Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-05-08, 10:10
Z okazji Dnia Kobiet - refleksje pomieszane o Babie Jadze.
Autor Wiadomość
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-03-09, 12:10   Z okazji Dnia Kobiet - refleksje pomieszane o Babie Jadze.

Z okazji Dnia Kobiet – refleksje pomieszane o Babie Jadze.

Deszczyk pada, słońce świeci,
Baba Jaga masło kleci.
Ukleciła, postawiła.
Przyszła świnia, przewróciła.
Przyszedł dziad, wszystko zjadł.


Czy zastanawiałyście/liście się, skąd i dlaczego pojawiła się w opowieściach, bajkach czy ludowych wierzeniach postać Baby Jagi czy inaczej wiedźmy? Czy to w podaniach ze Wschodniej Europy czy Zachodniej – wszędzie pojawia się postać szkaradnej staruchy, tak złej, że jest skłonna pożerać niewinne dziatki! W jednych podaniach spotykamy Baby Jagi latające na miotle i tańczące przy ognisku z czartami, w drugich Czarną Annis, jednooką kanibalkę o sinoniebieskiej skórze, długich zębach i szponiastych rękach czy Babę Drasznicę ze smokiem (podobno mającą coś wspólnego z kobiecym bóstwem Ażi z mitologii irańskiej).

My oczywiście wolimy naszą swojską Babę Jagę bądź tą zabawną rosyjską – mieszkającą w chatce na kurzej nodze. Nasza przylatuje na gołoborze, np. na Łysą Górę w Górach Świętokrzyskich (wierzchołek tej góry był prawdopodobnie ośrodkiem kultu pogańskiego), przypomina starą, chudą kobietę z wielkim nosem ozdobionym brodawką i już nawet dzieci nie przeraża. To już tylko folklor. Za to Czarna Annis podobno mieszka w Anglii, wśród wzgórz Leicestershire, w jaskini, przed którą stoi stary dąb – jej punkt obserwacyjny. Jak tylko zobaczy jakiegoś dzieciaka, rzuca się na niego i pożera. Szkoci mają podobną wiedźmę – Cailleach Bheare – Wiedźmę Burz. Mężczyźni zawsze obawiali się inkuby – wiedźmy, która siadała na piersi śpiących, sprowadzając na nich koszmary. U nas na wsiach tez się mawiało: „Oj, dusiła go zmora, dusiła..”. Na ziemiach polskich te Baby Jagi zwano również babulami, ciotami, guślnicami, jędzami, matochami, mądrymi i wieszczymi babami. Baba Jaga, kiedyś prawdopodobnie ważna w słowiańskiej mitologii, być może była to władczyni zwierząt leśnych, jakieś bóstwo żeńskie związane ze światem zmarłych… Jako postać folkloru ludowego widziano ją jako starą wiedźmę, czasem z kościaną nogą, ślepą lub niedowidzącą, z kurzajkami na twarzy; towarzyszył jej czarny kot, kruk, sowa lub wąż. Porywała błąkających się po lesie ludzi (zwłaszcza dzieci), a następnie mordowała ich i zjadała. Przypisywano jej też zsyłanie chorób i innych dolegliwości.

Wrócę do mojej myśli z początku– skąd się wzięła ta Baba Jaga? Bo przecież nie wymyślili jej bajkopisarze, bracia Grimm, Jacob i Wilhelm?
Tli się we mnie pewne podejrzenie, że Babę Jagę w postaci złej staruchy wymyślili mężczyźni. To taka antyteza dobrej, łagodnej kobiety, miłej matki, kochanki czy żony – niezależnie od roli, jaką pełni- chodzi o skontrastowanie z wizerunkiem kobiety „dobrej” w tradycyjnym pojęciu społeczeństwa patriarchalnego. W postaci Baby Jagi-złej, skumulował się lęk przed kobietą groźną, nieposłuszną, straszną. Ale dlaczego ona zjadała dzieci? Chyba, gdzieś u podstaw tego wytworu ludzkiej wyobraźni, tkwił jakiś atawistyczny lęk przed zabraniem/ utratą potomstwa, przed największym okrucieństwem – pozbawieniem dzieci. Wiemy, że właściwie do XX wieku, dzieci były dla większości ludzi najważniejszą inwestycją we własną, spokojną starość. Nie było emerytur, aż ich nie zaczął wprowadzać Bismarck - tylko dzieci gwarantowały przeżycie na ostatnie lata życia.. Z drugiej strony, kobiety od zawsze, były najgorętszymi obrończyniami swoich dzieci. Kobiety nie chcą i nie chciały wojen, bo pragnęły chronić swoje potomstwo. Zawsze też w czasie wojen, to one i dzieci, stawały się zarówno głównymi ofiarami konfliktów, głodu i zniszczeń, jak i podstawowym łupem albo co gorzej i częściej podmiotem eksterminacji w ramach ostatecznego pokonania wrogiego narodu/plemienia/grupy.

Owszem, funkcjonuje taka teoria, że Baby Jagi, wiedźmy itp. dawno temu wymyślili mężczyźni z powodu odejścia od systemu matriarchalnego do pełnego patriarchatu. Mogło tak być, że Baba Jaga stała taką emanacją kobiety nie podporządkowanej społecznym regułom, która łamała zasady społeczeństwa, w którym kobieta miała całe swoje życie wyłącznie rodzić i wychowywać dzieci (ewentualnie zgodzić się na rolę utrzymanki czy prostytutki). Jednak mądrość kobieca przebiła nawet ten od wieków zły wizerunek Baby Jagi/wiedźmy. W wielu kulturach, również w naszej europejskiej, wielką estymą i szacunkiem cieszyły się wszelkiej maści zielarki, ludowe lekarki… za wyjątkiem tych m o m e n t ów w historii Europy, gdy nagminnie palono je na stosach….

Na zakończenie powiem, że życzę kobietom na cały świecie, żeby nikt nimi nie straszył i żeby one same nie były przerażone, smutne czy samotne. W wielu krajach kobiety pozbawiane są swoich praw. Najważniejszym prawem dla każdego człowieka, dla kobiety też – jest wolność. W krajach islamskich, w Turcji, Rosji, nawet w Europie są miliony kobiet pozbawionych tego prawa – nie mają de facto prawa do pomocy państwa, gdy są bite przez mężów, nie mają prawa do właściwej pomocy nad chorymi dziećmi ( w Polsce 40% mężczyzn odchodzi od kobiety w czasie 3-ch lat po urodzeniu ich niepełnosprawnego dziecka – już na całe życie kobiety zostają same z chorym dzieckiem, „na garnuszku” państwa, bez prawa do pracy i odpoczynku), nie mają emerytur. W Polsce pracuje lub jest na urlopach wychowawczych 44% kobiet – gdzie jest reszta!!!One muszą liczyć na innych – mężów, dzieci, opiekę społeczną lub musi im wystarczyć własna siła trwania pomimo wszystko.

Zakończę pozytywnie – w kraju głównego „kochasia” wśród polityków, Berlusconiego, nadeszły nowe czasy, pokazujące, że kobiety – nasze dobre Baby Jagi – potrafią i mogą.
„W nowym włoskim rządzie ekspertów Mario Montiego kobiety – uznane ekspertki w swej dziedzinie – objęły najtrudniejsze resorty: spraw wewnętrznych, sprawiedliwości, pracy i polityki społecznej. Co prawda przytłoczona ciężarem odpowiedzialności minister pracy Elsa Fornero rozpłakała się, prezentując plan wydłużenia wieku emerytalnego, ale to znak, że wreszcie jest normalnie. Kobiety płaczą, bo tak mają. A potem biorą się do roboty.” (Milada Jędrysik „Przekrój”)

P.S. Inne Baby Jagi to: niemiecka Frau Holle, rumuńska Vîjbaba, węgierska wiedźma Bogorkań, włoska Betana lub Betunia, kirgisko-kazachska Żałmauyz Kempir (Жалмауыз Кемпир) czy mite , podobne istoty u Ujgurów, Baszkirów, Uzbeków i Nogajców, albańska Syqenëza, etc, etc, etc.

Napisała BABA JAGA

Baba Jaga - Zielarka.JPG
Znany malarz krakowski - nazwisko do sprawdzenia. Ulubiona własność Baby Jagi.
Plik ściągnięto 131 raz(y) 4,5 MB

BABA JAGA namalowana przez Babę Jagę.JPG
Lub ALTER EGO ...
Plik ściągnięto 108 raz(y) 2,44 MB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-04-20, 08:25, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Alina 

Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lip 2011
Posty: 48
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-03-09, 13:46   

Bardzo interesujacy felieton. Nigdy nie zastanawialam sie nad powyzszym tematem, ale czytalam z duza ciekawoscia. I musze powiedziec, ze nauczylam sie czegos.
A ten obraz Baby Jagi, ojej, to cala... Baba Jaga! Od razu poznalam. A jak porownasz z tym zdjeciem, ktore Baba Jaga wstawila pod zyczenia na Dzien Kobiet - to kropka w kropke!
_________________
Alina
 
 
KulturKampf 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 194
Skąd: Warszawa-ul. Mochnackiego
Wysłany: 2012-03-09, 15:42   

Ja lubię i Babę Jagę z folkloru i żywe Baby Jagi. ;-)
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-09, 18:33   

Bardzo ładne obrazy, nie wiedziałem, że tak pięknie malujesz
_________________
Jerzy_S
 
 
Krys 

Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 170
Skąd: Austria, USA
Wysłany: 2012-03-09, 21:46   

Baba Jaga, abstrahując od świetnego tekstu... No wiesz, pamiętam, że umiałaś malować, ale że aż TAK??? Jestem zdumiona, zachwycona i w ogóle! Też tak bym chciała umieć. :-D
_________________
Krys
 
 
Oliver 

Wiek: 27
Dołączył: 11 Lip 2011
Posty: 69
Skąd: Wiedeń
Wysłany: 2012-03-09, 21:52   

Moim zdaniem najlepszy jest wierszyk. Tylko nie wiem, co to jest uklecila.
Cool jest takze mamy portret jako zielarka. ;-)
_________________
Oliver
 
 
Alina 

Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lip 2011
Posty: 48
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-03-09, 22:39   

No wiesz, Oliver! Nie moze byc mama, bo mama ma brazowe wlosy! :-D
_________________
Alina
 
 
Andrew 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 78
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 117
Skąd: North Carolina, USA
Wysłany: 2012-03-09, 22:57   

Babciu, jestem pod wrazeniem! Malujesz doskonale! Zarowno swoj jak i Olivera mamy portret zdradzaja Twoja profesjonalnosc. Czy studiowalas cos w tym kierunku?
_________________
Andrew
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-03-09, 23:29   

Drodzy przyjaciele, muszę bronić praw autora do obrazu - Zielarka nie jest moim dziełem, chociaż nie ukrywam, że byłaby w moim stylu, ale pewnie nie w zakresie moich umiejętności. Poza tym Zielarka nie może być Mamą Olivera! :-D

Dziękuję za Waszą serdeczność, ale ja nie maluję dobrze, bo nie mogłabym nawet. Namalowałam parę obrazów i obrazków w wolnych chwilach dla relaksu i dla przyjaciół ( z reguły były to "bajkowate" koty). Zielarka (autorem jest krakowski malarz - i ... nie pamiętam jego nazwiska :oops: )wisi u mnie w kuchni i patrzy na moje gotowanie, a potem na nasze jedzenie. Kupiłam Ją sama dla siebie z okazji rychłego terminu porodu, coby mnie ta miła wiedźma wspierała. Zrobiłam to zupełnie intuicyjnie i emocjonalnie - po prostu Zielarka była namalowana dla mnie. Potem, za kilka lat przyjechali znajomi mieszkający od wielu, wielu lat w Stanach. I pytanie rozkładające mnie na łopatki - "Skąd masz tego Indiana? ". Biedna Zielarka!

W galerii Baby Jagi są przykładowe moje malunki, bo nie powinno się chyba dla nich używać określenia "obrazy". Ja jestem za tym, żeby malować, tworzyć, dzielić się swoimi talentami nawet tymi przez małe "t". Nie wydaje mi się również niestosowne odważne prezentowanie swoich "dzieł" w mieszkaniach i domach. Niekoniecznie tylko to pochodzące od renomowanego projektanta, czy malarza ma swoją wartość - czasem wartość symboliczna, emocjonalna, jakby duchowa zaklęta w rzeczach z pozoru zwykłych jest o wiele cenniejsza dla mieszkańców i nie tylko. Te rzeczy oddychają razem z nami, one żyją z nami, są prawdziwe.

Chciałabym bardzo zachęcić wszystkich zaglądających na Forum, aby nie wahali się prezentować swoich małych i dużych dzieł. Jakie piękne rzeczy pokazuje nam Agasz-g, Zmora, Krys, nie mówiąc o Pani Teresie. I nie zapominajmy o poezji - wiersze p. Teresy i wiersze Jerzego_S (Słomczyńskiego)! Choć pisanie prozą też jest niczego sobie. ;-)

No i uczyniliśmy dygresję o sile sztuki w naszym codziennym życiu, o znaczeniu twórczości dla każdego z nas.

Załączam Wam jednego z moich ulubieńców - Zielonego Kota. Namalowałam go dla kiedyś małego synka, teraz jednak, pomimo swojego infantylnego wyglądu, służy do rozjaśniania otoczenia nie tylko dzieciom. A ten pierwszy, którego dałam tu tylko fragment - stworzył się trochę sam - w czasie malowania, kobieca twarz stawała się stopniowo twarzą mojej Mamy. Moje dzieci tytułują go "Babcia". Tak to jest - piękno, które wybieramy dla siebie, staje się bardzo osobiste.

IMG_0147.JPG
Namalowała Baba Jaga.
Plik ściągnięto 80 raz(y) 2,7 MB

IMG_0138.JPG
Zielony Kot Baby Jagi.
Plik ściągnięto 85 raz(y) 3,61 MB

Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-03-10, 12:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Karolina 

Dołączyła: 14 Mar 2011
Posty: 45
Skąd: Ochota-Jasielska
Wysłany: 2012-03-09, 23:39   

Jestem zachwycona! Te Twoje obrazy są niezwykłe. I masz rację Babo Jago co do całej reszty! :!: A Zielarka jest też super, choć do niej się nie przyznajesz, za to ją zaadoptowałaś. Jakoś wydaje mi się, że pasuje do Ciebie posiadanie takiej Zielarki. :mrgreen:
 
 
Barbara 

Wiek: 69
Dołączyła: 09 Cze 2011
Posty: 60
Skąd: Tampa, Floryda
Wysłany: 2012-03-10, 01:22   

Mialam wieczor pelen smiechu z powyzszych komentarzy.
Bardzo rozsadne wydaje mi sie podejscie do sprawy, ktore reprezentuje Baba Jaga, piszac od talentach przez male "t" i o wartosciach duchowych zakletych w naszym pracach. Och, o to wlasnie chodzi! Kazde spojrzenie na to cos, cokolwiek by to nie bylo, musi sprawiac nam przyjemnosc jak muskniecie skrzydelkiem motyla. Ja takie rzeczy cenie duzo wyzej niz artystow, ktorzy zyskali slawe.
_________________
Barbara
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-03-10, 12:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
PRex 

Wiek: 49
Dołączył: 12 Lip 2011
Posty: 112
Skąd: USA
Wysłany: 2012-03-10, 13:50   

To prawda, Barbaro, zbyt czesto biegniemy za tlumem, nie zastanawiajac sie nawet, czy to lubimy, czy nie. Chodzimy na koncerty, bo inni chodza, chociaz ten czy inny rodzaj muzyki nie przypada nam do gustu. Wieszamy obrazy modnych artystow. Dostosowujemy sie do trendow, nie zwazajac na wlasny gust. W ten sposob zyjemy w czterech scianach, ktore nie sa naszymi scianami, lecz obcymi powierzchniami, udekorowanymi dla publicznosci z zewnatrz. Kto moze byc szczesliwy w takim otoczeniu?
Wlasnie chodzi o celebrowanie wlasnych dziel, kreacji naszych umyslow i dusz. Gdy dostane obraz namalowany przez brata, lubie go, cenie i kocham, i ilekroc spojrze na niego, uswiadamiam sobie przyjazn jego autora. Taki obraz ma moc!
_________________
PRex
 
 
Krys 

Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 170
Skąd: Austria, USA
Wysłany: 2012-03-10, 15:34   

Baba Jaga, Twoja mame poznalam natychmiast, jeszcze zanim otworzyl mi sie caly obrazek. Cos nieslychanego, jak Ty potrafisz odtworzyc twarz danej osoby!
_________________
Krys
 
 
Zmora 

Wiek: 39
Dołączył: 12 Sie 2011
Posty: 30
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-10, 15:36   

Andrew, ja tez jestem pod wrazeniem!
_________________
Zmora
 
 
Umbra Eight 

Dołączyła: 29 Lip 2011
Posty: 33
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-10, 15:39   

A ja tez lubie dziela (nie malunki!!!) naszej kochanej Baby Jagi!
_________________
Umbra Eight
 
 
Oliver 

Wiek: 27
Dołączył: 11 Lip 2011
Posty: 69
Skąd: Wiedeń
Wysłany: 2012-03-10, 17:35   

Czy ktos mi powie, co to znaczy "uklecila"??
_________________
Oliver
 
 
Alina 

Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lip 2011
Posty: 48
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-03-10, 17:37   

Pewnie nikt nie wie. :-D
_________________
Alina
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-03-10, 18:04   

sklecić, uklecić - słowa bardzo rzadko używane wyszły z użycia.

Oznaczały zrobienie czegoś z trudem.

Jeszcze jest w użyciu powiedzenie

Nie potrafi sklecić kilku zdań.
_________________
Jerzy_S
 
 
Oliver 

Wiek: 27
Dołączył: 11 Lip 2011
Posty: 69
Skąd: Wiedeń
Wysłany: 2012-03-10, 19:43   

To Baba Jaga uklecila autoportret? Czy bez trudu nie uklecila?
To chyba bedzie tak, ze jak z trudem to uklecila, jak bez trudu to lekka reka pomalunkowala.
_________________
Oliver
 
 
Rex 

Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 93
Skąd: Warszawa - Paris
Wysłany: 2012-03-10, 19:47   

Oliver, dobrze ukleciles swoj wywod.
_________________
Rex
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione