Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-04-22, 14:19
MISTERIUM MÓZGU
Autor Wiadomość
Krys 

Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 170
Skąd: Austria, USA
Wysłany: 2011-06-15, 02:13   MISTERIUM MÓZGU

Misterium mózgu

Żaden z ludzkich organów nie fascynuje naukowców tak bardzo jak mózg. Żadnemu ludzie nie przypisują tylu spektakularnych mocy. I żaden tak uparcie nie broni swojej tajemnicy.

Mózg. Dwa procenty wagi człowieka. Półtora kilo szarej masy z ponad 100 miliardami komórek nerwowych, które za pomocą tajemniczego kodu komunikują ze sobą przez około 8 tysięcy synaps (złącz).

Naukowcy twierdzą, że im bardziej asymetryczne są półkule mózgowe, tym lepiej funkcjonuje mózg. A więc inteligencja człowieka zależy od stopnia asymetrii mózgu. A ponieważ niesymetryczne kule mózgowe idą w parze z symetrią twarzy i ciała, nasuwa się wniosek, że osoby o symetrycznych rysach i takiejże budowie ciała, a więc osoby, zakwalifikowane przez panujące kryteria estetyki jako piękne, posiadają lepiej funkcjonujący mózg. Innymi słowy ładniejsi są mądrzejsi.

Wszyscy wiemy, że życie bywa niesprawiedliwe, ale żeby aż do tego stopnia?!
Amerykański biolog, dr Randy Thornhill, zbadał u 250 kobiet i mężczyzn symetrię półkul mózgowych, jak również stopień symetrii kończyn i rysów twarzy. Na zakończenie badana grupa została poddana testowi na inteligencję. Rezultaty były jednoznaczne.

Osoby, których lewa strona ciała jest lustrzanym odbiciem prawej, posiadają poziom inteligencji wyższy od osób odznaczających się bardziej asymetrycznym wyglądem.

„Bardzo możliwe“ - pisze Sunday Times - „że w symetrycznym ciele mózg lepiej pracuje.“

Jako przykłady ze świata prominencji dziennikarze przytoczyli Sharon Stone, która w teście na inteligencję osiągnęła rewelacyjne 154 punkty. Również Judie Foster, Richard Gere i Winona Ryder posiadają podobno nieprzeciętne współczynniki.

Jednak ładna buzia niewiele pomoże, jeżeli mózg nie będzie przez nas odpowiednio pielęgnowany. Przy czym ogromną rolę odgrywa zarówno higiena fizyczna jak i psychiczna.

- Mózg jest jak mięsień, który można trenować - twierdzi Dominic O’Brien.

Ten 39-letni Brytyjczyk wie, co mówi. To właśnie on trzy razy z kolei wygrał Międzynarodowe Mistrzostwa Pamięci w Londynie.
Przy końcu artykułu znajdziesz kilka pożytecznych wskazówek, jak utrzymać mózg w optymalnej formie.

Podstawą dobrze funkcjonującej pamięci jest zaopatrzenie mózgu w energię. Energię mózg czerpie z dostarczanej organizmowi glukozy.

Sam mózg, stanowiący tylko 2% wagi ciała, zużywa notabene aż 50% glukozy!


A więc mamy już ulubioną pożywkę komórek nerwowych - glukozę. Jednak do spalania glukozy mózgowi niezbędny jest tlen.
Tlen, słowo słusznie kojarzące nam się z ruchem na świeżym powietrzu. Ale tak z ręką na sercu, kto z nas może z czystym sumieniem powiedzieć, że dostatecznie korzysta ze świeżego powietrza?

Brak tlenu jest jednym z winowajców roztargnionej, rozkojarzonej i zapominalskiej głowy. Inny faktor, wpływający w równie negatywnym stopniu na mózg, to stres. Naukowcy twierdzą wprost, że stres jest wrogiem mózgu numer jeden.

Na stres, wywołany złośliwą uwagą przyjaciółki, organizm reaguje podobnie jak na zagrożenie przez dzikie zwierzę czy rozeźlonego neandertalczyka. W momencie, gdy mózg rejestruje stan stresu, uaktywnia on korę nadnerczy, która wydziela hormony stresu (kortyzol, adrenalinę i noradrenalinę). Podwzgórze bije na alarm, więc komórki nerwowe mobilizują całą energię na zwalczenie niebezpieczeństwa, zasygnalizowanego przez stres.

W wyniku ogłoszenia w organizmie gotowości bojowej zostają uszczuplone racje energii dla szarych komórek.

A myślenie wygłodniałymi komórkami idzie nam opornie. Powstają liczne zmiany w zakresie procesów psychicznych, reakcji motorycznych oraz wegetatywnych, dochodzi do wielu zaburzeń hormonalnych, jak i zaburzeń układu immunologicznego.

Amerykańscy badacze mózgu stwierdzili, że u osób, w żyłach których permanentnie cyrkuluje szczególnie dużo hormonów stresu, dochodzi do zaniku pewnych części mózgu.

I co teraz? Najprościej byłoby unikać stresu. Jednak właśnie to jest rzeczą prawie niemożliwą. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że stres to nie tylko stanięcie oko w oko z „Terminatorem“ czy nadgodziny pracoholików. W stan stałego podrażnienia wprawiają nas najczęściej szkodliwe przyzwyczajenia, wieczne wyścigi finansowe, dążenie do perfekcji oraz nadmiar bodźców w życiu zawodowym i prywatnym.

Ale wbrew pozorom sytuacja nie jest bez wyjścia, gdyż stres możemy w bardzo prosty sposób zneutralizować. Zażywając ruchu.

Natura zaprogramowała człowieka tak, aby na stres reagował akcją. Albo dzielnie przyłożyć wrogowi maczugą, albo czym prędzej uciec na najbliższe drzewo. Jeżeli więc nie jesteśmy w stanie zwalczyć stresu, uciekajmy. W adidasach i dresach po parku. Aktywność fizyczna redukuje krążące we krwi hormony stresu.

Jogging czy spacer to nie tylko najlepsza odtrutka na stres. Korzystając ze świeżego powietrza dostarczamy mózgowi więcej tlenu, potrzebnego, jak już wiemy, do spalania glukozy, jak i zapobiegamy, względnie zwalczamy bezsenność, wywołaną rozregulowaniem szyszynki. Szyszynką nazywamy gruczoł, który orientując się według światła, wydziela o odpowiedniej porze hormon snu melatoninę. Lekarze uważają szyszynkę za narząd sterujący biologicznym rytmem okołodobowym.

Wrażliwą na światło szyszynkę irytuje najczęściej przebywanie w pomieszczeniach zamkniętych, pozbawionych naturalnego światła dziennego. Wobec sztucznego światła zdezorientowany gruczoł nie jest w stanie rozpoznać pory dziennej, a więc wydziela melatoninę po troszeczku przez cały czas. W rezultacie czujemy się bez przerwy zmęczeni. A wieczorem nie potrafimy zasnąć, gdyż brak nam dawki uderzeniowej hormonu snu, zużytego już w ciągu dnia. W ten sposób pozbawiamy mózg możliwości mentalnej regeneracji.

Natomiast zażywając ruchu na świeżym powietrzu, wstrzymujemy wydzielanie melatoniny za pomocą naturalnego światła dziennego. Umysł jest rześki i prężny. Wieczorem zaś, gdy gaśnie światło dzienne, szyszynka ze zdwojoną energią produkuje ów boski hormon, a my padamy Morfeuszowi w objęcia. Zdrowy sen regeneruje mózg.

„Idealnym stanem do osiągnięcia najwyższej wydajności mózgu“ - podawał ostatnio szwajcarski magazyn naukowy Intra w artykule „Lernturbo Barockmusik“ - „jest wprawienie mózgu w tak zwany stan alfa.“

Intra nawiązywał do eksperymentu przeprowadzonego przez naukowców uniwersytetu Purdue w stanie Indiana, podczas którego stwierdzono, że powolne kawałki barokowych kompozycji bardzo pozytywnie wpływają na prężność ludzkiego umysłu. Wspomniane kompozycje odznaczają się sześćdziesięcioma taktami na minutę, odpowiadając tym samym rytmowi naszego organizmu w stanie odprężenia psychicznego. U osób, skonfrontowanych z tego rodzaju muzyką, zmniejsza się na zasadzie rezonansu częstotliwość pulsu i obniża ciśnienie krwi. Jednocześnie, jak wykazały badania potencjałów bioelektrycznych mózgu, szybkie fale beta, towarzyszące stanowi wzbudzenia, malały o tę samą wartość, o jaką przybierały fale alfa, charakterystyczne dla stanu odprężenia psychicznego. A właśnie odprężony mózg jest wyjątkowo prężny.

Każdemu z nas zdarzyło się już niejeden raz zapomnieć czyjegoś imienia, jakiejś liczby, tematu artykułu, który pisaliśmy przed godziną... Zatrwożeni pytamy się w duchu, czyżby to były te apokaliptyczne „pozdrowienia od Alzheimera“.

- Jak długo jesteśmy w stanie przypomnieć sobie, że coś zapomnieliśmy, nie chorujemy na Alzheimera - tłumaczy dr Allen Roses, neurobiolog z Duke University w Północnej Karolinie.

Symptomy tej choroby opisał po raz pierwszy w 1907 r. wrocławski neurolog Alois Alzheimer (1864-1915). Choroba Alzheimera prowadzi do postępującego rozkładu komórek nerwowych w mózgu. Na początek dotknięte zostają okolice, w których mieści się pamięć i umysłowe umiejętności pacjenta, później choroba rozprzestrzenia się na dalsze regiony mózgu. Dochodzi do stopniowego ograniczenia wszelkich wyższych funkcji, pamięć słabnie, występują zaburzenia orientacji, mowy, myślenia, ruchu i koordynacji. Naukowcy stwierdzili, że w mózgach pacjentów powiększają się komory mózgowe, a pomniejszają zakręty mózgowia. Na włóknach nerwowych, ścianach komórek i złączach osadza się nierozpuszczalny złóg, powstały z dużych cząsteczek białka, które pod wpływem choroby uległy podziałowi w nieprawidłowym miejscu. Ten patologiczny osad uniemożliwia kontakt między komórkami nerwowymi, blokując w ten sposób przepływ informacji. Pacjent tępieje.

Ale dlaczego u jednych dochodzi do owego osadu, a u innych nie?

Naukowcy z laboratorium badawczego przy Duke University odkryli gen sprzyjający wybuchowi choroby. Chodzi o apolipoproteinę E, należącą do dziewiętnastego chromosomu, która występuje w różnych wariantach. Badacze przyrównali apolipoproteinę do dozorcy, dbającego o funkcjonalność milionów komórek. Optymalnym wariantem jest E3, rzetelny dozorca, który tak sumiennie pielęgnuje komórki i złącza, że wprost chroni mózg przed otępieniem. Natomiast wariant E4 to ów fatalny dozorca, pod opieką którego zaniedbany układ przewodzący mózgu zatyka się i nie przepuszcza ani substancji odżywczych, ani informacji. Części mózgu zostają odłączone, włókna nerwowe obumierają - lekarze mówią o zaniku mózgu.

Pisząc o mózgu nie wolno nam pominąć rewelacyjnego odkrycia amerykańskiego gastrologa Davida Wingate’a, który w samym środku jelit stwierdził sieć nerwową, w zdumiewający sposób przypominającą budową i sposobem funkcjonowania - mózg. Niemalże każda substancja, pełniąca w głowie funkcję sterującą, znajduje się także w „komendanturze“ układu trawiennego; chodzi tu przede wszystkim o neurotransmitery, jak serotonina, białka i opiaty endogenne. Jak to możliwe?

Musimy cofnąć się do zarodkowego stadium cyklu życiowego, a przekonamy się, że w pewnym czasie głowa i brzuch stanowią jedną grudkę komórek. Jest to tak zwany grzbietowy pień mózgowy, który dopiero w następnych stadiach dzieli się na głowę i brzuch.

Wygląda więc na to, że pewnego rodzaju mózg posiadamy również w dolnej części tułowia.

W ten sposób można by wytłumaczyć owe sławne, tajemnicze „podszepty z brzucha“. Czyżby to właśnie tutaj mieszkała intuicja?

Wiemy już, że do optymalnego funkcjonowania mózgu niezbędne jest przestrzeganie higieny fizycznej i psychicznej, czyli prawidłowe odżywianie i unikanie stresu, względnie jego neutralizowanie. Konsekwencją głodnych i wyczerpanych komórek nerwowych jest wyczerpany umysł. Do takiego samego stanu doprowadzają mózg ekstremalne diety odchudzające.

W tym miejscu muszę koniecznie przestrzec panie i dziewczęta, biorące udział w niezdrowej pogoni za idealną figurą.

Chudnie nie tylko ciało, lecz i marnieje umysł.

- Odchudzanie ogłupia - alarmują zaniepokojeni brytyjscy naukowcy.

Stwierdzili oni, że jeżeli osoby odchudzające się ograniczają w ramach diety spożywanie ciemnego mięsa (wołowiny) i pełnotłustych produktów mlecznych, narażają one swoje organizmy na fatalny niedobór żelaza i wapnia, mający bezpośredni wpływ na zdolności umysłowe.
Drastyczny wniosek Brytyjczyków potwierdziły badania przeprowadzone w londyńskich szkołach. Okazało się, że dziewczęta, cierpiące na skutek diety na niedobór żelaza, osiągnęły podczas testu na inteligencję 10% mniej punktów niż ich koleżanki z klasy. Po przerwaniu diety odchudzającej i przyjęciu wystarczającej ilości żelaza, dziewczęta te prędko dogoniły swoje koleżanki.

A na zakończenie powróćmy jeszcze raz do tezy zależności inteligencji od symetrii ciała.

- Generalnie biorąc, zależność między tymi dwoma faktorami istnieje rzeczywiście - przytakuje docent Karl Grammer z wiedeńskiego „Institut für Humanbiologie“ - ale nie jest ona aż tak dominująca, żeby była w stanie wyeliminować inne wpływy.

Wiedeński naukowiec przypomina, że inteligencja jest kombinacją odziedziczonych genów z wpływem otoczenia. Najlepszym przykładem jest poziom inteligencji u dzieci, wahający się w zależności od traktowania. Regularność rysów twarzy, oznaczająca wysoką inteligencję, znajduje swoje potwierdzenie tylko w przypadku osób o ekstremalnej symetrii. Natomiast u osób o przeciętnej urodzie współzależność ta nie ma zastosowania.
Uff, aż mi ulżyło...


Najważniejszymi składnikami paliwa dla szarych komórek jest światło, tlen i ruch, które zapewnimy sobie poprzez długie spacery, pływanie czy lekką formę joggingu. Jeżeli zamierzamy zwiększyć wydajność mózgu, powinniśmy ćwiczyć pamięć i koncentrację, np. obejrzeć przez chwilę obrazek, po czym wymienić zapamiętane szczegóły, lub grając w gry towarzyskie, przy których trzeba ruszać głową. Wkuwanie na pamięć lub rozwiązywanie zagadek rysunkowych na spostrzegawczość poprawia ukrwienie komórek. Również odpowiednie odżywianie wzmacnia funkcjonalność mózgu. Na przykład kwas foliowy, znajdujący się w witaminach rozpuszczalnych w wodzie, w endywii, szpinaku, kapuście, grzybach i warzywach strączkowych uskrzydla pamięć. Kiszona kapusta wspomaga w mózgu produkcję acetylocholiny, substancji pełniącej rolę przekaźnika informacji między komórkami. Czyli im więcej acetylocholiny, tym szybciej myślimy. Natomiast pieczywo pełnoziarniste i banany zawierają neuroprzekaźnik serotoninę, która działa na organizm odprężająco. Odprężająco działają także niektóre zioła, np. bazylia, lawenda, szafran. Pobudzające działanie na mózg posiada szałwia i kolendra, ekstrakty z Ginko (miłorząb japoński) poprawiają przekrwienie mózgu, a melisa wzmacnia nerwy.



Krystyna Czerny


Krys.jpg
Plik ściągnięto 475 raz(y) 75,87 KB

_________________
Krys
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-06-17, 11:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lesio Sowa 

Wiek: 70
Dołączył: 08 Lip 2011
Posty: 16
Skąd: Arizona
Wysłany: 2011-07-08, 04:17   

czyli z tego co pamietam nasi dziadkowie posiadali najlepsze paliwo dla mozgu w sposobie odzywiania,a ten czarny pan ze sztuczna szczeka to kto?ochrona p.Krysi?
_________________
Lesio
 
 
PRex 

Wiek: 49
Dołączył: 12 Lip 2011
Posty: 112
Skąd: USA
Wysłany: 2011-07-12, 17:18   

Posiadamy wspaniały organ. Powinniśmy go lepiej używać, pielęgnować, a nie męczyć i niszczyć alkoholem, drugami i głośną muzyką.
_________________
PRex
 
 
Barbara 

Wiek: 69
Dołączyła: 09 Cze 2011
Posty: 60
Skąd: Tampa, Floryda
Wysłany: 2011-07-29, 02:06   

Zgadzam sie z przedmowca!
Nalezaloby to wbic do glowek dzieciom w szkole. Az mnie serce boli, gdy widze, jak marnotrawia swoje wspaniale, mlode organizmy.
_________________
Barbara
 
 
Andrzej 

Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 12
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-07-31, 23:22   

Ludzki mózg – jedna z najbardziej tajemniczych części ciała człowieka. Wiadomo dziś, że gdyby nie jego ciągłe modyfikacje pokoleniowe i zdolność pojmowania rzeczywistości w postaci dla nas zrozumiałej, nigdy nie powstała by cywilizacja. Jednak podobnie jak u innych ssaków, człowiek potrzebuje odpoczynku zarówno fizycznego jak i bardziej psychicznego. Organizm „wymusza” stan w którym ciało może swobodnie zaprzestać większości funkcji, przechodząc w stan hibernacji i odzyskiwania utraconych zasobów. Niestety taki stan rzeczy nie jest ergonomiczny dla współczesnego stylu bycia 70% populacji. W końcu chcąc czy nie, tracimy prawie jedną trzecią całego życia! Ile można by było zrobić przez ten czas, ile rzeczy wymyślić, teorii obalić, zrealizować pragnień na które nigdy nie mieliśmy czasu? Zachodzi naturalne pytanie: czy można ten stan zmienić, albo chociaż naciągnąć do własnych potrzeb? A może zwiększyć wydolność swojego mózgu jednocześnie zmniejszając czas potrzebny na sen? Dlaczego tylko nikły procent dzieci rodzących się, może zostać wielkimi odkrywcami tytułowanymi geniuszem w swojej dziedzinie a tyleż samo popada w autentyzm bądź schizofrenię? Rozpocznijmy badanie nurtujących problemów, a może znajdziemy swoje odpowiedzi.

Aby dowiedzieć się czegoś więcej na temat właściwości mózgu, należy najpierw gruntownie poznać jego budowę pod kątem szukanych, tajemniczych właściwości. Ani kognitywistyka, ani żadna inna dziedzina nauki nie jest w stanie wyciągnąć wniosków z faktów poznanych podczas penetracji poszczególnych części mózgu. Jest on otoczony trzema oponami między którymi znajduje się płyn mózgowo – rdzeniowy. Wytwarzany jest w splotach naczyniówkowych komór bocznych mózgu. Przeciętna masa mózgowia wynosi 1375g u mężczyzn i 1240g u kobiet. Mózg tworzy pięć podstawowych części: kresomózgowie, kora mózgowa, międzymózgowie, śródmózgowie i móżdżek. Ogólnie rozróżnia się dwie półkule: lewą oraz prawą. Lewa półkula odpowiada za mowę, analizę, logikę, postrzeganie przestrzeni, emocjonalność, muzykalność, uzdolnienia plastyczne. Prawa jest u 90% ludzi (bo tylu jest praworęcznych) mniej rozwinięta pod tym kątem. Problem polega na porozumiewaniu się po między nimi i płynnej wymianie informacji odbieranych z otoczenia: „...Podczas licznych eksperymentów odkryto również, że osoby które były przyzwyczajone do używania tylko jednej półkuli, miały duże trudności w używaniu drugiej, tak jakby dominacja jednej powodowała eliminację drugiej. W toku dalszych eksperymentów odkryto, że kiedy "słabszą" półkulę pobudzano i stymulowano do działania w harmonii z dominującą, ogólnym rezultatem było podwyższenie efektywności danej osoby. Wyniki były rewelacyjne:Okazało się bowiem, że podniesienie efektywności nie odbywało się wedle równości 1 + 1 = podwojenie, ale było raczej 1 + 1 > 5!”.Trening obu półkul optymalizuje pracę mózgu, dając zaskakująco dobre efekty. To jakby małe uzupełnienie Twojego niewątpliwie ciekawego referatu.
_________________
Andrzej
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione