Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2015-01-22, 23:24
Msza za zmarłych wspinaczy - ks. Adam Smólski
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-17, 21:49   Msza za zmarłych wspinaczy - ks. Adam Smólski

17 czerwca w kościele Wspólnot Jerozolimskich przy ul. Łazienkowskiej w Warszawie odbyła się Msza św. za zmarłych wspinaczy. Patronem wspinaczy jest św. Bernard, którego święto przypada 15 czerwca.
Ale 17 czerwca ma patrona św. Alberta i do postaci św. Alberta Chmielowskiego nawiązał ksiądz Adam Smólski.
Ksiądz Adam Smólski właśnie dzisiaj odprawił swą pierwszą w życiu Mszę. To byla Msza Prymicyjna i otrzymaliśmy osobiste błogosławieństwo i pamiątkowe obrazki.
Adam Smólski już w latach 70. tych XX w. był wspinaczem. Był naukowcem, ma doktorat z fizyki. Obecnie jest wdowcem i w dojrzałym wieku został księdzem.

W homilii ksiądz mówił o miłości. Nawiązując do dzisiejszej Ewangelii ksiądz mówił o miłości do nieprzyjaciół. Nie jest sztuką miłować swych bliskich - to potrafią również poganie.
Miłość do gór, przyrody, nauki nie jest miłością Ewangeliczną . Często taka fascynacja to alienacja, ucieczka na przykład w góry przed prawdziwą miłością, którą można obdarzyć tylko człowieka. Miłośc do człowieka jest trudna, bo drugi człowiek może chcieć zachować swą odrębność w wielu sprawach i nie spełni wielu oczekiwań osoby, ktora go kocha.
Na pewno ewangeliczna miłość okazywana nieprzyjaciołom jest bardzo trudna. Ale misją chrześcijanina jest nawracanie grzeszników i pokazywanie drogi do Boga. Trzeba dużo cierpliwości i miłości, żeby kogoś wyprowadzić z drogi grzechu, z nałogów.
Człowiek w swym dążeniu do bicia rekordów, do przodowania może stać się kimś, kto zawłaszcza dane przez Boga góry jako wyłączne pole dzialania czlowieka. Człowiek kolekcjonuje te przejścia, te rekordy, a często krzywdzi swoich bliskich, o których nie dba i naraża ich na stresy przebywając więcej w górach niż w domu. Swoje przejścia w górach w czasach młodości ksiądz uznał jako alienację, ucieczkę od prawdziwych wyzwań jakie Bóg stawia czlowiekowi. A warte najbardziej jest umiłowanie człowieka w potrzebie, biednego, zagubionego. Takim wzorem do naśladowania jest św. Albert Chmielowski, który służył najbiedniejszym.
Dzięki przejściom w górach ksiądz Adam Smólski, poznał braterstwo we wspinaniu, opiekę kogoś silniejszego. Za swego opiekuna z lat młodości w górach uważa Jana Wolfa. Obecnie przewodnikiem księdza jest Chrystus i obecne zadania opieki nad ludźmi poszukującymi drogi do Boga są najważniejsze.

W kościele odczytane zostaly nazwiska wspinaczy zmarlych w okresie od zeszlorocznej Mszy Św. Wyczytano także nazwiska osób zmarłych dawniej, które zgłoszono na listę zmarlych wspinaczy po zeszlorocznej Mszy św.

IMG_3353.JPG
Plik ściągnięto 107 raz(y) 2,51 MB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2014-06-17, 23:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2014-06-18, 00:04   

Bardzo ciekawy opis Jurku, ciekawe refleksje budzą się po takiej mszy. Niezwykła msza, niezwykły ksiądz, niezwykła intencja. Trudna sprawa z tym wspinaniem. Pytanie zawsze pozostanie - ile w takim wspinaniu jest ucieczki, ile egoizmu, a ile odwagi, hartu, przezwyciężania słabości, samego siebie. I ciągle to pytanie - Po co ? Jeśli cena może być tak wysoka ! Bardzo to wszystko niejednoznaczne, i chyba różne dla każdego wspinających się. Nie można wszystkich wrzucić do jednego worka, nie można dać łatwej odpowiedzi ..
Oto fragment wypowiedzi Hugo-Badera, który towarzyszył Jackowi Berbece "w drodze do jego brata" i w efekcie napisał książkę.

"-Moje wrażenie po lekturze Twojej książki jest takie, że jesteś przede wszystkim zdumiony himalaizmem.

-Tak, coraz bardziej. Ludźmi i etosem himalajskim. Jestem coraz bardziej krytyczny wobec tego. Uważam, że to są współczesne walki gladiatorów. O tym rozmawiałam też z profesorem Hołówką [Jacek Hołówka, polski filozof i etyk. Uczestnik ubiegłorocznego spotkania „Etyka i zasady we współczesnym alpinizmie” w Podlesicach – przyp. red.]. Walki gladiatorów, a zatem coś niegodnego, niedobrego. Nie powinno się pozwalać na walki gladiatorów."
! ....
Cały artykuł pod linkiem :arrow: http://wspinanie.pl/2014/...m-hugo-baderem/
_________________
BABA JAGA
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-06-18, 08:26   

Wspominając homilie innych księży na poprzednich Mszach za zmarłych wspinaczy chciałbym powiedzieć, że zawsze poruszany był wątek rozwagi, odpowiedzialności za życie.
Bezwarunkowo podkreślano bohaterstwo ratowników górskich. Natomiast jeżeli chodzi o rekordy, przodowanie w tabelach, to nie powinno stanowić sensu życia człowieka.
Myślę, że ta Msza odprawiana raz w roku jest głosem rozwagi, zatroskania o wspinaczy, szczegolnie wzruszające jest odczyczytywanie listy osób, które stracily życie w okresie ostatniego roku.
_________________
Jerzy_S
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione