Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2011-06-02, 11:31
Plac Narutowicza
Autor Wiadomość
Duch Ochoty 

Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 75
Skąd: Pl. Narutowicza
Wysłany: 2011-01-29, 23:25   Plac Narutowicza

Plac Narutowicza z górującym kościołem z czerwonej cegły z jednej strony a z drugiej z imponującym budynkiem przedwojennego akademika, otoczony kamienicami, z piękną ulicą Filtrową. To bardzo oryginalne miejsce, niepowtarzalne.

Przy odpowiednim oświetleniu, wieczorową porą, mogłoby stać się jednym z najbardziej uroczych zakątków Warszawy. Cóż z tego, jeśli wydaje się, że nie ma takiej skłonności, aby tworzyć w naszym mieście miejsca niezwykłe. Nie zawsze, aby osiągnąć ciekawy rezultat, konieczne są wielkie nakłady, czy przebudowy. Wystarczy zmienić parę drobiazgów ( np. witryny sklepowe ), zachęcić mieszkańców do ukwiecania okien i balkonów, zadbania o zieleń, usunąć mocno szpecące, zdezelowane ławki, pawilony czy kioski.

Jednak muszą się znaleźć tacy, dla których takie rzeczy są ważne i wydają się potrzebne do życia. Albo zabrać głos.

Zdjęcie własne.

IMG_0269.JPG
Plik ściągnięto 220 raz(y) 3,48 MB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-07-05, 21:05, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
KulturKampf 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Warszawa-ul. Mochnackiego
Wysłany: 2011-06-10, 23:38   Parę paskudnych rzeczy jest na pięknym Placu Narutowicza...

Nie chciałbym być antypatyczny, ale na niektóre rzeczy, ja i jeszcze parę ludzi, nie możemy spokojnie patrzeć. Chodzi o paskudny blaszany pawilon z jakimś chyba totalizatorem i troszkę zacofanym "biurem" ZPT. To urocze zjawisko stoi na przeciwko kościoła św. Jakuba. Wiem, że już wszyscy przywykliśmy do tego, ale dlaczego?????Nie może tak być, że jak ktoś tak to zostawił, to my wszyscy już nie musimy ani o tym myśleć, ani tego widzieć, ani o tym mówić.

Zaraz obok jest specyficzna alejka - mało zachęcająca do spaceru lub, nie daj Panie Boże!, do zajęcia miejsca na ławeczce. Nie, ta alejka już ma swoich bywalców, jest po prostu obsadzona "wykluczonymi". Czasem nie da się dosłownie przejść, żeby nie być nagabywanym o to lub owo. Nie mam pojęcia, jak należałoby taki "problem" rozwiązać, ale na pewno znalazłoby się dla tych ludzi inne, mnie centralne, miejsce do odpoczynku czy tez relaksu.

Tło dopełniają budki kempingowe na żywność, papierosy bądź na kiosk, ustawione równiutko w rządku, wzdłuż tej alejki zasłużonych. Jedna nawet jest całkiem nowiutka ( bo reszta jest całkowicie obdrapana), co bardzo może niepokoić, bo wskazuje, że mamy przed sobą perspektywę jeszcze kilkunastu co najmniej lat, aż ta nowa budka obdrapie się.

Dlaczego na tym placu muszą być właśnie takie budki, jest dla mnie - i nie tylko chyba dla mnie- prawdziwą zagadką!!

Na dole jest prezentacja zdjęć, obrazujących powyższe zjawiska.

IMG_0270.JPG
Plik ściągnięto 234 raz(y) 3,91 MB

IMG_0273.JPG
Plik ściągnięto 220 raz(y) 3,63 MB

IMG_0272.JPG
Plik ściągnięto 225 raz(y) 3,74 MB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-06-10, 23:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Duch Ochoty 

Dołączył: 29 Sty 2011
Posty: 75
Skąd: Pl. Narutowicza
Wysłany: 2011-11-16, 00:04   Serce Ochoty mimo wszystko zmienia się.........

Serce Ochoty mimo wszystko zmienia się..... ponieważ my się zmieniamy.

Zgadzam się z Tobą, Kulturkampf, Plac Narutowicza ma problem ze zrzuceniem z siebie reliktów przeszłości - blaszanych pawilonów "biurowo-podobnych" oraz paskudnych przyczep rodem z najgorszych czasów drugiej połowy XX wieku. To przejaw zaśniedziałej i mocno przeterminowanej koncepcji wolności gospodarczej, lub raczej skansen nawiązujący wymową i stylem do tego wielkiego skansenu na tzw. Dworcu Zachodnim i Dworcu PKS razem wziętych.

Jednak, ponieważ bogacimy się, widzimy coraz więcej szerokiego świata, uczymy się od niego, więc w końcu i na Placu Narutowicza wolniutko pojawiają się jaskółki zmian - przede wszystkim w dziedzinie handlu. Sklepiki bardziej stylowe, kawiarnia Charlie na rogu Słupeckiej, dwie piekarnie czy też sklepy z pieczywem dosłownie na przeciwko siebie przy Filtrowej, sklepy delikatesowe - jeden na styl kolonialny, drugi w stylu bardziej "swojskim", ze dwie cukiernie i inne sklepiki. Świeżo wyremontowane kamienice od ulic Filtrowa/ Grójecka oraz odnawiana właśnie modernistyczna kamienica Spółdzielni Plastyków przy ulicy Akademickiej/Filtrowej. Mieszkał w niej niezwykły człowiek - harcerz i społecznik hm Stefan Mirowski. Na fasadzie kamienicy znajduje się teraz piękna tablica na cześć tego szlachetnego człowieka i wybitnego mieszkańca Ochoty. O nowym barze pośrodku skweru - w kształcie kopułowatym - nie wypowiadam się, bo jeszcze nie poznałem bliżej jego uroków, poza tym podobno jest to koncepcja przejściowa ;-) .

IMG_1729.JPG
Plik ściągnięto 156 raz(y) 2,78 MB

IMG_1737.JPG
Plik ściągnięto 154 raz(y) 2,53 MB

IMG_1730.JPG
Kamienica, róg Filtrowej i Akademickiej, w której mieszkał hm Stefan Mirowski.
Plik ściągnięto 159 raz(y) 2,46 MB

 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-07-09, 19:44   Żegnajcie budy i przyczepowi biznesmeni z serca Ochoty !!

Coś się nareszcie zaczęło dziać w sprawie bud na Pl. Narutowicza, o których już jakiś czas temu napisał Kulturkampf. :!: Niedługo pożegnamy widoczek w stylu "kraju rozwijającego się" :-D

Poniżej zdjęcie wlewające trochę otuchy w nasze serca ze strony OMDO na facebooku.

STRASZNE BUDKI-PRZYCZEPY NA pL. NARUTOWICZA-wezwanie do usunięcia. Nareszcie !!! z fb -strona OMDO -.jpg
Plik ściągnięto 85 raz(y) 19,43 KB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-07-09, 19:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Michał 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 71
Skąd: Ursus
Wysłany: 2012-08-12, 10:18   

Pewnie niektórzy z Was już zauważyliście, że bud a' la kraj rozwijający się już nie ma na Narutowiczu :!: Nareszcie zaczęło być normalnie. Niestety zostały jeszcze blaszako-pawilony związane z ZTM -chyba. Pewnie nie ma mocnych, żeby coś zmienić w tym względzie - poczekamy następne 5-10 lat, chyba że pogorszy się nam jak Grecji i Hiszpanii i już nie będzie nam zależeć na niczym prócz kromki chleba bez masła i smalcu ( i na odwecie jeszcze - na byle kim).

P.S. Ci od dopalaczy z narutowiczowskich bud pewnie znaleźli sobie inne fajne miejsce, żeby wykańczać biedaków ...
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-08-12, 18:04   

Michał, chyba przesadziłeś z tym pesymizmem... Rzeczywiście tych sklepów w przyczepach czy quasi - pawilonach już nie ma.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione