Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przedwojenni harcerze, zanim przyszedł czas wojny...i wojna
Autor Wiadomość
Arcyhistoria 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2011
Posty: 47
Skąd: Warszawa
  Wysłany: 2011-05-17, 23:25   Przedwojenni harcerze, zanim przyszedł czas wojny...i wojna

"POGLĄDOWA NAUKA CHODZENIA"

Harcerze, jak wiadomo, cieszyli się wielkim autorytetem w Polsce międzywojennej. Ruch skautowski był prężny, harcerze więc byli aktywni na wielu polach - na ulicy też.

Mimo, że pamiętamy - a może właśnie dlatego - jaką bohaterską ofiarę złożyli polscy harcerze w czasie wojny, okupacji i powstania warszawskiego, przypomnijmy sobie te sielskie momenty, kiedy ci dzielni młodzi ludzie pomagali kobietom, dzieciom i staruszkom w przechodzeniu przez ruchliwą jezdnię.

Gdyby nie to tragiczne wspomnienie Szarych Szeregów - to zdjęcie i opis niezaradnych przechodniów pod opieką harcerzy byłoby zabawne i ciepłe.

Oglądając je i czytając artykuł, większość z nas poczuje jednak to ukłucie w sercu.

Zdjęcie własne - powiększa się po kliknięciu.

Harcerze pomagają.jpg
Plik ściągnięto 150 raz(y) 2,32 MB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-07-05, 23:44, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-19, 07:10   

W dzisiejszych inscenizacjach scen walki z Powstania Warszawskiego , pokazywane są tylko te najbardziej widowiskowe elementy dzialalności Szarych Szeregow jak walki uliczne.
Ale przygotowanie harcerzy do tak ofiarnych dzialań, w których gotowi byli oddać życie za Ojczyznę to efekt dlugoletniej pracy. Liczne akcje przypominające bohaterow Powstania Listopadowego, Styczniowego , Walki o Odrodzenie Polski w 1918 roku budowały nastroje patriotyczne i chęć poświęcenia się dla Oczyzny.
Harcerze mieli szkolenia sanitarne, zdobywali rożne sprawności . W czasie wojny Szare Szeregi prowadziły tajne szkolenia wojskowe.
_________________
Jerzy_S
 
 
Arcyhistoria 

Pomogła: 2 razy
Dołączyła: 04 Kwi 2011
Posty: 47
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-23, 23:35   Początki polskiego harcerstwa i druh Kamiński ( Kamyk).

Tak, to był nadzwyczajny czas, kiedy Polacy mogli zacząć cieszyć się nowym państwem, dlatego pewnie wyrosło pokolenie ludzi niezwykłych, którzy nie bali się ciężkiej pracy, wyrzeczeń, trudności, a jednocześnie potrafili być niebywale radośni, pełni optymizmu, dodatkowo nasączeni ideałami wielkich romantyków, ceniących ponad wszystko braterstwo, lojalność, służbę Ojczyźnie.

Dla nich, postaci z Mickiewicza, z „Dziadów”, idee filomatów, filaretów czy bohaterowie J. Conrada i sam pisarz-żeglarz byli wzorami do naśladowania. Godność, wierność, odwaga, życie dla ważnej sprawy – oto były cechy harcerzy przedwojennej Polski.

Młodzież harcerskich drużyn, hufców, szczepów, a potem batalionów Szarych Szeregów – walczących harcerzy- miała dwie ważne cechy. Poczucie obowiązku obywatelskiego wobec swojego państwa oraz samodzielność myślenia, na którą składały się: inteligencja, ciekawość i niezależność własnego zdania. To byli twórczy, radośni i dzielni młodzi ludzie.

Jednym z nich był Aleksander Kamiński, zwany pieszczotliwie „Kamykiem”( 1903 – 15III1978 rok), jeden z najwybitniejszych pedagogów-praktyków, harcmistrz i żołnierz AK ( PS.”Hubert”, „Juliusz Górecki”), niezapomniany autor książek „Kamienie na szaniec” i „Zośka i Parasol”, profesor pedagogiki społecznej ( Uniwersytet Łódzki), do końca oddany harcerstwu. Od września 39 roku był jednym z czołowych organizatorów Szarych Szeregów, w czasie okupacji pełnił funkcję komendanta warszawskiego Małego Sabotażu „Wawer” i redaktora naczelnego (od X 1939r-X 1944r) tajnego „Biuletynu Informacyjnego”, organu prasy AK, największego konspiracyjnego pisma okupowanej Europy. W 1943 roku jako Juliusz Górecki napisał i opublikował pierwsze tajne wydanie „Kamieni na szaniec”.

Ale zanim stał się bohaterem czasów wojny, dzieciństwo spędził z rodzicami w Kijowie, na Ukrainie. Gdy ma 8 lat umarł jego ojciec. Od 12-ego roku życia pracował jako goniec w banku kijowskim, zarabiając na siebie i pomagając matce. Pod koniec 1916 roku znalazł się już w Humaniu, nad Kamionką( Sicz Zaporoska, niedaleko Targowic, miejsce sławnej „Zofiówki” – od Sophie Potockiej) z wujem, a bez matki. Nie wiadomo do końca, dlaczego matka znalazła się na Kaukazie. Odcięci od siebie przez wojny, nie mieli ze sobą kontaktu prze pięć lat. Jego domem, gniazdem stał się od 1918 roku skautowski hufiec w Humaniu. Musiał widzieć, jako 15-letni chłopak, w kwietniu 1918 roku, pięciogodzinną defiladę oddziałów II Brygady Legionów generała Józefa Hallera, pierwsze polskie sztandary w życiu.

Tak zaczęły się straszne czasy walk na wschodzie, pogromów, walk o Lwów, gdzie polegną harcerze – Orlęta, gdy płonęły polskie dwory… W końcu, w tej wielkiej historycznej zawierusze Kamyk mieszkał w ochronce, potem u późniejszego przyjaciela, harcerza Oskara Żawrockiego, dowódcy hufca w Humaniu.

Te „humańskie” lata to były narodziny dzielności, mądrości Kamyka, jako wielkiego harcerskiego wychowawcy. Surowa szkoła biedy, hartu, konspiracji, odpowiedzialności, odwagi i braterstwa – i to nie tylko z rodakami, także ze skautami z drużyn Ukraińskiej, Rosyjskiej i Żydowskiej. Kamyk od tej pory wierzył zawsze, że w organizacji harcerskiej jest miejsce dla tolerancji i zjednoczenia młodzieży z różnych środowisk, z mniejszości narodowych, różnej wiary.
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-05-24, 10:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-05-24, 05:36   

Do odpowiedzialnych zadań likwidacji katów z Gestapo wyznaczono oddział harcerski batalionu Parasol Armii Krajowej. To ostatnia nazwa oddziału z czasów przed samym Powstaniem Warszawskim.
Młody wiek wykonawców wyroków Sądu Polski Podziemnej wiązał się z dużą sprawnością fizyczną na miejscu akcji. Żołnierze Parasola byli na tyle młodzi, że nie mieli jeszcze własnych rodzin i w przypadku śmierci nie pozostawały po nich sieroty. Byli niezwykle posłuszni dowódcom i wykonywali najtrudniejsze zadania.
Zgodnie z zasadami obowiązującymi harcerzy nie palili papierosów i nie pili alkoholu.
Nie istniała obawa, że gdzieś po kielichu wygadają sekrety ich udziału w konspiracji.
Młody wiek i dziecinny wygląd łączniczek harcerek stanowił zaletę w ich pracy rozpoznawczej na miejscu przyszłej akcji. Niemcy nie podejrzewali. że tak niewinnie wyglądające dziewczęta prowadzą obserwacje wywiadowcze przechodząc koło miejsc zamieszkania czy pracy wyznaczonych do likwidacji katów z Gestapo. Zadania wywiadowcze wyznaczał szef komórki Rayski.
_________________
Jerzy_S
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione