Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Krzysztof Kamil Baczyński - 22 stycznia
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-16, 10:52   Krzysztof Kamil Baczyński - 22 stycznia

W 95. rocznicę urodzin poety,

Koncert pieśni do słów Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
śpiew - Barbara Figurniak
muzyka - Mateusz Jarosz


Słowo wstępne wygłosi Wiesław Budzyński biograf poety

Kościół Najświętszego Zbawiciela w Warszawie

22 stycznia 2016 r,
Koncert poprzedzi Msza Święta o godz. 18 :30 odprawiona w intencji poety
_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

"Poeci nie zjawiają się przypadkiem"

Wystawa grafik i rysunków Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
w Multimedialnej Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży nr XXXI
ul. Tyniecka 40, Warszawa

11- 29 stycznia 2016 r

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jeszcze parę moich obrazów z wyobraźni.

1. Warszawa ok. 1922 . Mój ojciec Kazio Słomczyński (1912 - 2003) na ul. Pańskiej w Warszawie bawi się ze swymi sąsiadami Kmitami.

2. Bukowina Tatrzańska 1950.

Mój Ojciec Kazimierz, Mama Czesława , siostra Hania (wtedy miała 8 lat) są na wakacjach u Anieli Kmity Piorun. Aniela to sąsiadka Ojca z Warszawy. Jest siostrą cioteczną poety Krzysztofa Kamila Baczyńskiego i właścicielką "Kmitówki" - Wierch Olczański 75 , Bukowina Tatrzańska. W "Kmitówce" powstawały wiersze Baczyńskiego dotyczące gór. Aniela Kmita Piorun jako pracownik Instytutu Badań Literackich w Warszawie dokonała opracowań wierszy Krzysztofa
Baczyńskiego. Wiele z tych wierszy ocaliła poprzez poszukiwania różnych kartek, brulionów, dopisków w zbiorach rodzinnych. Doprowadziła do wydania zbioru wierszy Krzysztofa.
Moja Mama pojechała do "Kmitówki" będąc w ciąży. Wkrótce ja Jurek się urodziłem w Warszawie.

3. Polana Jerzyków w Pociesze koło Palmir. Wrzesień parę lat temu.

Na dorocznej uroczystości ku czci poległych w 1944 r żołnierzy z Oddziału Specjalnego AK Jerzyki dziewczyna mówi wiersz Baczyńskiego . To "Elegia o chłopcu polskim".
Komletny odlot w obrazy okupacji, ranni, zabici, koszmary. Wokół dzieci, młodzież też zasłuchani wzruszeni.

"Zanim padłeś jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką
Czy to była kula, synku, czy to serce pękło"


W tej scenerii żołnierzy, niedawnej salwy, sztandarów, modlitw, przemówień, chrzęstu końskiej uprzęży wrażenie niesamowite . Cisza przez dłuższy czas zupełna.

4. Radość koło Warszawy, rok temu nie więcej

W domu przyjaciół rozmawiamy o tym, że podroż poślubna kilkudniowa Barbary i Krzysztofa Baczyńskich , to była podróż do Radości. Mówię przyjaciołom, że Mama mojego kolegi Jadwiga Klarner Szymanowska najlepsza przyjaciólka Barbary Drapczyńskiej wykręciła się od towarzyszenia Młodej Parze w podróży. Chciała żeby byli tylko we dwoje.
Zastanawiamy się w Radości, gdzie Młoda Para spędziła podróż poślubną, brak informacji w opisach. Jest pole do różnych domysłów, może to gdzieś w pobliżu było.

5. Powązki - sierpień 2015

Z moją siostrą Hanią szukamy grobu Barbary i Krzysztofa Baczyńskich. Zapytani chcą pomóc, ich rady płyną z dobrego serca ale nie przybliżają do celu. Dopiero wizyta w budce strażników przy wejściu na Cmentarz pozwala znaleźć grób. Kwiatów bardzo dużo, zniczy dużo się pali. Widać, że dużo osób tu przychodzi.

6.Warszawa, 16 stycznia 2016

Dostaję mail od Barbary Figurniak z miłym zaproszeniem na koncert

7. Warszawa, 17 stycznia 2016, Aniela Kmita Piorun odezwała się z zaświatów poprzez audycję
:arrow: http://www.polskieradio.p...amiatka-po-synu w Polskim Radiu

Jerzy Słomczyński

baczynski.jpg
Plik ściągnięto 2704 raz(y) 2,1 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2016-01-18, 16:47, w całości zmieniany 10 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2016-01-17, 19:08   

Jurku wspaniałe wspomnienia !!! Dobrze, że je przytoczyłeś - wszystkie autentyczne, takie własne, tak bezpośrednie jak Twoje i Twoich najbliższych wspomnienia są na wagę złota w przypadku tego niezwykłego "chłopca-poety" jakim był Krzysztof Kamil Baczyński, jeden z najukochańszych moich poetów. Poeta romantyczny i tragiczny zarazem ... To takie polskie. Jurku dziękuję w swoim imieniu, w imieniu naszych wszystkich przyjaciół z Forum Ochoty i nie tylko - w imieniu wszystkim, którym drogie są takie wspomnienia. DZIĘKUJĘ ! :-> :-)
_________________
BABA JAGA
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2016-01-18, 12:33   

Obraz z wyobrażni nr 8 z Ochoty, plus podobrazy z różnych miejsc

Wiesz Jagódko,

Lat już kilka upłynęło gdy w saloniku dawnego Centrum Artystycznego Radomska 13, Wiola Obuchowska organizowała drobną herbatkę i ciasteczka po pokazie "Górale w Warszawie czyli Posiady na Ochocie".

Było tam ze 30 osób. Nagle pada pytanie kogoś kto niedługo mieszka w Warszawie; czy tu jest może ktoś ze starych rodzin warszawskich, z przed wojny jeszcze, bo chyba tylko nowi Warszawiacy teraz tu mieszkają.
Ja mówię; ja jestem. On mówi; acha czyli jeszcze ktoś pozostał w drugim pokoleniu, myślałem że nikogo nie będzie. Ale najlepsi wyginęli.

Wiesz Jagódko,

Najlepsi wyginęli, Krzysztof Baczyński zginął. Tak to przykre.

Ale moi rodzice przeżyli, Aniela Kmita Piorun przeżyła.

Związki tych osób zaprzyjaźnionych przed wojną były silne. Przy przypadkowych spotkaniach wśród ruin warszawskich padali sobie ludzie w objęcia i nic nie mówili oprócz słów - ty żyjesz. Bo co tu mówić jeszcze.

Wyzwania stawiane tym co przeżyli były ciężkie. Jak zabezpieczyć swoje dzieci, przed niedostatkiem, jak je zabezpieczyć przed wpływem propagandy komunistycznej.


Myślę, że wsparcie przyjaciół na zasadzie podobnej do znajomości Aniela Kmita Piorun - moi Rodzice dużo też dawało.

Nie wiem czy dane będzie mnie odnalezienie kapliczki na Olczańskim Wierchu powyżej Kmitówki i wypowiedzenie tam słów modlitwy " Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu".

Ale wspólne modlitwy dziecka Anieli Kmity Piorun i jej męża, dziecka Kazimierza i Czesławy Słomczyńskich w latach rządów stalinowskich w Polsce pod ta kapliczką dawały siłę tym dzieciom - obecnie ludziom dojrzałym.

Wiersze Krzysztofa Baczyńskiego, wujka synka Anieli były tam recytowane . Syn Anieli Józik Piorun tam się modlił. Moja siostra Hania wówczas 8 -letnia tam się modliła. Śpiewane były pod Kapliczką pieśni religijne i patriotyczne i powstańcze z Powstania Warszawskiego. Dzieci dbały o to, żeby w Kapliczce co dzień były świeże kwiaty. A to był najgorszy czas stalinizmu, lipiec 1950 r. Dzieci góralskie też brały udział w tych śpiewach. Było też tam kilkoro dzieci z Kmitówki z dalszej rodziny Anieli.


W okresie mojej nauki słuchałem wielu akademii ku czci wydarzeń istotnych dla doktryny komunistycznej. Myślę, że przykład moich Rodziców, ich glęboka wiara w Boga, takie zdarzenia jak modlitwy pod Kapliczką na Olczańskim Wierchu, dawały silę potrzebną na przeczekanie czasów doktryny komunistycznej.

Śmierć w Warszawie w czasie wojny tych najlepszych nie była daremna. Męczeństwo tych uciemiężonych jak Franciszek Krajewski nie było daremne. Przychodził do Ojca Franciszek Krajewski po wyjściu z więzienia. Skazany był za udzielenie jednego noclegu w czasach stalinowskich osobie poszukiwanej za działalność w Partii Narodowej przed wojną jeszcze. Dzieci dużo rozumiały z tych trudnych spraw politycznych i zachowywały tajemnicę przed innymi dziećmi.

Myślę, ze w Warszawie najlepsi zginęli w czasie wojny, ale ich przyjaciele w trudnych czasach doktryny komunistycznej w Polsce zachowali się godnie.

PS. Moje pierwsze wakacje, jeszcze jako nienarodzonego dziecka w 1950, odbyly się w Kmitówce, w tym samym domu co ostatnie wakacje Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2016-01-18, 20:45, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
KulturKampf 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Warszawa-ul. Mochnackiego
Wysłany: 2016-01-19, 09:15   

Tak, może nie wszyscy najlepsi wyginęli, ale było ich byt wielu. Czy ktoś porządnie zbadał tą sprawę, jak bardzo śmierć większości warszawskiej , ale i polskiej ogólnie, inteligencji obniżyła szanse naszego narodu na zmianę losu politycznego i społecznej degrengolady ? Trzeba też przyznać, że poziom naszej przedwojennej inteligencji zawdzięczamy zaborcom z południa i trochę tym z zachodu. Pisze Pan, że śmierć tych ludzi nie była daremna, że dzieci się uczyły na podstawie ich doświadczeń... uważam, że o wiele lepsze dla narodu są doświadczenia pozytywne, pełne wyzwań i trudności ale też sukcesów, jak to było w Ameryce Płn. Chyba dzięki temu parciu do przodu, a nie cofaniu się wśród morza ofiar do tyłu Amerykanie są tak optymistyczni, tak pozytywnie nastawieni do siebie, do swojego kraju do swojej historii i roli w świecie.
Bardzo ciekawe te Pana wspomnienia, też zaskakujące "dla zwykłych ludzi", że Pan i Pana rodzina ma związki z K.K. Baczyńskim i jego przedwojennym życiem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione