Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2011-12-02, 18:43
Obecność kobiet w samorządach.
Autor Wiadomość
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2011-07-30, 00:01   Obecność kobiet w samorządach.

Analiza Instytutu Spraw Publicznych na temat obecności kobiet w samorządach

Ponad 90% wójtów, burmistrzów i prezydentów miast to mężczyźni – wynika z analizy Instytutu Spraw Publicznych przeprowadzonej na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej. W porównaniu z wyborami w 2006 roku udział kobiet we władzach samorządowych wzrósł o 4%.
W wyborach samorządowych sprzed czterech lat kobiety stanowiły 29% osób kandydujących, a w 2010 roku odsetek ten osiągnął 31%. Wzrosła również liczba kobiet, które aktualnie sprawują swój mandat. W 2006 roku 21% radnych stanowiły kobiety, a w 2010 co czwarty wybrany radny był płci żeńskiej.

Najwięcej kobiet uzyskało mandat we władzach gmin do 20 tysięcy mieszkańców. 26% radnych najniższego szczebla to kobiety. W przypadku, gdy liczba kandydatek do rady gminy przekraczała 50%, co najmniej jedna trzecia miejsc w radzie przypadała kobietom.

„Pokazuje to, jak ważne jest zapewnienie kobietom silniejszej obecności na listach wyborczych. Dzięki uchwalonemu na początku 2011 roku, również z inicjatywy Instytutu Spraw Publicznych, Kodeksowi Wyborczemu do Parlamentu kandydować będzie więcej kobiet. Co najmniej 35% miejsc na listach wyborczych przeznaczonych jest dla polityczek. Istnieje szansa, że kwoty przełożą się na wzrost liczby parlamentarzystek” ‐ komentuje prezes zarządu Instytutu Spraw Publicznych dr Jacek Kucharczyk.

IMG_0412.JPG
Plik ściągnięto 268 raz(y) 2,93 MB

 
 
Monika 

Dołączyła: 01 Mar 2011
Posty: 65
Skąd: W-wa Ochota
Wysłany: 2011-08-17, 20:37   Kobiety mają 35% miejsc na listach wyborczych do parlamentu.

Kobiety mają 35% miejsc na listach wyborczych do parlamentu - i co z tego?

Partie mają sposób, by mimo obowiązkowych kwot – 35 proc. na listach wyborczych - wcale nie promować kobiet w wyborach: dają im wysokie miejsca na listach tam, gdzie określona partia i tak nie ma szans na wygraną. A jako pewniaków wystawiają mężczyzn.

Na listach wyborczych PO jest dwa razy więcej kobiet, niż w wyborach do parlamentu cztery lata temu - wynika z analizy list wyborczych Platformy przeprowadzonych przez Instytut Spraw Publicznych. Kobiety stanowią 42 proc. wszystkich kandydatów. Jednak nie oznacza to, że szanse kobiet się zwiększyły. Z analizy list wynika, że partia Donalda Tuska przestrzegała reguły, by przynajmniej jedna kobieta znalazła się w pierwszej trójce kandydatów na listach wyborczych do Sejmu. Jednak już z miejsca pierwszego wystartuje zaledwie 14 kobiet na 41 okręgów wyborczych, tych z małym poparciem dla partii.
Sytuacja kobiet starających się z list PO o mandaty w Senacie nie jest lepsza. Na 90 kandydatów zgłoszonych przez Platformę Obywatelską w poszczególnych okręgach, tylko 11 to kobiety. Co oznacza, że stanowią one zaledwie 12% wszystkich kandydatów.

Poza tym, samo zapewnienie kandydatkom wielu "jedynek" na listach wyborczych nie wystarczy, jeżeli dostaną je w okręgach, w których określona partia nie ma szans. Np. kandydatce z list PiS nie pomoże nawet "jedynka" na Pomorzu, bo jest to bastion PO. PiS mogłoby zaprezentować otwartość na kobiety, dając im wysokie miejsca na Podkarpaciu, bo tam partia ma bardzo duże poparcie i szanse mają nawet kandydatki z trzeciego czy czwartego miejsca.

To tylko przykłady, bo podobna sytuacja jest i pozostałych partiach.

Kobiety często godzą się na taką sytuację, by w ogóle zaistnieć na liście. O tym, kto znajdzie się i na jakim miejscu, decydują zarządy partii, zwykle zdominowane przez mężczyzn. Kobieta albo może się zgodzić, albo zrezygnować.
Jak widać, zapewnienie kwoty na liście nie wystarczy, jeśli kobiet nie będzie w kierownictwie partii.


W krajach skandynawskich proces zapewniania udziału kobiet na listach wyborczych zachodził od lat 70-ych. Kiedyś, tamtejsze partie potrzebowały wewnętrznych regulaminów, które nakazywały określony udział kobiet na listach. Dziś doskonale radzą sobie bez takich wytycznych. To argument za tym, że każda zmiana wzmacniająca pozycję kobiet, nawet tzw. kwoty, zmieniają scenę polityczną.

Dodatkowo, szanse kobiet drastycznie zmalały wraz z wprowadzeniem jednomandatowych okręgów do Senatu.
Jednomandatowe okręgi są niekorzystne dla mniejszości i słabszych partii. Dziś w Senacie mamy tylko osiem kobiet, a po wyborach może być jeszcze mniej.


Miejmy nadzieję jednak, że to dopiero początek zmian sytuacji kobiet w polityce.

Kwoty, czyli te 35 % na listach dla kobiet to duże osiągnięcie. Nawet jeśli organizacje kobiece musiały zgodzić się na kompromis, bo walczyły przecież o parytety [równy podział miejsc na listach wyborczych] nie kwoty, to ta zmiana otwiera drogę do wprowadzenia parytetów za kilka lat.
Najważniejsze, że zaganiane i czasem trochę niepewne swego kobiety są w stanie zjednoczyć się w imię wspólnej sprawy – a tak naprawdę - dla dobra wszystkich!

Na podstawie artykułów: 1)"Kobieta z kwotą, facet z poparciem"
Anita Karwowska ( METRO) w rozmowie z Aleksandrą Niżyńską z ISP,
2)Anna Chojnowska „Gazeta wyborcza”- "Kobiety na listach, ale czy w parlamencie"

 
 
KKA 

Dołączyła: 16 Mar 2011
Posty: 218
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2011-10-07, 22:03   Wybory parlamentarne 2011 a udział kobiet - dobra analiza...

Wybory parlamentarne 2011 a udział kobiet - bardzo dobra analiza w przedziale kilkuletnim.

Na trzy dni przed wyborami Instytut Spraw Publicznych zorganizował konferencję prasową dotyczącą obecności kobiet na listach wyborczych do Sejmu oraz wśród kandydatów do Senatu w wyborach parlamentarnych w 2011 roku.

Analizy dotyczące kandydatek przedstawiły Aleksandra Niżyńska oraz Małgorzata Druciarek, badaczki w Programie Prawa i Instytucji Demokratycznych. Prezentacja miała formę infografiki, atrakcyjną i bardzo przejrzystą dla odbiorców. Komentarz do przedstawionych wyników wygłosiła prof. dr hab. Małgorzata Fuszara, kierowniczka merytoryczna projektu badawczego KOBIETY NA LISTACH WYBORCZYCH, poświęconego analizie udziału kobiet w procesie wyborczym.
Poniżej jest link do tej doskonałej infografiki.
http:// www. isp.org.pl/uploads/filemanager/Infografika-Kandydatki2011.jpg
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-11-08, 12:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione