieci, w końcu jakoś lepiej lub gorzej dadzą radę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione