Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-06-06, 23:47
Sue Ryder i jej skwer w Parku Wielkopolskim.
Autor Wiadomość
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2011-06-12, 23:45   Sue Ryder i jej skwer w Parku Wielkopolskim.

Skwer Sue Ryder

Zieleniec czy Park Wielkopolski położony jest pomiędzy ul. Filtrową a ul. Wawelską, na terenie Kolonii Staszica. Na jego terenie, między ulicami: Reja, Krzyckiego i Dantyszka jest Skwer Sue Ryder.

W 2006 roku skwerowi nadano imię Sue Ryder. Gospodarzem uroczystości był sekretarz m.st. Warszawy - Mirosław Kochalski, a udział wzięli między innymi: małżonka RP Maria Kaczyńska i ambasador Wielkiej Brytanii.

Sue Ryder była wyjątkową osobą, obdarzoną wielkim sercem, wrażliwością i odwagą. Niezwykły i szczodry los złączył życie tej niezwykłej kobiety z Warszawą, z Polską. Najpierw poprzez jej pomoc dla Powstania Warszawskiego i współpracę z cichociemnymi, następnie pracę organizacyjną i dobroczynną po wojnie. Otrzymawszy z rąk królowej brytyjskiej zaszczytny tytuł szlachecki, jako Lady, za swoją siedzibę wybrała Warszawę.

Poniżej przytaczam wyczerpującą informację o Sue Ryder ze strony
Kod:
sueryder.pl


Lady Ryder of Warsaw

Margaret Susan Ryder, później znana jako Sue Ryder, urodziła się 3 lipca 1923 roku w Leeds, w Anglii. Z domu rodzinnego wyniosła potrzebę niesienia pomocy biednym i pokrzywdzonym przez los.

W 1939 roku, mając zaledwie 16 lat zaciągnęła się do Formacji Pielęgniarek Pierwszej Pomocy.
W czasie II wojny światowej Susan Ryder służyła w polskiej sekcji brytyjskiego Zarządu Operacji Specjalnych (S.O.E.), zajmującej się dywersją w okupowanej Europie. Tam miała kontakt z cichociemnymi, których odwaga, determinacja i poświęcenie wywarły ogromny wpływ na jej przyszłość.

W trakcie swej służby zetknęła się bezpośrednio z ogromem ludzkiego cierpienia. Po zakończeniu wojny niosła pomoc byłym więźniom niemieckich obozów. Jednocześnie odwiedzała alianckie więzienia, ratując życie wielu skazanym na śmierć. Doświadczenia te spowodowały, że bez reszty zaangażowała się w pracę charytatywną na rzecz chorych, bezdomnych i pozbawionych środków do życia ludzi. Wkrótce jej pomoc dotarła na inne kontynenty.

W 1953 roku powołała do życia fundację swojego imienia. "There's rosemary, that's for remembrance, pray, love, remember" – cytat z Hamleta i gałązka rozmarynu stały się symbolem Fundacji, będącej żywym pomnikiem dla milionów ludzi, którzy w obronie ludzkich wartości, oddali swoje życie podczas wojny. The Sue Ryder Foundation wybudowała w piętnastu krajach świata ponad osiemdziesiąt domów, które po dziś służą chorym i cierpiącym.

Do 1978 roku organizowała wyjazdy rekreacyjne do Wielkiej Brytanii dla byłych więźniów obozów koncentracyjnych. Wraz ze swoim mężem Leonardem Cheshire, słynnym bohaterem II Wojny Światowej i wielce zasłużonym działaczem charytatywnym, inicjowała wspólne akcje humanitarne w różnych krajach świata, dotkniętych tragedią ludzką. Dla finansowania Fundacji Sue Ryder założyła ponad 600 sklepów charytatywnych.

Sue Ryder, doktor honoris causa Uniwersytetów w Liverpool, Exeter, Essex, Reading, Leeds, Kent, Londynie i Cambridge, odznaczona Orderem Św. Michała i Św. Jerzego, Orderem Imperium Brytyjskiego, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, odznaczeniem Pro Ecclesia et Pontifice, odznaczeniem Ecclesia Populoque Sevitium Praestanti.

Polska zawsze była dla Sue Ryder miejscem szczególnym. W sierpniu 1944 roku ekspediowała zrzuty broni dla walczącej Warszawy. Bezpośrednio po wojnie, wraz z międzynarodową grupą wolontariuszy, pospieszyła z pomocą stolicy, by później stale pomagać Polsce i Polakom. Tutaj wybudowała ponad 30 Domów Sue Ryder, które przyjęły pod swój dach chorych, samotnych i bezdomnych.

W 1978 roku otrzymała z nadania JKM Królowej Elżbiety II tytuł Para Anglii, przyjmując za swoją szlachecką siedzibę Warszawę. Jako Lady Ryder of Warsaw zasiadała w brytyjskiej Izbie Lordów, gdzie przez lata była gorącą orędowniczką polskich spraw. Walczyła o prawa człowieka i godność chorych i cierpiących.

Dla kontynuowania swego dzieła, w 1992 roku Lady Ryder powołała do życia całkowicie niezależną Fundację Sue Ryder w Polsce. W Polsce czuła się jak w domu i ten kraj traktowała jak swój, a Polaków jak własnych rodaków.

Była Honorowym Obywatelem m. st. Warszawy, Konstancina i Gdyni. Jej imieniem nazwano rondo w Gdyni, ulicę w Konstancinie, a ostatnio skwer w Warszawie.

Lady Ryder of Warsaw, która uczyniła swoje życie darem dla potrzebujących, odeszła 2 listopada 2000 roku, ale pamięć o niej i jej ideały pozostały.



Zdjęcie ze zbiorów własnych.




IMG_0439.JPG
Plik ściągnięto 434 raz(y) 2,58 MB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-07-05, 20:43, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
MaMa 

Dołączyła: 21 Lut 2011
Posty: 81
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2011-06-14, 15:52   Sklep charytatywny Fundacji Sue Ryder

Sklep charytatywny Fundacji Sue Ryder, kiermasze charytatywne jako formy działalności dobroczynnej

Tą ideę wymyśliła i praktykowała Lady Sue Ryder, w Wielkiej Brytanii i w wielu miejscach na świecie. Mnie wydaje się, że pomysł ten jest szczególnie ciekawy w naszych czasach, kiedy to "cierpimy" na nadmiar rzeczy, nie wykorzystujemy ich lub nie mamy komu oddać albo zwyczajnie rzecz już się nam nie podoba. Dotyczy to też przedmiotów przez nas wykonanych, stworzonych. Można wtedy oddać je do takiego sklepu, gdzie inni z kolei chętnie taką rzecz kupią, tym bardziej mając świadomość , że celem jest pomoc finansowa ludziom potrzebującym.

W krajach zachodniej Europy, USA i Australii takie i podobne metody zbierania funduszy dla ludzi potrzebujących zawsze były i są ciągle bardzo popularne. Sama mam w domu piękną muszlę oraz figurkę ceramiczną kupioną na takim właśnie stoisku, w czasie, specjalnie w celach dobroczynnych, zorganizowanym kiermaszu-bazarze. Takie imprezy mają dodatkowy swój koloryt i atmosferę, i dziwne, że organizacje pozarządowe raczej nie organizują takich kiermaszy - w każdym razie mało się o nich słyszy. Byc może całe społeczeństwo musi dojrzeć do tego - na razie chyba jednak konsumujemy i ciągle się dorabiamy. Tak się stało, że mamy dużo do nadrobienia...

Sklep Sue Ryder jest jednak w Warszawie i może nam służyć, jako mądre i ciekawe rozwiązanie kwestii naszego udziału w pomaganiu innym.

A oto fragmenty ze strony
Kod:
 www.sueryder.pl


Sklep charytatywny Fundacji Sue Ryder

00 - 585 Warszawa, ul. Bagatela 15
tel. (022) 646 58 55
sklep czynny w dni robocze od godz. 10.00 do 18.00

Serdecznie zapraszamy do naszego charytatywnego sklepu:
• ze zbędnymi rzeczami,
• po ubranie, książkę lub jakiś drobiazg,
• w charakterze wolontariusza lub
• na zwykłą, sympatyczną rozmowę.

Jedyny taki sklep w Warszawie.
Obok koszuli w kratę i dresów, znajdziemy wytworny smoking lub koktajlową suknię, gramofonowe płyty, słowniki i kryminalne powieści. Prawdziwy raj dla tych, którzy za niewielkie pieniądze szukają rzeczy mniej lub bardziej potrzebnych. To także, a może przede wszystkim miejsce, które wspiera potrzebujących. Po prostu "sklep charytatywny".

Działa od 1992 roku pod szyldem Fundacji Sue Ryder (początkowo przy ul. Marszałkowskiej, a obecnie przy ul. Bagatela 15). Zasady działania sklepu są niezwykle proste. Kiedy pani Kowalska uzna, że najwyższy czas kupić nowy płaszcz, lub że dziecko wyrosło z ubranek, pakuje je do worka i przynosi do nas. Zamiast wyrzucić je do kosza, zdecydowanie lepiej przecież przekazać je do takiego miejsca.

Niezwykle istotną sprawą jest to że panie, które pracują w naszym sklepie są wolontariuszkami - za swoją pracę nie otrzymują wynagrodzenia. Poświęcają swój czas, bo wiedzą, że ich praca jest potrzebna dla innych. Dochód ze sprzedaży przekazanych rzeczy zasila konto organizacji. Pieniądze uzyskane m.in. tą właśnie drogą przeznaczane są na cele charytatywne fundacji.

Jest rzeczą doprawdy niezwykłą, że każdego dnia znajdzie się choć jeden mieszkaniec Warszawy, który nas odwiedzi, żeby bezpłatnie przekazać nie używane już przez siebie rzeczy. Nie używane - nie znaczy bezużyteczne. Za jedyne trzy złote można kupić apaszkę czy za osiem kurtkę dla malucha lub sprawić sobie bardzo miły drobiazg. Świadomość, że te pieniądze przekazane zostaną na szczytny cel, dodatkowo utwierdza naszych klientów w przekonaniu, że wyjątkowo dobrze zainwestowali pieniądze. Bywają osoby, które znalazły u nas coś wyjątkowego, czego nie mogły nigdzie znaleźć.


Od 2005 roku nasz sklep przemienia się czasami w galerię sztuki. Co kilka miesięcy organizujemy wernisaże dzieł artystów, którzy darowują nam obrazy na kolejne charytatywne aukcje na Zamku Królewskim. W ten sposób promujemy sztukę, która sprawia, że sklep staje się atrakcyjniejszy.
 
 
KKA 

Dołączyła: 16 Mar 2011
Posty: 218
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2011-07-04, 00:10   Skwer i place zabaw w Parku Wielkopolskim,w Kolonii Staszica

Oto parę zdjęć z tego małego, ale czarującego miejsca.

IMG_0554.JPG
Plik ściągnięto 187 raz(y) 2,91 MB

IMG_0556.JPG
Plik ściągnięto 189 raz(y) 4,3 MB

IMG_0557.JPG
Plik ściągnięto 180 raz(y) 3,2 MB

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione