Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-02-01, 17:04
Cud nad Wisłą, 15 sierpnia 1920
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-12, 21:28   Cud nad Wisłą, 15 sierpnia 1920

Swoistym Katharsis - oczyszczeniem - którego potrzebowała moja dusza i zmobilizowane ciało ubrane w mundur żołnierza polskiego w 1975 roku - była rozmowa z kolegami w garnizonie na przedmieściach Wrocławia.
Po dawce propagandy na zajęciach politycznych dotyczących wojny polsko - radzieckiej w 1920 r., w zaciszu jakiejś szatni mundurów wyjściowych w gronie dwóch kolegów (no może trzech) półgłosem snułem tę opowieść.
Wiecie, że poszedłem kiedyś na wycieczkę PTTK ogłaszaną w "Życiu Warszawy". To było zwiedzanie okolic Wołomina, dom Zofii Nałkowskiej i takie klimaty. Przewodnik PTTK młody człowiek, po krótkiej rozmowie ze mną i dwoma innymi młodymi uczestnikami odpuścił ten temat Zofii Nałkowskiej. Poprzez krzaki, dziurę w płocie z napisem "Teren wojskowy - wstęp wzbroniony" zaprowadził nas do Ossowa. To jest okolo 20 km od Warszawy na wschód. Pokazał nam zrujnowane sanktuarium wystawione ku czci żołnierzy polskich poleglych w wojnie z bolszewikami.( och już słowo bolszewik było niedozwolone w Polsce w 1975r)
Przewodnik zaprowadzil nas do pomnika, na którym był napis :
"Tu u bram stolicy siedmiokroć odpieraliśmy hordy bolszewickie i tu padliśmy a wróg ustąpił."
Och w zaciszu szatni mundurów wyjsciowych, garnizonu na przedmieściach Wrocławia
usłyszalem - Jurek co ty pieprzysz, facet pierwszy raz was widział i odpuścił dom Zofii Nałkowskiej, poszedł z wami do sanktuarium, Jakiś Ossów - co tam było ?
Och nie byłem na tyle złośliwy aby odpowiedzieć - zapytajcie na zajęciach politycznych.
Może, rzeczywiście nie wiedzieli.
Zresztą na egzaminie na oficera lepiej było się nie wychylać z tymi wiadomościami o Ossowie.

Ksiądz Ignacy Skorupka poprowadził młodzież gimnazjalną i studencką jako batalion ochotniczy z punktu mobilizacji Liceum im. Władyslawa IV z pobliża Dworca Wileńskiego na warszawskiej Pradze . Pieszo doszli do Ossowa 13 sierpnia. Odpierali siedmiokroć hordy bolszewickie. Tu padli u bram stolicy i wróg ustąpił.
Tam są groby tych młodych bohaterow, księdza Ignacego Skorupkę przeniesiono na cmentarz na Powązkach .
Ksiądz zmartwychwstaje co rok w pięknych inscenizacjach bitwy z bolszewikami w rocznicę bitwy. Naprawdę fascynujące widowisko z pirotrechnikami, konnicą, tłumami samochodów, których nie ma gdzie parkować. Tyle osób przyjeżdza.

ossow.jpg
Plik ściągnięto 283 raz(y) 53,74 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2011-08-12, 21:53, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2011-08-13, 00:47   15 sierpień 1920 rok!

Jerzy, niezwykłe wspomnienie!

To był naprawdę jakiś cud ! Armia Czerwona dysponowała wtedy 700 tysiącami żołnierzy! I wszyscy oni szli na wojnę z Polską. „Po trupie białej Polski wiedzie droga do światowego pożaru” (Budionny). Pięć armii sowieckich zbliżało się do Warszawy! Sytuacja była całkowicie krytyczna. Brytyjczycy odmówili udzielenia nam pomocy wojskowej, wstrzymano francuskie kredyty wojskowe dla Polski. Generalnie nagle wszyscy w Europie byli przeciw polskiej wojnie z Rosją, chcieli rozmawiać o pokoju, gdy u nas stały rosyjskie wojska!! Sytuacja była dramatyczna.

W Warszawie nie było paniki wśród ludzi, natomiast wszyscy niezależnie od zapatrywań dołączali do żołnierzy – nawet Bataliony Robotnicze czy mieszczańska straż obywatelska. Zręczne operacje , mądre manewry wojskami i do 18-ego sierpnia cała armia Tuchaczewskiego była otoczona. Trzy armie sowieckie były unicestwione, reszta uciekała na wschód lub na zachód do Prus w rozsypce i panice. 100 tysięcy Rosjan wzięto do niewoli!!!

„ jest rzeczą prawdopodobną, że bitwa pod Warszawą uratowała Europę Środkową, a także część Europy Zachodniej przed o wiele groźniejszym niebezpieczeństwem: fanatyczną tyranią sowiecką. …zostałoby zagrożone samo istnienie zachodniej cywilizacji.”- ambasador brytyjski w Berlinie, lord D’Abernon, naoczny świadek przygotowań mieszkańców Warszawy do wojny z bolszewikami.

Cud nad Wisłą.
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-13, 08:01   

Jagódko,
Byli również zdrajcy. W opowiadaniu "Na probostwie w Wyszkowie" Stefan Żeromski opisuje niedopitą herbatkę zostawioną przez uciekających w popłochu Feliksa Dzierżyńskiego, Juliana Marchlewskiego, Feliksa Kohna czekających na probostwie w Wyszkowie na pokonanie Polaków i rozpoczęcie tworzenia zdradzieckiego rządu.

Liczby żołnierzy, zaangażowane armie, wydane dekrety są ważne we wspomnieniach historycznych. Ale moje wyobrażenie o tej wojnie bierze się z opowiadań członkow rodziny, z bliskości takich miejsc jak Ossów, Radzymin, Wyszków .
Kościół na Kamionku jest wybudowany jako podziękowanie za ocalenie przez Boga Polski.

Mój ojciec jako 8 letni chłopiec z trwogą oczekiwał w Warszawie na wynik bitwy. Przy pomocy latawca puszczanego na wietrze wróżył sobie swój dalszy los. Gdy latawiec wznosił się w górę to wygra Polska. Gdy latawiec opadnie to wpadną do miasta bolszewicy.
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2011-08-13, 08:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Rex 

Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 93
Skąd: Warszawa - Paris
Wysłany: 2011-08-13, 13:01   

To faktycznie nieslychana historia. Jeden z cudow, kolo ktorych nie powinnismy przechodzic obojetnie. Zatrzymac sie i pomyslec: A jednak sa wokol nas wspaniali ludzi, schowani pod maska przecietnosci.
_________________
Rex
 
 
Krys 

Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 170
Skąd: Austria, USA
Wysłany: 2011-08-13, 22:10   

Rex - prawda! Jakbyś cytował moje artykuły.
_________________
Krys
 
 
PRex 

Wiek: 49
Dołączył: 12 Lip 2011
Posty: 112
Skąd: USA
Wysłany: 2011-08-13, 22:13   

Rex, zupełnie jakbyś cytował moje kazania! Cieszę się, że tyle osób jest podobnego zdania co ja.
_________________
PRex
 
 
Agnieszka 

Wiek: 39
Dołączyła: 29 Cze 2011
Posty: 32
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-08-13, 22:16   

Witajcie w klubie! Bo ja również jestem zdania, że

wokol nas wspaniali ludzi, schowani pod maska przecietnosci.

[ Dodano: 2011-08-13, 22:18 ]
Nie wiem, jak poprawić, ale chciałam powiedzieć następująco:

Wokół nas są wspaniali ludzie, schowani pod maską przeciętności.
_________________
Agnieszka
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-14, 18:59   

Pięknie udekorowane chorągiewkami biało czerwonymi latarnie i plansze nad jezdnią już kilka kilometrów przed Ossowem informowały o uroczystościach rocznicowych Bitwy Warszawskiej . Jak się tam pojedzie to ma się pogląd jak niezwykle blisko Warszawy dotarli bolszewicy w 1920 r. Poniżej 20 km od centrum Warszawy.
Zaparkowanie samochodu było możliwe ok. 1 km za miejscem inscenizacji Bitwy wobec zajętych wszystkich miejsc.
Ten znany z piosenki "Kolorowe jarmarki" klimat od razu wciągał przybyłych licznie gości. Namioty a w nich "koguciki gliniane, baloniki na druciku, koniki drewniane, cukrowa wata ", zabawki dla dzieci - z przewagą strzelb, hełmów , szabel, tarcz. Różne pamiątki związane z Ossowem i bitwą. Na przykład kaszkiety z czerwoną gwiazdą, jakie bolszewicy nosili na głowach.
Och, pajda chleba ze smalcem, cebulką, pokrojoną kiełbaską, ogórkiem - tego nie ma w centrum Warszawy. Nie można tego jeść zbyt łapczywie, bo jest gorące .
W tym roku wobec bardzo obfitych opadów deszczu, niedostępne były rozległe łąki na których od 7 lat odbywa się rekonstrukcja Bitwy. Zorganizowano pokaz na mniejszym placu, na tyle suchym, że możliwe były galopy koni oddziałów polskich i bolszewickich.
Narracja poprzedzała pokaz.
Zaczyna się od sielskiej sceny pokazującej chłopów koszących łąki. Rozmawiają o bolszewikach będących w pobliskim Radzyminie. Podjeżdża do nich żołnierz polski i prosi o opuszczenie łąki bo tam bedzie kopany rów stanowiący przeszkodę dla wojsk bolszewickich.
Chłopi mowią o tym, że chcą kosić trawę - a rów proponują wykopać na polu sasiada. Jednak dają się przekonać i ofiarować te niedogodności dla dobra Ojczyzny. Budowane są umocnienia, ale w trakcie prac nadjeżdżają bolszewicy i wypierają Polaków z tych łąk.
Widać wielki chaos wojsk polskich i pośpieszne wycofanie wobec ataku liczniejszych oddziałów bolszewickich. Odbywa się rozmowa bolszewików pełnych wiary we własny szybki sukces. Mówią, że jutro będą w Warszawie . Mają zamiar zrobić tam rzeź mieszkańców, oraz liczą na bogate łupy.
W szeregach polskich nastroje są złe. Informacje o kolejnych miejscowościach zdobytych przez bolszewikow załamują niektórych. Wtedy ksiądz Ignacy Skorupka zawstydza żołnierzy słowami o tym, że Warszawskie Dzieci muszą być przykładem dla starszych. Gimnazjaliści i studenci przybyli z punktu mobilizacyjnego w Liceum Władyslawa IV są zawstydzeni i pieśniami zagrzewają się do walki. Dalsza część inscenizacji niesie przesłanie - pamiątkę z 1920 r , gdy niezwykle krwawy bój Batalionu Ochotniczego pod Ossowem odwrócił niekorzystny los Bitwy i spowodowal poprzez sukces odbudowę morale żolnierzy polskich i marsz do zwycięstwa. Moment śmierci na polu pod Ossowem księdza Ignacego Skorupki stanowił punkt zwrotny prowadzący do zwycięstwa.
Ale tam trzeba być słyszeć ten tętent koni, chrzęst zbroi, krzyki rannych . Bolszewickie Urrra. Polskie : Hurra! Zgiełk niezwykly, strzały, walkę wręcz , pożary po wybuchach.

To jest bardzo dobrze zrobione od lat. Narrator podkreślał wielki wkład pracy osób występujących w rekonstrukcji Bitwy . Są to amatorzy, którzy swój czas i pieniądze poświecają między innymi na uszycie mundurów według historycznych wzorców. Licznie przybyli też konni uczestnicy bitwy. Muszą się długo doskonalić w sztuce walk na koniach.Uczą się prowadzić konie podczas strzałów, zgiełku. To jest ich wielki wysiłek, sposób na spędzanie wolnego czasu oraz chęć uczczenia rocznicy Bitwy Warszawskiej.

Inscenizacja Bitwy jest bardzo blisko miejsca gdzie są groby tych młodych ludzi - a poległo około 300 spośród 800 żołnierzy Batalionu Ochotniczego. Na grobach podany jest wiek poległych , przeważnie 16 do 21 lat. Dużo leżalo wieńców na grobach, sanktuarium - kościół okrągły ładnie jest odnowione, dużo jest tam pamiątek i obrazów związanych z Bitwą w 1920. Jest tam duży plac, rodzaj parku z ławkami i stacjami drogi krzyżowej.
Narrator mowił dziś na inscenizacji, że nawet w najtrudniejszych czasach stalinowskich, najwierniejsi mieszkańcy Ossowa, Zielonki, Turowa, Wołomina wchodzili nielegalnie na Teren poligonu wojskowego i dbali o groby poległych, ktore dzisiaj tak licznie odwiedzali przedstawiciele wszystkich pokoleń
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2011-08-14, 21:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jan Oliver 

Wiek: 49
Dołączył: 23 Lip 2011
Posty: 18
Skąd: Warszawa - New York
Wysłany: 2011-08-14, 21:42   

Jerzy, ten opis robi duze wrazenie.
_________________
Jan Oliver
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-08-15, 21:11   

Kilka fotografii z Ossowa

DSC00145.JPG
Plik ściągnięto 184 raz(y) 359,71 KB

DSC00141.JPG
Plik ściągnięto 175 raz(y) 402,98 KB

DSC00136.JPG
Plik ściągnięto 172 raz(y) 289,1 KB

_________________
Jerzy_S
 
 
PRex 

Wiek: 49
Dołączył: 12 Lip 2011
Posty: 112
Skąd: USA
Wysłany: 2011-08-16, 12:51   

Bardzo interesujące, panie kolego.
_________________
PRex
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione