Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-04-11, 18:42
Ikony - kopie dzieł Jerzego Nowosielskiego na Radomskiej.
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-02, 11:32   Ikony - kopie dzieł Jerzego Nowosielskiego na Radomskiej.

Jerzy Nowosielski (1923 -2011) był wybitnym twórcą ikon. Dokonał przełomu w sztuce tworzenia ikon.
Niektórzy mówią, że ikony się pisze , tak jak Pismo Święte bo są częścią tego pisma.
Kanony ustalone w ikonografii narzucały proporcje wielkości głowy w stosunku do wysokości postaci. Wizerunki twarzy były realistyczne. Istniały nawet fabryki ikon, gdzie byli inni specjaliści od malowania tła, inni od malowania twarzy, był też mistrz który malował wyłącznie oczy. Kanony ustalone od wieków łamał Jerzy Nowosielski, wprowadził ulubione kolory czerwony i granatowy, wydłużył postacie, wszystko pozmieniał.
Znane są przykłady gdy wierni w kościołach samowolnie demontowali ikony Jerzego Nowosielskiego bo zupełnie nie odpowiadały ich wyobrażeniu sztuki sakralnej. Tworzone przez niego pomieszczenia były przebudowywane aby tradycyjnie postrzegający budowę kościoła wierni nie przestali tam przychodzić.

Jerzy Nowosielski niezwykłym był człowiekiem. Jego obrazy osiągały bardzo wysokie ceny. A on, cóż często dawał je znajomym jako prezenty.
Raz nie wytrzymała jego żona tworząca dokumentację fotograficzną i opisową wszystkich ikon. Zobaczyła niezbyt sympatycznego i wcale nie bliskiego znajomego obdarowanego przez Jerzego Nowosielskiego cenną ikoną.
Mówiła do męża : Jerzy, idź do niego , odbierz tę ikonę bo ona ma być czołowym eksponatem wielkiej wystawy, ona jest już na zaproszeniach i w katalogu. Jerzy musisz ją odzyskać.
Jerzy Nowosielski nie poszedł odebrać ikony. Zamknął się w pracowni. Po kilku godzinach przyniósl żonie powtórnie namalowany obraz dokładnie taki sam jaki podarował znajomemu.
Dobrym niezwykle był człowiekiem.

W niezwykle potrzebnym na Ochocie miejscu jakim jest Centrum Artystyczne Radomska 13 kierowane przez Wiolę Obuchowską od 1 do 23 grudnia można oglądać piękne kopie ikon Jerzego Nowosielskiego.
Wczorajsze otwarcie wystawy było bardzo wzruszające, śpiewał pieśni liturgii prawosławnej chór z kaplicy przy Muzeum Ikon z ulicy Lelechowskiej 5 . Pieśni mają teksty polskie.
Michał Bogucki dyrektor Muzeum Ikon wielki przyjaciel i uczeń Jerzego Nowosielskiego mówił od serca o dobroci i geniuszu swego mistrza. Ten kontakt z artystami, rozmowy serdeczne, opowieści niezwykłe są niepowtarzalnym klimatem niezwykłego Centrum na Radomskiej skupiającego tłumy wiernych bywalców.
Michał Bogucki prezentuje na wystawie również swoje ikony malowane na kamieniu, Jerzy Nowosielski jego Mistrz również na kamieniach malował.

Nowosielski.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 687 raz(y) 41,06 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-11-16, 15:29, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2011-12-02, 16:28   

Piękna inicjatywa to zaprezentowanie ikon wielkiego artysty. Szczególnie w okresie przedświątecznym! nie ma lepszego kulturalnego prezentu dla nas, mieszkańców Ochoty. Wyjście do ludzi z ikonami-arcydziełami.

Na tym tle przychodzi do głowy pełna żalu myśl, że Centrum Artystyczne Radomska 13 od Nowego Roku ma się bardzo "skurczyć'. Możliwe, że jakieś oszczędności muszą robione, myślę jednak - i nie jedna na Ochocie!!!- że nie kosztem rozwoju życia kulturalnego. Akurat Radomska 13 spełniała swoje zadanie doskonale! Wielkie rozczarowanie...
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-02, 17:51   

Na wystawie są również kopie fresków Jerzego Nowosielskiego oraz robiony przez niego model ołtarza kościola, który projektował.
Około rok temu byla w Galerii na pl. Konstytucji wystawa "Znikające cerkiewki". Właśnie ten tytuł opisywal zjawisko szpecenia oryginalnej architektury projektu Nowosielskiego, różnymi przybudówkami, zasłonkami .
Jego wizja sztuki nie była zgodna z przyzwyczajeniami osób tradycyjnie pojmujących ikony i architekturę kościola, stąd te przeróbki .

Jeżeli chodzi o Centrum na Radomskiej to wiele zrobilo dla integracji mieszkańców. Cykl Gabrieli Gab (z pomocą Wioli Obuchowskiej) "Ochockie Spotkania Historyczne" był bardzo cenny. Dobrani wybitni prelegenci - często autorzy książek o Ochocie prowadzili wykłady, organizowane były spacery po zabytkowych miejscach dzielnicy.

Cykl Wioli Obuchowskiej "Górale w Warszawie czyli Posiady na Ochocie" gromadzi wielu widzów. Prezentowane były stroje góralskie, architektura, muzyka góralska, obrzędy weselne, gwara góralska. Zapraszani byli z Podhala wybitni znawcy wymienionych tematów.

[ Dodano: 2011-12-03, 11:58 ]
Michał Bogucki opowiadał tę historię na wernisażu

Och jedno miejsce gdzieś przy wschodniej granicy nie było szczęśliwe dla Jerzego Nowosielskiego. A tak dobrze się zapowiadało. Proboszcz kościola zamówil ikonostas u artysty. Proboszcz był wielkim entuzjastą sztuki mistrza. Gdy wybrał się na kilka dni poza parafię, ku jego przerażeniu nowo nabyte ikony Nowosielskiego zostały zdemontowane. Dokonały tego kobiety, które w kościolach prawosławnych nie mają prawa wejścia do ikonostasu.
Zarzut parafian, że nie będą się modlić przy ikonach Nowosielskiego spowodował wielki kryzys. Prawie rok nie były tam odprawiane nabożeństwa bo proboszcz nie chciał zmienić ikon Nowosielskiego na inne.
Ponieważ było to w małej miejscowości daleko od miast, wiadomość o tym sporze proboszcza z wiernymi nie docierała do Jerzego Nowosielskiego.
W końcu jakiś znajomy Nowosielskiego odwiedził tę miejscowość i o sporze powiadomił artystę.
Jerzy Nowosielski pojechał do kościoła gdzie trwał bunt wiernych, nie były rok odprawiane nabożeństwa i postanowil zabrać ikony aby nie były źródłem konfliktu i aby zgoda nastąpiła w parafii.

Jednocześnie do tej miejscowości przyjechał z grubym plikiem dolarów Polak zamieszkały w USA. Oczarowany pięknem ikon chcial je kupić.

Och tak, tak niech pan je kupi od nas rzekli parafianie. Niech pan da nam gruby plik dolarów i zabierze ikony. To wspaniałe wyjście jest.

Nie są one już wasze, rzekł Jerzy Nowosielski do parafian. Nie chcieliście ich tak długo, jeszcze wczoraj byly wasze a dziś to ja je zabieram.

Może to i lepiej, że nie zostały w tak odległym miejscu, wróciły do Krakowa i podziwiane są w kościele przez rzesze wiernych.

[ Dodano: 2011-12-04, 12:32 ]
Z książki krytyka sztuki prof. Janusza Boguckiego (ojca Michala) - POP EZO SACRUM
Wydawnictwo Pallotinum 1990 przepiszę to i owo.

dedykacja odręczna pismem kaligraficznym charakterystycznym dla prof. Janusza Boguckiego:


Drogiemu panu Jurkowi Słomczyńskiemu z serdecznym pozdrowieniem od autora , W-wa 19.08.1991



str.51

Polska powojenna awangarda miała tylko dwóch artystów programowo figuratywnych, co było swoistym curiosum, bo wszystkie inne awangardy miały ich o wiele więcej (inna rzecz, że mieliśmy słaby surrealizm) : to był Nowosielski i Mikulski, i na tym koniec.


str. 59


... SACRUM jest jeszcze pod powierzchnią. W rozmowach ujawnia się raz po raz, natomiast w działaniach jeszcze mało, choć jego odblask czuje się w dziełach kontemplacyjnych, których przykłady podalem w zakończeniu tekstu "Dewaluacja współczesnego ukladu artystycznego", choć ma swoich samotnych prekursorów, takich jak odnowiciel ikony Jerzy Nowosielski.



str. 85


Jednak na obrzeżach tego dominującego nurtu różnych odmian aktywności banalnej historia osadza także postaci i zdarzenia wybitne lub osobliwe, niekiedy nawet cale ciągi zdarzeń godych pamięci. Wymieńmy dla przykładu przypadki najbardziej znane, jak kompozycje ścienne poświęcone św. Genowefie Pierre Puvis de Chavanne, kościół Sagrada Familia Gaudiego w Barcelonie, witraże Wyspiańskiego w krakowskim kościele Franciszkanów i jego wawelskie kartony witrażowe, kaplica Mattise'a, kaplica Le Corbusiera w Ronchamps, malarstwo religijne Rouault, niektóre płótna Salvadora Dali, ikony i polichromie Nowosielskiego, oparte na dwóch odmiennych formułach abstrakcji późne obrazy Ad Reinharda i kaplica Rothko w Houston.


str. 94

Chrześcijaństwo ma w tym względzie swoje dobre tradycje ikonograficzne w postaci tańca śmierci, gdzie piękne kobiety i kardynalowie, i rycerze, i kanclerze, i królowie z tą śmiercią idą w tany i nikt nie jest uszanowany ze względu na swe miejsce w hierarchii.
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2011-12-03, 12:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
KKA 

Dołączyła: 16 Mar 2011
Posty: 218
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2011-12-05, 11:58   

Jerzy Nowosielski wszedł na zawsze do panteonu nowoczesnych artystów próbujących tworzyć ponadczasową sztukę w czasach niełatwych - realizmu socjalistycznego bądź okresu walki o nową Polskę. Obok takich niezapomnianych twórców jak Jerzy Duda-Gracz, Zdzisław Beksiński, Tadeusz Kantor, Roman Opałka czy Władysław Hasior. Stworzył niezwykły świat nawiązujący do sztuki bizantyjskiej, malarstwo metafizyczne. Jurku, Twoja ciekawa opowieść o losach jego niezwykłej twórczości wśród "zwykłych zjadaczy chleba", o braku zrozumienia, jest charakterystyczna dla wielkich artystów, ale również oddaje specyfikę Polski i tamtych czasów. Przecież wielkim mecenasem sztuki niezależnej od lat 50-tych po 80-te był kościół katolicki. Na pewno wśród księży i dostojników kościelnych było też wielu ludzi światłych, wykształconych i wrażliwych na ponadczasową sztukę. Jednak ludziom z wiosek i miasteczek trudno było przełknąć freski czy malowidła przedstawiające dziwne, wydłużone postacie, chociażby napełnione niezwykłą treścią i nieśmiertelnym blaskiem. Przypomina mi się w tej chwili poruszająca "Droga Krzyżowa" Jerzego Dudy-Gracza wystawiona nad Bazyliką Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze. Kto widział ją, wie o co mi chodzi. Jest to wstrząsająca alegoria cierpienia współczesnego człowieka , jego krzyża, jego wielkiej ofiary. Dla kogoś przyzwyczajonego do konwencji klasycznej jest to niezmiernie trudna sztuka, trudne przesłanie, forma też ciężka, bardzo "dotkliwa", wżerająca się, bo bardzo bliska dzisiejszemu cierpieniu. Podziwiam kościół za takie akty odwagi. Na zawsze też zapamiętam Muzeum Władysława Hasiora w Zakopanem. Jeździło się do Zakopanego po góry ale i po Hasiora. Obowiązkowa wizyta w małym domku, gdzie okrutnie prawdziwe wizje ludzkich podłości artysta przedstawiał za pomocą zwykłych przedmiotów, jak stare sztućce, dziecięcy wózek, laleczki...... I dzięki tym twórcom przekraczaliśmy granice.
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-05, 12:59   

Profesor Janusz Bogucki, za szczególnie awangardowych twórców i przedstawiających przedmioty w ich realnym kształcie uważał Jerzego Nowosielskiego i Kazimierza Mikulskiego.

"Portret oglądany przez kota" - Kazimierz Mikulski

mikulski-kot.jpg
Plik ściągnięto 172 raz(y) 86,25 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2011-12-05, 15:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2011-12-18, 17:52   

Muzeum Ikon zostało odnalezione. Miejsce, czyli budynek na ulicy Lelechowskiej nie zachwyca. To stary magazyn. Ale za samo Muzeum, pomysł, żeby było właśnie u nas na Ochocie i położenie w samym centrum dzielnicy, niedaleko ulicy Kopińskiej i Białobrzeskiej, na tyłach Szczęśliwickiej - czyli dojazd do Muzeum jest bardzo dobry - należą się WIELKIE BRAWA! Muzeum zostało powołane dekretem Warszawskiego Metropolity Prawosławnego, a
znalazło swoje miejsce na Ochocie dzięki przychylności władz dzielnicy.

:idea: A oto krótki liścik, który widnieje na drzwiach muzeum: "Miły Gościu!
Jeśli znajdziesz się pod drzwiami a one będą zamknięte - zadzwoń 785 85 95 85, a będzie Ci otworzone."
Proponuję się zastosować bez wahania.

IMG_1776.JPG
Informacja o godzinach otwarcia Muzeum oraz krótki i miły liścik do zainteresowanych zwiedzaniem muzeum.
Plik ściągnięto 169 raz(y) 2,48 MB

IMG_1774.JPG
Plik ściągnięto 136 raz(y) 2,45 MB

IMG_1775.JPG
Skromna siedziba Muzeum Ikon na ulicy Lelechowskiej, Ochota.
Plik ściągnięto 172 raz(y) 3,24 MB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-01-04, 22:22, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-12-28, 12:15   

:arrow: http://www.asp.waw.pl/V_F...2011_jesien.pdf

Aspiracje to bardzo ciekawe pismo wydawane przez warszawskie uczelnie artystyczne.
W ostatnim numerze z jesieni 2011 jest ciekawy artykuł
Zbigniew Tenarenko - Moje malarstwo to ikona - Rozmowa z Jerzym Nowosielskim z 1990 r.
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-11-16, 14:27, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
sanes 

Dołączył: 31 Sie 2015
Posty: 5
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-09-01, 20:52   

Tylko to pismo jest wydawane w okresie, kiedy trwa rok akademicki. To jedyny minus a poza tym mnóstwo ciekawych artykułów.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione