Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Feralny rocznik 2005! Co robić ze szkołą w tym roku?
Autor Wiadomość
MaMa 

Dołączyła: 21 Lut 2011
Posty: 81
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2011-02-21, 17:00   Feralny rocznik 2005! Co robić ze szkołą w tym roku?

Zupełnie nie wiem, co robić z moją córcią w tym roku - czy posyłać ją do szkoły, czy zostawić w przedszkolu. Dowiedziałam się, że w przyszłym roku ( 2012r. ) szkoły publiczne będą przyjmować siedmiolatki tylko ze swojego rejonu. Ja nie mam zaufania do "swojej" szkoły rejonowej, a właściwie do jej dyrektorki. Do szkoły prywatnej wolałabym dziecka nie posyłać. Pozostaje mi dać córkę do szkoły w tym roku. Poza tym w 2012 roku może jednak być większy tłok w szkołach niż w tym roku. I przecież większa liczba dzieci nie skończy się w 1-ej klasie - to będzie trwać razem z naszymi dziećmi przez cały okres nauki w podstawówce, gimnazjum i liceum. Wpłynie to na pewno na atmosferę egzaminów pomiędzy etami szkół, jak i na warunki nauki ( przepełnione klasy? nauka na dwie zmiany?). A elektroniczna rekrutacja dla sześciolatków już niedługo!!! - od MARCA!! :-?
 
 
Monika 

Dołączyła: 01 Mar 2011
Posty: 65
Skąd: W-wa Ochota
Wysłany: 2011-03-01, 11:14   Sześciolatki do szkoły!

To zależy od dziecka, czy wydaje się dojrzałe i chętne iść do szkoły. Jeśli potrafi na dłużej się skupić nad jakąś zabawą lub zadaniem, szybko się nie nudzi oraz radzi sobie z dziećmi i emocjami - złością i żalem, może iść do szkoły od sześciu lat. Dziecko powinno też radzić sobie z zapamiętywaniem i odtwarzaniem figur czy prostych obrazków, ponad to musi rozumieć, co oznaczają nakazy w grupie i że należy je wykonywać.

Niektóre szkoły nieźle są przygotowane na przyjęcie 6-latków. Klas sześciolatków nie obowiązują dzwonki, uczą się i bawią na przemian, dużo wychodzą na plac zabaw. Nauczyciele , wydaje się, że już rozumieją, jakie powinno być podejście do sześciolatka, by dawało sobie radę i czuło się bezpieczne. Poza tym, szkoły już mają zalecenie tworzyć oddzielne klasy dla 6-latków i 7-latków. To zupełnie zmienia sytuację tych młodszych - nie muszą już dostosowywać się do starszych dzieci i nawykowych wymagań nauczycieli.

Wydaje mi się, że ten rok będzie przełomowy, jeśli chodzi o zmianę w podejściu szkół i nauczycieli do 6-latków. To ostatnia chwila na dostosowanie się przed finalną falą w 2012 roku i myślę, że i szkoły i kuratoria przejęły się swoją rolą. Oto link wydziału oświaty w Urzędzie m.st. Warszawy w sprawie harmonogramu zapisów 6- latków do szkół publicznych. http://www.edukacja.warsz...x.php?wiad=3496
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-11-16, 10:15, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
MaMa 

Dołączyła: 21 Lut 2011
Posty: 81
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2011-07-02, 23:06   Akcja RATUJ MALUCHY.

Obywatelski projekt ustawy oświatowej

powstał po przyjęciu przez sejm reformy minister Hall w roku 2009, jako forma ludowego weta. Projekt zakłada:
- przywrócenie stanu przepisów sprzed ustawy o reformie obniżenia wieku szkolnego z 2009 r. W szczególności wiek obowiązku szkolnego ustala na wiek 7 lat.
- cofnięcie przepisów pozwalających na łatwą likwidacją lub prywatyzację szkół i przedszkoli
- objęcie nauki przedszkolnej subwencją państwową.

» tekst projektu ustawy + uzasadnienie - na stronie www.rzecznikrodzicow.pl

A co to wszystko da? Na pewno więcej niż siedzenie z założonymi rękami. Po pierwsze pokażemy rządzącym, że zależy nam na edukacji naszych dzieci i jak ją sobie wyobrażamy (więcej przedszkoli, stabilny system szkolny od 7 roku życia). Po drugie dajemy sobie i rządzącym szansę na wycofanie się z fatalnej reformy. Nasz projekt wpłynął do sejmu w roku wyborczym, a to czas który otwiera uszy i serca polityków na wolę wyborców. Bądźmy dobrej myśli. Działajmy dla naszych dzieci. Nikt za nas tego nie zrobi!

W imieniu Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej
Tomasz i Karolina Elbanowscy

Projekt ustawy przygotowała dla Stowarzyszenia, Kancelaria Moniki Brzozowskiej

ze strony Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców, www.rzecznikrodzicow.pl

baner_bs.gif
Pobierz Plik ściągnięto 404 raz(y) 5,64 KB

baner_rm.gif
Pobierz Plik ściągnięto 409 raz(y) 5,88 KB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-11-16, 10:17, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Kama 

Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 50
Skąd: Ochota - Siewierska
Wysłany: 2011-08-24, 23:37   trochę statystyk...

Według statystyk w 2009 r. naukę rozpoczęło 6,65 procent dzieci z rocznika objętego nową ustawą czyli około 16 tysięcy. Liczba ta w roku 2010 zwiększyła się i wynosiła 12,5 procent co dało około 33 tysięcy. Według prognoz w roku 2011 liczba ta znów powiększy się dwukrotnie.

Prawdziwa kumulacja uczniów nastąpi jednak we wrześniu 2012 roku, kiedy to zgodnie z nowelizacją ustawy o systemie oświaty z marca 2009 r., ostatecznie obniżony zostanie wiek rozpoczynania obowiązkowej nauki w szkole z siedmiu do sześciu lat.
 
 
MaMa 

Dołączyła: 21 Lut 2011
Posty: 81
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2011-08-24, 23:55   raczej nie będzie kumulacji w 2012 roku

Nie do końca to prawda, bo w województwie mazowieckim do I klas pójdzie co najmniej co drugi sześciolatek, więc nie powinno być żadnej kumulacji w 2012 roku. W innych województwach jest czasem inaczej (prócz pomorskiego, gdzie też dużo sześciolatków idzie do szkoły).

Ja podjęłam decyzję co do swojego dziecka na TAK, ponieważ bałam się, że w przyszłym roku nie dostałybyśmy się do wybranej szkoły, ponieważ nie jesteśmy "z rejonu". Teraz myślę, że pewnie córka miałaby tam miejsce, ale decyzję już podjęłam. ...Mam wiele obaw, głównie dotyczą możliwości skupienia się mojego dziecka i podejścia nauczycielki, która po raz pierwszy będzie uczyć sześciolatki, jako 1-szoklasistów. Klasa jest przy samej szatni, w suterenie, "wygospodarowana", jest wprawdzie miejsce do zabawy, własne toalety, no i same dzieci sześcioletnie w klasie. Za to aż 29!! Miały być dwie klasy 6-latków, ale okazało się, że jest tylko jedna na koniec. Dodatkowy plus - nauka ma się odbywać bez dzwonków, czyli tyle czasu, ile wytrzymują dzieci.

Wszyscy przeżywamy stres, którego nie możemy pokazać dziecku..
 
 
Paweł 

Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Mar 2011
Posty: 43
Skąd: Szczęśliwice Ochota
Wysłany: 2011-08-27, 15:58   Dyskusji ciąg dalszy...

Moim zdaniem, każdy rodzic ma szansę i obowiązek ocenić rozwój swojego dziecka - nie tylko intelektualny, ale też społeczny i emocjonalny!- i nie ma wyjścia- trzeba podjąć jakąś decyzję.

Na pewno należy przyjrzeć się szkole. Ja słyszałem np. całkiem dobre opinie o szkole podst. nr. 10 im. G. Piramowicza na Rakowcu, ul. Jasielska. Już od zeszłego roku są oddzielne klasy tylko dla 6-latków, nie ma dla nich dzwonków, dużo się bawią, jak jest pogoda wychodzą na plac zabaw. Ważne jest też to, aby szkoła nie była molochem, w którym wszystko wolniej się zmienia, nawet podejście nauczycieli do dzieci, które teraz MUSI się zmienić! Trzeba też pamiętać przysłowie, że "ryba psuje się od głowy", bo w naszym ludzkim świecie świetnie się to sprawdza. Podobnie, tam gdzie fatalny dyrektor/ka od lat - tam nie ma żadnych szans na poprawę.

Podobno nowa podstawa nauczania, jest napisana z myślą, o tym, że naukę rozpoczyna sześciolatek. Przedszkole ma kształcić tylko gotowość dziecka do nauki. Dziecko nie uczy się tam czytać i pisać. Dopiero w I klasie dziecko poznaje litery, uczy się liczyć w zakresie dziesięciu. I klasa to tak ja kiedyś tzw. "zerówka". Całkowicie mają się zmienić zasady pracy nauczycieli z dziećmi. Nauka powinna odbywać się bardziej przez zabawę.

Od znajomych nauczycieli wiem jednak, że niektórzy dyrektorzy tego nie wymagają, nauczyciele dopiero się uczą lub nie ( niektórzy już dawno przestali się rozwijać niestety), a w szkołach przy nowych osiedlach-sypialniach jest takie wielkie zbiorowisko dzieci i pełno patologii w szkole (np. w świetlicach - zasada, że nuczyciel/ka powinny mieć pod opieką do 25 dzieci czy coś podobnego jest zwykłą fikcją, a małe dzieci przeżywają wielką traumę pozostawione same sobie w dziecięcym getcie!! ), że raczej odradzałbym dawać tam małe dziecko o delikatnej psychice.
 
 
Monika 

Dołączyła: 01 Mar 2011
Posty: 65
Skąd: W-wa Ochota
Wysłany: 2011-08-31, 09:09   Trzeba dzieciom jednak wyjaśnić na czym polega szkoła..

Trzeba dzieciom jednak wyjaśnić na czym polega szkoła..

Musimy pamiętać, że dużej grupie dzieci największą trudność sprawia poddawanie się rygorom i ocenom. Nie są do tego przyzwyczajone. Trzeba wyjaśnić dzieciom, że w szkole nie zawsze jest dobrze, że czasem zdarzają się złe chwile i nie ma się czym denerwować.

Wydaje mi się, że koniecznie nasze dziecko musi wiedzieć, że zawsze może z nami rozmawiać o wszystkim, musimy teraz znaleźć jakoś na te rozmowy czas. Może być konieczne takie przeorganizowanie sobie własnych obowiązków, by mieć więcej czasu dla naszego pierwszoklasisty. Mama z reguły o tym wie, czasem niepoinformowany pozostaje tatuś. Obydwoje rodzice powinni jednakowo uczestniczyć w akcji wspierania dziecka. I żeby było jasne, co mam na myśli - nie chodzi o zagłaskiwanie dziecka w pierwszym miesiącu szkoły, taka aklimatyzacja dziecka w szkole trwa - czasem pół roku, czasem rok, wyjątkowo tylko parę miesięcy. Nie powinno się też opowiadać dziecku, że jest najlepsze i zawsze ma rację. Po pierwsze tak nie jest, po drugie później nie poradzi sobie właściwie z jakąś uwagą od nauczyciela.

Dziecko musi wiedzieć, że w szkole będzie rozliczane i oceniane ze swoich obowiązków. Mały uczeń musi być jedna przekonany, że nauczyciel stoi po jego stronie, że ma dobry do niego stosunek z samej zasady. Dziecko nie powinno też utożsamiać oceny z uwagą czy karą. W takim przygotowaniu dziecka nadrzędną rolę spełniają rodzice.

Nauczyciel powinien również wytłumaczyć pierwszakom, że ocena ma wymiar pozytywny, nie negatywny. Jeżeli dziecko chce dostać wyższą ocenę, musi jeszcze nad daną rzeczą popracować, wbrew pozorom dzieci to motywuje do dalszej pracy. Należy im wytłumaczyć, że nie muszą być świetne we wszystkim, że zdążą się wszystkiego nauczyć, bo właśnie po to jest szkoła.

Może nadejść jednak dzień, kiedy dziecko oznajmi nam: "Nie idę do szkoły", "Brzuch mnie boli", "Nikt mnie tam nie lubi", itp. Taki sygnał powinien skłonić rodziców do dłuższej rozmowy z dzieckiem lub wielu spokojnych rozmów. Przyjacielska pogawędka spowoduje, że łatwiej będzie mu się otworzyć. Rodzice powinni pozwolić maluchowi swobodnie się wygadać.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione