Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-04-22, 14:09
Jacek Klisowski oddany opiekun dzieci ulicy w Limie, w Peru.
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-19, 15:39   Jacek Klisowski oddany opiekun dzieci ulicy w Limie, w Peru.

Jacek Klisowski oddany opiekun dzieci ulicy w Limie, w Peru.

Rozmaicie ukladają się losy ludzkie.
Jacek Klisowski z Niemodlina kolo Opola rozpoczął studia na SGGW w Warszawie.
Potem postanowil zostać misjonarzem. Nie ukończyl rozpoczętej formacji jako zakonnik. Jest czlowiekiem świeckim. Ale pełni to co jest mu najbliższe . Służy dzieciom mieszkającym na ulicy.
Trafil aż do Limy stolicy Peru przed kilkunastoma latami. Dostrzegł wielki problem spoleczny, tysiące dzieci mieszkających na ulicy. Niektore dzieci mają rodziców, ale tak biednych i zagubionych w rzeczywistości, że nie są w stanie pokazać dzieciom innego życia jak ich wlasne spędzane na ulicy.
Zagrożeniem dla dzieci są gangi wykorzystujące dzieci w różne sposoby między innymi jako żolnierzy mafii.
Biedne dzieci, ile ich jest ?
Trudno powiedzieć bo w 28 milionowym Peru 8 milionów obywateli nie ma żadnego dokumentu tożsamości. Bez dokumentu tożsamości jest się nikim. Nie można pójść do szkoly, do lekarza, można tylko tkwić w beznadziei na ulicy.
Jacek Klisowski wyrwał z beznadziei około 2000 dzieci wyrabiając im dokument tożsamości. Poprzez śledzenie losów każdego z tych dzieci staral się dojśc do krewnych którzy mają dokumenty. Dopiero od przodka posiadającego dokument tożsamości można wyprowadzić dalsze pokrewieństwo, wykazać jakie dziecko ma nazwisko gdzie się urodzilo.

Oprocz żmudnej akcji nadania dzieciom dokumentow , Jacek Klisowski prowadzi dom dla kilkunastu chlopcow w Limie. Mają oni tam swój dom na kilka lat, Wychodzą z domu do szkoly, uczą się zawodu, dostają szansę na lepsze życie.

Jacek Klisowski prawie wszystkie środki na utrzymanie domu zdobywa ze swojej pracy w Peru. Oprowadza wycieczki z Polski, pisze artykuly.


Jacek Klisowski ma 36 lat, wystąpil w niedzielę 18 września w programie Dzień Dobry TVN.
Warto posłuchać co mowi o swej pracy wśród dzieci

:!: http://dziendobry.tvn.pl/...west,13201.html

klisowski.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 700 raz(y) 34,4 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2017-02-10, 10:44, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Michał 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 71
Skąd: Ursus
Wysłany: 2011-09-19, 22:06   

Pan Jacek Klisowski to dzielny człowiek. Ma siłę w sobie by pomagać, choć potężniejsi- oczywiście powierzchownie tylko!- uważają, że niewiele da się w takich warunkach zrobić dla tych ubogich ludzi i ich dzieci żyjących na marginesie, pozbawionych opieki i elementarnych praw ludzkich. Oby los mu sprzyjał... Przecież prawie dokładnie 20 lat temu dwaj polscy franciszkanie, którzy pracowali w Peru, zostali zamordowani jako wrogowie rewolucji. Czasy trochę są inne, ale pomaganie innym w kraju, w którym organizacje przestępcze funkcjonują prawie bez większych przeszkód, jest ciągle wyczynem ekstremalnym.

Franciszkanie Zbigniew Strzałkowski i Michał Tomaszek zginęli po kilku latach pracy misyjnej w Peru, 9 sierpnia 1991 r. Zamordowali ich terroryści z maoistowskiego ugrupowania "Sendero Luminoso" (Świetlisty Szlak) na terenie ich parafii w Pariacoto.
Misjonarze zbudowali w Pariacoto instalacje wodne, kanalizację oraz uruchomili agregat prądotwórczy. Sprowadzili pielęgniarki i lekarzy, by uczyli miejscową ludność profilaktyki związanej z niebezpieczną w tamtym rejonie cholerą. Ich działalność nie spodobała się jednak bojówkarzom z Exercito Guerillero Popular, czyli Ludowego Wojska Partyzanckiego, fanatycznego odłamu maoistowskiego "Świetlistego Szlaku".

Obecnie toczy się w Rzymie proces beatyfikacyjny polskich zakonników.

drp2b.jpg
ze strony www. franciszkanie.pl
Plik ściągnięto 396 raz(y) 44,8 KB

Ostatnio zmieniony przez Michał 2011-09-20, 09:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Dawid 

Wiek: 37
Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 107
Skąd: Nowy Jork
Wysłany: 2011-09-20, 12:19   

Wspaniali ludzie.
_________________
Dawid
 
 
Misia 

Wiek: 34
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 110
Skąd: New York
Wysłany: 2011-09-20, 12:20   

Tak, to prawda. Podpisuje sie pod twoim komentarzem, Dawidzie.
_________________
Misia
 
 
Maria 

Dołączyła: 21 Mar 2011
Posty: 24
Skąd: Ochota-Skarżyńskiego
Wysłany: 2011-09-21, 23:33   Stacja TVN stanęła na wysokości zadania.

Akurat w ostatnią niedzielę ( 17.09) w kościele katolickim w Polsce obchodziliśmy Światowy Dzień Środków Masowego Przekazu. Na tle przesłania płynącego z intencji świętowania takiego dnia specjalnego, emisja programu o Panu Jacku Klisowskim przez prywatną bądź co bądź stację telewizyjną podkreśla, jak pozytywną rolę może spełnić telewizja i inne środki masowego przekazu. Dowodzi to oczywiście również tego, że tzw. "misyjność" telewizji nie zależy od formy własności tego potężnego medium, ale od postawy i skuteczności "Właściciela".

Oto fragment słów Papieża Benedykta XVI wygłoszonych z okazji tego dnia (poświęcił dużo uwagi internetowi, ale słowa papieża dotyczą również innych mediów o charakterze masowym).

"Nowe technologie zmieniają nie tylko sposób komunikowania się, ale także komunikację samą w sobie, i można z tego powodu stwierdzić, że stajemy w obliczu szerokiej transformacji kulturowej. Wraz z takim sposobem rozpowszechniania informacji i wiedzy rodzi się nowy sposób uczenia się i myślenia, z bezprecedensową możliwością nawiązania kontaktów i budowania wspólnoty.

Otwierają się obecnie nowe, dotychczas niewyobrażalne cele. Powodują one zdumienie z
powodu możliwości, jakie dają owe nowe media. .."


Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu ustanowił Paweł VI w odpowiedzi na
propozycje ojców Soboru Watykańskiego II, którzy m.in. wzywali do większego
zaangażowania się Kościoła w świecie mediów. Pierwszy taki Dzień odbył się 7 maja 1967,

Patronem dziennikarzy w świecie katolickim został św. Franciszek Salezy. Papież Pius XI w 1923 roku obwołał św. Franciszka, żyjącego w latach 1567-1622, opiekunem i orędownikiem twórców środków społecznego przekazu.
Św. Franciszek Salezy w swojej misji apostolskiej posługiwał się prasą oraz drukował i rozpowszechniał "ulotki", w których zwięźle wyjaśniał zasadnicze i atakowane wtedy prawdy wiary katolickiej. Ulotki te rozdawał, jak również rozlepiał je na murach i parkanach, by były dla wszystkich dostępne.
Ostatnio zmieniony przez Maria 2011-09-22, 10:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2011-09-27, 18:15   Wielcy polscy inżynierowie w Peru.

Wielcy polscy inżynierowie w Peru.

Niewiele osób o tym wie lub pamięta, że Peru, podobnie jak inne kraje Ameryki Południowej, to niezwykłe miejsce dla Polaków. Po upadku powstania listopadowego pojawili się tam pierwsi nieliczni, ale w efekcie bardzo znaczący dla tego kraju, Polacy.

Wielcy inżynierowie polscy, którzy osiedlili się w Peru, przyczynili się w największym możliwie stopniu do rozwoju gospodarczego i postępu nauk ścisłych w tym kraju w drugiej połowie XIX wieku. Byli to ludzie cieszący się doskonałą opinią zawodową, doskonale wykształceni, wybitni fachowcy w takich dziedzinach jak: górnictwo, budowa dróg wodnych i lądowych (szczególnie kolejnictwo), architektura i łączność telegraficzna. Efekty ich pracy doskonale znało i doceniało ówczesne społeczeństwo Peru.

ERNEST MALINOWSKI

To właśnie on zapoczątkował w Peru okres działalności wielkich inżynierów polskich. Ernest Malinowski urodził się prawdopodobnie w 1808 roku na Wołyniu (zmarł w Limie w sędziwym wieku, w 1899 roku). Studia inżynierskie skończył w Paryżu w Ecole des Ponts et Chausseers. Został zaangażowany na stanowisko inżyniera rządowego Peru i po podpisaniu umowy w 1852 roku wyjechał do Limy. Już wtedy był cenionym fachowcem w dziedzinie kolejnictwa, a w 1859 roku stworzył niezwykły projekt kolejowego połączenia wybrzeża Pacyfiku, przez Andy (!), z obszarami dorzecza Amazonki czyli wartościowymi dla Peru terenami obfitującymi w bogactwa naturalne. Warunki do realizacji tego projektu zaistniały dopiero w 1866 roku. W ciągu dwóch następnych lat Malinowski opracował szczegółową koncepcję kolei trans-andyjskiej, zatwierdzonej przez Kongres Republiki Peru.

Budowa linii kolejowej zaczynającej się w Callao została rozpoczęta w 1872 roku i pomimo trudności finansowych już na wiosnę 1876 roku osiągnięto niewiarygodną wysokość przejścia linii kolejowej – 4768 m n.p.m. :!: Poza tym na górskim przebiegu tej linii wykuto w najwyższym punkcie tunel o długości 1200 m, 62 mniejsze tunele, skonstruowano 30 mostów stalowych i wiaduktów, z których najwyższy miał 70 m wysokości. Do wojny, która wybuchła pomiędzy Chile i Peru i która przerwała wszystkie prace, na linii Callao – szczyt Kordylierów kursowały już pociągi osobowe i towarowe. Za życia Malinowskiego doprowadzono linię do Cerro de Pasco, głównego ośrodka górniczego w Peru, położonego na wysokości 4000 m n.p.m.

Dzieło Malinowskiego podziwiali specjaliści z Europy i Stanów Zjednoczonych, uważając je za „cud sztuki inżynierskiej”. Przyjeżdżano do Peru po to, żeby zapoznać się ze sposobami budowy linii na tak znacznych wysokościach. Z powodu nieistnienia państwa polskiego a potem jego słabości, nie mówiono w Polsce o wielkim inżynierze i jego niezwykłym dziele; również w Stanach Zjednoczonych w XX wieku uwypuklano nazwisko amerykańskiego przedsiębiorcy, finansującego częściowo to przedsięwzięcie, Henryka Meiggs’a, a zapominano o twórcy kolei trans-andyjskiej, najwyżej położonej drodze kolejowej na świecie.
Peru ma w planie skończyć zamysł wielkiego Polaka i doprowadzić tą linię kolejową do planowanego końca – do Ucayali w dorzeczu Amazonki.

EDWARD HABICH (1835-1909)

Ernest Malinowski namówił rząd peruwiański do zaangażowania nowych polskich inżynierów, a był to okres po upadku kolejnego powstania – styczniowego, i najwyższy czas na wyjazd dla wielu Polaków.
Jednym z tych inżynierów był Edward Habich, który skończył tą samą uczelnię w Paryżu co Malinowski, tylko później, następnie wziął udział w walkach w powstaniu styczniowym. Przyjechał do Limy na stanowisko inżyniera rządowego i dyrektora robót publicznych. Uczestniczył w odbudowie zniszczonego przez trzęsienie ziemi miasta i portu Arica, zaprojektował system nawadniania dla pewnych obszarów w południowym Peru oraz rozbudowę miast Ilo i Moquegua.

Najważniejszym jednak dziełem Habicha, o wielkim znaczeniu dla Peru, było zorganizowanie w 1876 roku w Limie pierwszej wyższej szkoły inżynieryjno-górniczej nie tylko w Peru, ale w ogóle w Ameryce Południowej. :!: Zadanie to ułatwili sprowadzeni przez niego z Paryża w 1873 roku inżynierowie polscy – Ksawery Wakulski, Władysław Kluger i Tadeusz Stryjeński, a także przebywający już w Peru Aleksander Babiński oraz oczywiście sam Ernest Malinowski.

Habich został dyrektorem założonej Szkoły Inżynierów i zajmował to stanowisko przez 33 lata, do końca swojego życia. Rozbudował szkołę, rozszerzył zakres wykładanych przedmiotów, założył pierwszy w Peru naukowy biuletyn techniczny, był oficjalnym reprezentantem Peru na licznych wystawach światowych w Wiedniu i Paryżu oraz międzynarodowych kongresach.

Habich opracował projekt peruwiańskiego prawa górniczego (!), przyczynił się do powstania Izby Przemysłowej i Urzędu Miar i Wag oraz Towarzystwa Geograficznego w Limie. Pisał prace z zakresu inżynierii wodnej, matematyki, interesował się historią i dawną architekturą Peru. Założył w końcu drugą szkołę wyższą, którą przemianowano w 1940 roku na uniwersytet.

Za zasługi dla Peru w 1913 roku (po śmieci) nadano Habichowi tytuł Obywatela Honorowego, plac, na którym stoi gmach jego uczelni nazwano- Plaza de Habich i w 1914 roku postawiono na nim pomnik napisem: „Inżynierowi Edwardowi Habichowi, 1914. Poświęcał on bez reszty przez prawie pól wieku swoją wiedzę i energię naukowemu i przemysłowemu postępowi Peru.”

ALEKSANDER MICZNIKOWSKI

Absolwent wyższej szkoły w Liege, we Francji (1837-1873). Przybył do Peru po upadku powstania styczniowego i podpisał umowę z rządem peruwiańskim. Zbudował pierwszą bitą drogę w Peru, prowadzącą z Callao do Limy.

ALEKSANDER BOBIŃSKI (1823-1899)

Uczestnik walk w Wielkopolsce 1848 roku, powstania styczniowego i wojny francusko-pruskiej. W 1874 roku wyjechał do Peru. Zajął się poszukiwaniami geologicznymi, przez co przyczynił się do gruntownego zbadania bogactw mineralnych tego kraju. Sporządził też dwie mapy Peru – geologiczną i ogólno-geograficzną w skali 1: 4 000 000. Wykonał też wiele map górniczych i szczegółowych planów kopalń, opracował projekt osuszenia kopalni srebra w Cerro de Pasco, wykładał w szkole Habicha. Dokonał tego wszystkiego w ciągu 10 lat swojego pobytu w Peru, potem wrócił do Europy.

WŁADYSŁAW FOLKIERSKI (1842-1904)

Ten niezwykły człowiek i utalentowany inżynier skończył politechnikę w Karlsruhe, następnie Ecole des Ponts et Chaussees w Paryżu, studiował matematykę w College de France i na Sorbonie. Wrócił do kraju, by wziąć udział w powstaniu styczniowym w 1863 roku, po jego upadku ponownie osiadł w Paryżu, gdzie pracował naukowo. Z niemieckiego tłumaczenia jego podręcznika do matematyki korzystali jeszcze studenci w Zurychu na początku XX wieku!! :shock:

Za udział w wojnie francusko-pruskiej został odznaczony Krzyżem Kawalera Legii Honorowej i przyznano mu obywatelstwo francuskie. W 1873 roku podpisał umowę z rządem Peru i wyjechał.
Współpracował, jak inni wyżej wymienieni inżynierowie z Ernestem Malinowskim i zajmował się budową i unowocześnianiem kolejnictwa w Peru. W 1883 roku został inspektorem Kolei Północnych a w kilka lat później dyrektorem Kolei Południowych. Zarządzał również żeglugą parową na jeziorze Titicaca. Przez 10 lat będąc profesorem mechaniki, pełnił również obowiązki dziekana Wydziału Fizyczno – Matematycznego na Uniwersytecie św. Marka w Limie.

WŁADYSŁAW KLUGER (1849-1884)

Przyjechał w podobnym czasie do Peru jak pozostali inżynierowie. Zajmował się budownictwem wodnym – kierował pracami przy spiętrzeniu wód rzeki Rimac, opracowywał koncepcje nawodnienia doliny Tacna. Opracował plan drogi biegnącej przez Kordyliery, prowadzącej z Tacna do granic Boliwii. Był i jest to główny szlak łączący Boliwię i Peru. W 1880 roku wrócił do kraju przywożąc ze sobą bogate zbiory etnograficzne i archeologiczne, ponieważ żywo interesował się kulturą ludności Peru. Ofiarował je Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie.

RYSZARD JAXA MAŁACHOWSKI (1887-1972)

Uważany był i jest za jednego z najwybitniejszych architektów Peru. Po studiach w Paryżu wyjechał w 1911 roku do Limy, by wykładać jako profesor w Szkole Inżynierów oraz jako główny architekt Limy zaprojektować pałace : prezydencki, kongresu i arcybiskupi, ratusz Limy, kilka kościołów, szkół, budynków mieszkalnych oraz zakładów kąpielowych Chorillos i innych miastach. Podobnym uznaniem cieszył się zawsze w Peru jego syn – Ryszard Jaxa Małachowski.

Byli też i inni wybitni Polacy w Peru, m.in.: inżynier Stanisław Golewski ( m.in. budowa szosy z Limy do Iquitos), inż. Gerard Unger, prawnik Andrzej Ruszkowski, prof. Marek Rakowicz (weterynaria), prof. Władysław Bobrek (chemia), architekt Bruno Paprocki oraz wielu innych badaczy, przyrodników oraz poszukiwaczy szlachetnych kruszców. Warto pamiętać, że i w Peru Polacy zostawili cząstkę siebie.

m.in. w oparciu o książkę "Podróżnicy i emigranci" Maria Paradowska (Interpress Warszawa, 1984 rok)
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-09-30, 12:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-09-27, 21:15   

Działalność Jacka Klisowskiego wspierają wolontariusze.
W Polsce powstała Fundacja Papaya :!: www. fundacjapapaya.pl
Działające w Fundacji osoby pomagają dzieciom ulicy w Limie będącym pod opieką Jacka Klisowskiego.

Fundacja stara się spopularyzować w Polsce problem dzieci ulicy w Limie.

papaya.jpg
Plik ściągnięto 286 raz(y) 15,72 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-03-29, 12:53, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione