Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Ewa Matuszewska - Sprawy ważne, ważniejsze i najważniejsze
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-11-25, 09:00   Ewa Matuszewska - Sprawy ważne, ważniejsze i najważniejsze

:arrow: www.zakopanedlaciebie.pl

Ewa Matuszewska


Sprawy ważne, ważniejsze i najważniejsze


Moja "Czytelnia", z dala od telewizora


Władysław Tatarkiewicz filozof i historyk filozofii, estetyk i etyk, do tego historyk sztuki, materiały do traktatu “O szczęściu” rozpoczął zbierać w roku 1918, w wolnej Polsce. Do pisania traktatu Tatarkiewicz przystąpił jesienią 1938, a w sierpniu 1939 praca została ukończona.

Wybuch II wojny światowej spowodował jednak dopisanie nowego rozdziału zatytułowanego "Cierpienie", zaś kolejne fragmenty książki powstawały aż do roku 1943. John R. R Tolkien, pisarz i filolog, profesor literatury staroangielskiej, poeta i filozof, a przede wszystkim twórca powieści Władca Pierścieni, której akcja rozgrywa się w mitycznym świecie Śródziemia, ten mityczny świat tworzył podczas II wojny światowej.

Co wynika z przypomnienia tak różnych twórców? Otóż obydwaj byli filozofami, co dawało im odpowiedni dystans wobec niemożliwej do zniesienia rzeczywistości, obydwaj byli pisarzami, tworzącymi własne światy, pozwalające zapomnieć o świecie, na który nie mogło być zgody. Pisanie pomagało im przetrwać, a dla późniejszych czytelników zarówno „O szczęściu”, jak i „Władca Pierścieni”, były dowodami, jak wielką siłę pocieszenia ma Słowo – dobre, mądre, napisane i przeczytane w odpowiednim momencie. Pisanie ku pokrzepieniu serc? Polska ma długą tradycję twórczości tego właśnie rodzaju, jej najwybitniejszym przedstawicielem jest oczywiście Henryk Sienkiewicz z „Trylogią”.

Obserwując z dystansu wydarzenia ostatnich kilku miesięcy na, pożal się Boże, politycznej scenie Polski, głęboko zastanawiam się, jaki będzie ich efekt w literaturze nieuchronnie zbliżającej się IV RP? Ku pokrzepieniu serc pisać pewnie będziemy MY, na szczęście nie licząc na to, że ONI zechcą opublikować książki napisane przez „stojących tam, gdzie ZOMO” (cyt. za Prezesem). Wydawnictw prywatnych jest dość, papier można kupić w nieograniczonych ilościach, więc nie trzeba się martwić, przynajmniej do czasu.

Co będą pisać ONI? Niekończącą się opowieść o Smoleńsku, strzeliste panegiryki na cześć Prezesa i jego akolitów, pasjonujące kryminały o ograbieniu przez poprzednią ekipę kancelarii prezydenta. I tak dalej, i tak dalej.

Nie każdy może pisać, ale każdy może czytać. Zamiast wgapiać się w szklany ekran, z którego ostatnimi czasy płynie rynsztok lizusostwa dziennikarskiego, zaś ci, co wygrali, dają w TV pokaz arogancji, zwykłego chamstwa i niekompetencji, sięgnijmy po książki.
Tak właśnie zrobiłam i od kilku tygodni mój dzień zaczyna się podobnie (po dopełnieniu obowiązków związanych z opieką nad Mamą). Kawę wypijam w „Czytelni”, przeglądając prasę i czytając parę stron „Tajemniczego płomienia królowej Loany” Umberto Eco. Znakomita książka, zwłaszcza dla absolwentki bibliotekoznawstwa!

Bohater, mediolański antykwariusz zajmujący się starymi książkami, po wypadku traci pamięć. Pamięta tylko cytaty z arcydzieł literatury światowej i za ich pomocą porozumiewa się z bliskimi, próbując odzyskać tożsamość i pamięć. Wcześniej przeczytałam „Temat na pierwszą stronę”, również Umberto Eco – to z kolei książka dla dziennikarzy, niemal instruktaż, jak robić tabloid.

W kolejce czeka tego samego autora „Cmentarz w Pradze” i „Wtedy. O powojennym Krakowie” Joanny Olczak-Ronikier. Po całym dniu prozaicznych, acz ważnych zajęć wyruszam w pielgrzymkę pod Kajlas. „Góra w Tybecie. Pielgrzymka na święty szczyt” autorstwa Colina Thubrona to opowieść o tolerancji religijnej, szacunku dla wszystkich ludzi i pamięci o tych, którzy odeszli.

Dzięki tym lekturom od nowa ustalam swoją hierarchię wartości – nie denerwuje mnie fakt, że minister kultury z kulturą niewiele ma wspólnego, że w telewizji zaczynają się czystki, a poniedziałkowy program Tomasza Lisa wczoraj, 23 listopada 2015, został zastąpiony relacją z jakiejś gali, co do głębi oburzyło Mamę, namiętną oglądaczkę tegoż programu i czytelniczkę wstępniaków Lisa w Newsweeku.

Nie ma co obrażać się na rzeczywistość, trzeba tworzyć własną – w kręgu przyjaciół, z dobrymi książkami, muzyką i filmami (niekoniecznie w TV). Każdy z nas ma wszak coś własnego, cennego, czego ONI zniszczyć, zawłaszczyć ani splugawić nie mogą.

(em)

Ewa-Matuszewska.jpg
Plik ściągnięto 168 raz(y) 71,4 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2015-11-26, 10:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2015-11-26, 10:55   

Bardzo to ciekawe... Rzeczywiście szkoda, że w efekcie "tego wszystkiego" wielu ludzi, dla których to co dzieje się w wielu dziedzinach życia ważkich dla naszego kraju, będzie musiało "zaniknąć", znaleźć sobie swoje nisze, pracować gdzieś u podstaw, jakby nie byli już u siebie. Czy to jakieś polskie przekleństwo, ta wielka umiejętność kopania głębokiego rowu pomiędzy nami - rodakami ? Amerykanie również wyraźnie dzielą się na część konserwatywną i bardziej liberalną ale najważniejsze ideały jak szacunek do swojego państwa, narodu, indywidualnego człowieka oraz do Boga pozostają wspólne. Pomimo wielkich różnić ten wielorasowy i wielokulturowy tygiel stanowi całość. Nie przy użyciu siły, nacisków i manipulacji została im wszczepiona ta piękna duma ze swojego pochodzenia, korzeni (różnych), duma ze wspólnego państwa, duma z wyznawanych podstawowych wartości. Ja twierdzę, że u nas cała ta nienawiść, cała ta zakompleksiona pycha pochodzi z zacofanego sobiepaństwa poniewierającego nie-ludźmi z czworaków, którzy nie byli Polakami, nie byli do końca ludźmi, byli nic niewartymi szmatami wyposażonymi w ręce i nogi. Ten brak ucywilizowanego szacunku do drugiego człowieka, upodmiotowienia go jako uczestnika społeczeństwa - w jednych stworzył tępą pychę, w innych nieszczęsny kompleks i zawiść do drugiego, wszystko razem się wymieszało, zostało podlane manipulacjami i wyzyskiem zaborców, okupantów i ideologią bolszewików i została uwarzona ciężko strawialna i niesmaczna zupa. Ale to moje dywagacje, takie sobie i trochę na luzie.
Wrócę do pięknego tematu Władysława Tatarkiewicza i RR Tolkiena. I jednego i drugiego uwielbiam, każdego inaczej i z innego powodu. Tolkien to magia i geniusz, Tatarkiewicz to intelekt i najwyższej próby wykładowca najważniejszych, podstawowych wartości w życiu człowieka. Gdybyśmy od niego czerpali, gdybyśmy umieli przeczytać ze zrozumieniem a potem wdrożyć co prof. Tatarkiewicz ale i inni polscy intelektualiści nam jasno wyłożyli, nie bylibyśmy tak mierni. Przy tej okazji wróciłam do pracy prof. Tatarkiewicza "Dzieje sześciu pojęć". Wykłada w niej, co to jest piękno, jak kiedyś było rozumiane, o dwojakości i dwuznaczności piękna. Gdybyśmy jak starożytni potrafili zachwycać się pięknem, być może zamiast tej zupy mielibyśmy cywilizację pokoju, piękna i rozumu. Starożytni Grecy byli bardzo blisko ... J.W. Goethe wymienił wiele odmian czy składników piękna. Oto one:
głębia, pomysłowość, plastyczność, wzniosłość, indywidualność, uduchowienie, szlachetność, wrażliwość, smak, trafność, stosowność, siła działania, wytworność, dworność, pełnia, bogactwo, ciepło, czar, wdzięk, urok, zręczność, lekkość, żywość, delikatność, świetność, wymyślność, stylowość, rytmiczność, harmonia, czystość, poprawność, elegancja, doskonałość.
I na to stawiam ! :->
_________________
BABA JAGA
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2015-11-26, 11:03, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione