Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Nasza sytuacja demograficzna a prawa dziecka w Polsce.
Autor Wiadomość
KKA 

Dołączyła: 16 Mar 2011
Posty: 218
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2011-06-16, 20:53   Nasza sytuacja demograficzna a prawa dziecka w Polsce.

Nasza sytuacja demograficzna a prawa dziecka w Polsce.


W świetle prognoz GUS, liczba ludności Polski w 2035 r. w stosunku do roku 2007 zmniejszy się o ok. 2 mln osób i wyniesie łącznie ok. 35 mln mieszkańców. W tym samym okresie liczba dzieci w wieku 0-17 lat zmniejszy się o ok. 2 mln osób, a kobiet w wieku 17-49 lat zmaleje o ok. 2 mln.

Jednocześnie liczba osób powyżej 65 roku życia wzrośnie o 3 mln i osiągnie wielkość ok. 8 mln obywateli. Będzie to oznaczać poważne nasilenie konsekwencji społecznych i ekonomicznych. Sytuację uważa się za krytyczną i wszyscy twierdzą, że konieczne są przewartościowania w polityce państwa na rzecz wspierania rodziny, żeby walczyć w jak największym stopniu z tą tendencją.

W takiej sytuacji wielkie znaczenie ma respektowanie wszelkich praw naszych małych obywateli - dzieci. Tylko jeśli dzieci będą właściwie zadbane w ramach rodziny czy poza nią, ich prawa będą respektowane, odpowiednio chroniony ich interes i rozwój - wyrosną z nich wartościowi społecznie ludzie, a nie jednostki wymagające opieki państwa i społeczeństwa. Tymczasem ciągle jeszcze nie zostały zamknięte domy dziecka, jako niewydolne funkcjonalnie instytucje, dodatkowo bardzo obciążające dla budżetu państwa. Nowe przepisy o poprawie systemu wsparcia dla rodzin z trudnościami oraz stworzenia wartościowego modelu rodzin zastępczych mających zastąpić domy dziecka są powoli wdrażane i ważne jest, by proces ten przebiegał jak najszybciej.

W zakresie aktualnych problemów placówek opiekuńczo-wychowawczych wskazuje się m. in. na problem : zbyt dużej liczby wychowanków, nieodpowiednie warunki lokalowe, brak właściwego wykształcenia kadry oraz za małą jej liczbę. Jedynie 40 % placówek spełnia jakie takie wymogi. Z kolei ze względu na niewydolność systemu wsparcia rodziny bądź brak opieki zastępczej, wiele dzieci, które kierowane są do placówki, nie znajduje się w nich ze względu na brak miejsc. Wielkimi problemami są np. niezasadność pobytu dziecka w placówce, nie zgłaszanie wychowanków do ośrodków adopcyjnych, słaba praca na rzecz powrotu dziecka do domu rodzinnego czy nadużywanie leczenia w szpitalach psychiatrycznych.

Konwencja o prawach dziecka została przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 20 listopada 1989 r. Jest to dokument obowiązujący w niemal wszystkich państwach świata (z wyjątkiem m.in. USA). Zostały w nim spisane wszystkie prawa dziecka.

Jednak dzisiaj, w XXI w., w Polsce często dochodzi do łamania praw dzieci. Przede wszystkim odpowiedzialni jesteśmy za to, że nie wprowadzamy rozwiązań korzystnych dla dzieci .

Dodatkowo, Polska wciąż jest na niechlubnym pierwszym miejscu w Europie, jeśli chodzi o ubóstwo dzieci. Dzieci nie mają też zapewnionego równego dostępu do edukacji - ich szanse uwarunkowane są w dużej mierze sytuacją materialną rodziców i miejscem zamieszkania.
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-06-16, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-06-16, 21:22   

Miałem kolegę wychowanego w domu dziecka. Bardzo pozytywnie oceniał ofiarne osoby, które starały się zastąpić mu rodzinę. Zdobył wyższe wykształcenie i założył własną rodzinę.
Twierdził, że jest wdzięczny wychowawcom i odwiedzal ten dom.
_________________
Jerzy_S
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2011-06-16, 23:54   Co mówi siostra Małgorzata Chmielewska?

Pisząc te słowa, opieram się nie do końca na swojej wiedzy bezpośredniej – chociaż tez poznałam parę osób wychowanych w domach dziecka ( jednej osobie wiedzie się nieźle, innej jest trochę pod górę…)- raczej na słowach i doświadczeniach ludzi, którzy mieli okazję pomagać osobom, które opuściły dom dziecka. Piszę tutaj o okresie teraźniejszym, czy na przestrzeni do 10 lat wstecz.

Niestety, wszystko wskazuje na to, że sytuacji „pozytywnych” i szczęśliwych zakończeń jest bardzo mało. W większości ludzie opuszczający domy dziecka są niesamodzielni i jakby nieświadomi życia i sytuacji, w jakiej się znajdują. Co najgorsze, raczej nie można im tego wytłumaczyć w sposób szybki i skuteczny, zanim nie narobią sobie już problemów. Dzieci te, przecież, można powiedzieć, nigdy nie były wychowywane, nie miały stałych wzorców i wzorów postępowania, nie miały stałych relacji, które stanowiłyby naukę i punkt odniesienia - one otrzymywały tylko pewną materialną bazę do egzystencji z wyłączeniem stałego emocjonalno-wychowawczego kontaktu. Oczywiście, od każdej reguły są wyjątki – wyjątkowi wychowankowie plus wyjątkowy wychowawca, ewentualnie łut niezbędnego szczęścia.

Chcę jednak powołać się na wyjątkową osobę i jej doświadczenia – siostrę Małgorzatę Chmielewską. Prowadzi ona wraz z grupą współpracowników, oddanych sprawie, Bogu i ludziom, 7 domów opieki - w Warszawie (4) i województwie świętokrzyskim(3). Wspólnota CHLEB ŻYCIA i fundacja, ul. Łopuszańska 17, niedaleko nas. Na Łopuszańskiej 17 jest również jeden z domów: BETANIA – Dom dla kobiet i mężczyzn.

Poniżej przytaczam słowa siostry Małgorzaty Chmielewskiej, która pomagała wielu wychowanko domów dziecka.

„Urzędnicze wyobrażenie o szczęściu człowieka ma się nijak do życia wychowanka domu dziecka, który w wieku 18 lat dostaje parę tysięcy zł. na usamodzielnienie i z takim biletem ląduje samotnie w świecie, a w rzeczywistości na ulicy. Służby społeczne go przecież usamodzielniły. Iluż to lat trzeba, żeby taki dzieciak dojrzał do samodzielności. Opiekuńcze państwo ma poczucie, że wykonało swój obowiązek i z satysfakcją skreśla delikwenta z listy. A delikwent bierze kredyt, bo nie wie, że pieniądze się zarabia ciężką pracą, a kredyt trzeba spłacać, kupuje komórkę i po jakimś czasie ląduje w schronisku dla bezdomnych. Tutaj zaczyna uczyć się dorosłości, ale po pewnym czasie przychodzi pan policjant /wyrabiamy dokumenty i meldujemy/ i zamyka w więzieniu za długi. Na wiele miesięcy. Więc czasami płacimy te długi, żeby nie zniszczyć tego, co udało się już osiągnąć. De facto opłacamy głupotę i pazerność banków, firm telefonicznych i wymiaru sprawiedliwości. Oczywiście od młodego człowieka wymagamy, aby odpracował dane za wolność pieniądze i dopiero wtedy przychodzi zrozumienie, że pieniądze się zarabia. Tylko, żeby je zarobić trzeba umieć pracować i żyć.”

Na stronie WWW. chlebzycia.org.pl są zawarte cele fundacji oraz cztery programy.

Jednym z zasadniczych celów działania Fundacji Domy Wspólnoty Chleb Życia jest poprawa sytuacji osób zagrożonych wykluczeniem społecznym.

Fundacja realizuje 4 programy
• PRACA, NIE JAŁMUŻNA -przeciw bezrobociu
• PODARUJ MI SZKOŁĘ-fundusz stypendialny
• WIEJSKIE CENTRUM EDUKACJI I KULTURY-dla dzieci i młodzieży ze wsi
• DARY RZECZOWE - działalność charytatywna


Fundacja "Domy Wspólnoty Chleb Życia" powstała jesienią 2002 roku. Została powołana z inspiracji Przełożonej polskiej Wspólnoty Chleb Życia, siostry Małgorzaty Chmielewskiej.
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-06-17, 11:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione