Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
prof. Aleksander Badowski , pożegnanie 18 maja
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-05-16, 10:36   prof. Aleksander Badowski , pożegnanie 18 maja

Odszedł płk w st. spocz. profesor Aleksander Badowski

prof_A_Badowski


Z głębokim żalem zawiadamiamy o śmierci w dniu 28 kwietnia 2015 r. płk. w st. spocz. profesora Aleksandra Badowskiego, specjalisty chirurga, wieloletniego pracownika Kliniki Chirurgii CSK WAM, a następnie Kierownika Kliniki Chirurgii Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej.

Ceremonia nabożeństwa żałobnego odbędzie się w dniu 18 maja 2015 r. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie przy ul. Długiej 13/15 o godz. 9:30. Po nabożeństwie nastąpi wyprowadzenie na Cmentarz Wojskowy na Powązkach.

Rodzinie i Bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia.
Dyrekcja, Rada Naukowa, Zespół Kliniki Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej, Metabolicznej i Torakochirurgii oraz Pracownicy Wojskowego Instytutu Medycznego

prof_A_Badowski.jpg
Plik ściągnięto 243 raz(y) 133,88 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2015-05-16, 10:39, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
KulturKampf 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Warszawa-ul. Mochnackiego
Wysłany: 2015-05-16, 18:53   

Wojskowy i lekarz. Takie życie, odchodzą również ludzie bardzo potrzebni. Lepiej by było, gdyby właśnie tacy żyli dwa razy dłużej. Lekarze - wiem coś o tym z pierwszej ręki - często żyją nawet krócej. Bywają przemęczeni, mniej dbają o własne zdrowie niż o zdrowie pacjentów ! Jak szewc bez butów.
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-05-16, 21:18   

Żegnaj Panie Profesorze , Dzielny Żolnierzu
Sąsiedzi z ulicy Angorskiej

_ _ _ _ _ _ _ _

Bardzo licznie zgromadzeni krewni, przyjaciele i znajomi uczestniczyli w Katedrze Polowej w Mszy Sw. na pożegnanie prof. płk Aleksandra Badowskiego.
Żolnierze Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego pełnili podczas Mszy Sw. wartę przy urnie z prochami zmarłego.
Na Cmentarzu Wojskowym uformował się długi kondukt, na którego czele szła Kompania Reprezentacyjna WP i orkiestra wojskowa.
Kondukt doszedł do Alei Zasłużonych do katakumb z urnami.
Ksiądz Komandor prowadzący ceremonię pogrzebu bardzo podziękowal zebranym za liczny udzial w Mszy Św., modlitwy i przyjęcie przez wiele osób Komunii Św. w intencji zmarłego. Kwiaty przyniesione na pogrzeb świadczą o szacunku dla zmarlego i są symbolem życia trwającego mimo śmierci kogoś ze wspólnoty Kościoła.

Z przemówień dyrektora Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej i drugiego przyjaciela zmarłego wyłonił się wizerunek prof. płk Aleksandra Badowskiego jako zaslużonego lekarza niezwykle oddanego chorym.

"Alik" Badowski urodził się w 1937 r w Krużlowej koło Nowego Sącza. Chciał studiować archeologię ale trudna sytuacja materialna w jego licznej rodzinie spowodowała, że wybrał w 1954 r służbę w Wojsku Polskim. Zmarły ukończył Wojskową Akademię Medyczną.
Byl niezwykle oddanym pacjentom lekarzem. Poświęcił chorym wiele czasu kosztem swojego wypoczynku. Nie odmawiał nigdy pomocy chorym w nocy czy w święta. Był znakomitym chirurgiem, ktory wielu osobom uratowal życie. Podejmował się jako jedyny operacji bardzo trudnych przy niewielkich szansach na sukces. Wielu wdzięcznych ocalonych od śmierci pacjentów było na pogrzebie. Aleksander Badowski przeszedł całą drogę zawodową od lekarza aż do profesora doktora habilitowanego , pułkownika i Kierownika Kliniki Chirurgów. Jeszcze dwa tygodnie przed śmiercią jako czlonek Rady Naukowej udzielał konsultacji medycznych Instytutowi Wojskowemu.
Podkreślano niezwykłą opiekę i pomoc jaką okazywał młodszym lekarzom w tym wielu swoim wypromowanym doktorom. Wiele książek napisanych przez prof Aleksandra Badowskiego służy w pracy lekarzom.

Dobro, które dawał pacjentom i współpracownikom na pewno długo zachowa "Alika" Badowskiego w pamięci licznych przyjaciół


18 maja 2015, ul. Angorska - cała w bzach
Jerzy Słomczyński
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2015-05-18, 20:14, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Maus 

Dołączyła: 22 Lut 2011
Posty: 24
Skąd: Warszawa-Włochy
Wysłany: 2015-05-19, 10:18   

W naszej rodzinie jest sporo lekarzy, lekarek. Moja siostra też studiuje medycynę. To ciężka praca a bez powołania nie da się jej wykonywać w sposób zadowalający i satysfakcjonujący. Część ludzi, którzy minęli się z powołaniem znalazło zatrudnienie w biznesach związanych z medycyną - laboratoria, sprzęt medyczny, czy handel lekami. Pozostali muszą mierzyć się z wielką odpowiedzialnością - czasem naprawdę zdarza się wielki błąd, tak jak ostatnio z wycięciem zdrowej nerki pacjentowi z rakiem na drugiej. To są ciężkie sprawy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione