Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-06-30, 23:27
Moja kraina szcześliwosci-Australia.
Autor Wiadomość
Teresa Debek 

Wiek: 90
Dołączyła: 09 Lip 2011
Posty: 14
Skąd: Australia
Wysłany: 2012-04-06, 00:39   Moja kraina szcześliwosci-Australia.

Sydney 16 luty 2012

MOJA KRAINA SZCZESLIWOSCI TO… ziemia australijska. Tu żyję jakby w dwóch odrębnych światach. Tym realnym, na codzien i tym wymyślonym przeze mnie, pełnym marzen. Mój swiat marzen utrwalam na płótnach obrazow malowanych w jasnych, słonecznych kolorach jak również słowami wierszy rejestruje przeżyte dni. W Australii, w Sydney zamieszkuje ze swoja rodzina już 32 lata.To wystarczająco długi okres, aby można było poznać ten kraj. Zwiedziłam dużo obszarow tego kontynentu. Jestem zachwycona jego przyroda i zaciekawiona jego historia.

W Sydney, najbardziej lubie okolice starego miasta. Można tu zobaczyć słynne na całym świecie budowle jak ‘Harbour Bridge’, wspaniały gmach ‘Opera House’, ogród botaniczny i Art Gallery. W przerwie spektaklu muzyczno- wokalnego poprzez olbrzymie okna gmachu Opera House można obejrzeć wspaniale odbicia iluminacji świetlnych biegnące z pobliskich zabudowan i oświetlonego ‘Harbour Bridge’. Po granatowej przestrzeni wod, jak senne zjawy, płyną białe żaglówki w kierunku turystycznej dzielnicy Manly.

Piękna jest delta rzeki Parramatta zwana Port Jackson. Rzeka Parramtta jest jednym z głównych środków transportu miejskiego. Promem można popłynąć do ZOO, jak również do odległej miejscowości Parramatta mijając Luna Park, ciekawe obiekty w Parku Olimpijskim i wiele dzielnic mieszkaniowych. Parramatta jest dzisiaj wielkim drugim, co do wielkości po Sydney centrum biznesowo-handlowym. Region Parramatta był w przeszłości rejonem rolniczym. Do dziś, tuz za miastem znajdują sie jeszcze stare zabudowania pierwszego w tym rejonie, gospodarstwa rolnego.

Kilkadziesiąt kilometrow w lad, po zachodniej stronie centrum Sydney znajduje sie pasmo gor ‘Blue Mountain’, czyli ‘Niebieskie gory’. W gorach tych zatrzymać sie można w starym uroczym miasteczku ‘Katoomba’, gdzie na turystów czeka duża ilości hoteli, małych restauracyjek, sklepów z pamiątkami oraz biura informacyjne dla turystów. Cale pasmo gor zarośnięte jest drzewami eukaliptusu. Liście tych drzew maja kolor szaro-niebieskawy a ich wydzielające sie żywiczne oleje unoszą się w powietrzu pokrywając góry welonami niebieskiej mgły. Żyje tu olbrzymia ilość przeróżnych gatunkow ptaków w tym wiele kolorowych papug, które przefruwając tanecznym rytmem ubarwiają to miejsce swoja żywotnością. Dużą atrakcją ‘Blue Mountain’ sa trzy naturalnie uformowane skały zwane ‘Three sisters’. Legenda głosi, ze przed wielu, wielu laty plemienny czarownik ukrył w kamieniu trzy, mlode aborygenskie siostry przed napaścią mężczyzn z wrogiego plemienia.

Na południe od centrum Sydney w odległości około 100 km znajduje się miasto, Wollongoong. Nadmorskie miasto Wollongoong otacza od wschodu pasmo gór a jego okolice, znane sa z przepiekanych zatok i złocistych plaż. Ze szczytów gór roztaczają się wspaniale widoki na okolice i daleko w morze. Stad również miłośnicy lotni startują, krążąc po niebie jak ptaki. Obserwatorzy zbierają się, aby obejrzeć to widowisko. W dole, plażowicze zażywają morskich i słonecznych kapieli. Cala okolica tonie w zieleni, pachnie trawa i ukwiecone krzewy.

O tej mojej bajeczno-realistycznej krainie szczęśliwości mogłabym napisać dużo więcej. Mam nadzieje, ze nigdy nie zostanę pozbawiona tego piękna. Bowiem, piękno to dodaje mi siły do życia i łagodzi stresy.

Teresa Debek


Teresa Debek urodziła sie w Warszawie a nastepnie zamieszkiwała z rodziną we Wrocławiu. Od wczesnego dzieciństwa Teresa była zainteresowana sztuka artystyczna, malarstwem, rzeźbą oraz poezja. Z zawodu patolog swój czas wolny poświęcała malarstwie. Ukończyła trzy lata malarstwa we Wrocławskiej uczelni.

W roku 1980 emigrowała z rodzina do Australii. Zamieszkała w Sydney. W Australii życie jej uległo
całkowitej przemianie. Zauroczona tym krajem postanowiła dalej kontynuować swoje artystyczne zainteresowania. Wróciła do malarstwa. Studiowała rysunek w Sydney TAFE. Wkrótce Teresy obrazy brały udział w indywidualnych i zbiorowych wystawach. W tym okresie Teresa również rozpoczęła pisanie. Słowami poezji rejestrowała osobiste doznania. Owocem tego okresu były dwa tomiki wierszy wydane w belgijskim wydawnictwie „Listy z daleka”. Pojedyncze wiersze, przetłumaczone na język angielski, zostały wydrukowane w piśmie Sydney TAFE oraz w sydneyskim wydawnictwie ‘The Merydian Collection’. Wiersze Teresy brały udział w konkursie na najlepszego poetę w USA jak również w konkursach w Polsce i UK.

Teresy wiersze otrzymały wiele nagród i wyróżnień w Polsce, USA i Australii. Wiersze Teresy były opublikowane w zbiorowym tomiku poezji przez Nobile House Publisher w USA. W 2000 roku Teresa została zaproszona do Waszyngtonu na Międzynarodowe Sympozjum Poetyckie gdzie nagrodzono ja medalem za wiersz ‘Reach out’, w tłumaczeniu polskim ‘Wyciągnij rece’. Wiersz ten w języku angielskim Teresa recytowała do zgromadzonych przedstawicieli Sympozjum Poetyckiego w Waszyngtonie.

Polscy miłośnicy sztuki w Sydney wielokrotnie mieli możliwość uczestniczenia w wystawach i prezentacjach twórczości Teresy. Ze swoja poezja i malarstwem Teresa występowała w Polskim Konsulacie w Sydney, Polskim Klubie w Ashfield i Bankstown a także w swoim domu, w którym miała prywatna galerie. W 2008 zainicjowana przez Polskie Towarzystwo Kulturalne, odbyła sie w galerii prezentacja twórczości Teresy. Wiersze Teresy recytowali zaprzyjaźnieni polscy poeci przy akompaniamencie muzyki przedstawionej na żywo przez muzyków polskich. Na przestrzeni lat Teresa uczestniczyła w wielu festiwalach artystycznych Pol Art., Sydney, Melbourne, Adelaide i Brisbane.

W ostatnich kilku latach Teresa odbyła wiele podróży dookoła świata. Z każdego kraju przywoziła niezapomniane wspomnienia, które opisuje w serii ‘Moje wrażenia z podroży’. Fragmenty tych opowiadań były drukowane w polonijnym piśmie ‘Listy z daleka’ w Belgii i w warszawskim ‘Forum Ochota’.



Trzy Siostry - Australia.jpg
Plik ściągnięto 95 raz(y) 2,06 MB

_________________
Teresa Dębek
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-04-07, 19:06, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Sawa 

Dołączyła: 28 Sty 2011
Posty: 16
Skąd: ul.Dickensa, W-wa
Wysłany: 2012-04-06, 18:21   

Bardzo piękna opowieść ... dziękuję, bo to bardzo miłe czytać, jak ktoś wrażliwy odbiera swoje miejsce na ziemi, "swój" piękny świat. Może kiedyś uda mi się zobaczyć Australię..

Szczęśliwych Świąt!!!
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-04-06, 18:44   

Pani Tereso, piękne opowiadanie - i jak zauważyła Sawa - pokazuje Pani w nim całą swoją wrażliwość! Zazdroszczę Pani!!! Ale i tak życzę radosnych Świąt Wielkiejnocy wśród kochających Panią ludzi. :-D

Poniżej zamieszczam "moją" Australię. Zastrzegam - na zdjęciu w Sydney nie jestem dolepiona, chociaż tak wyglądam.

na tle wieżowców Sydney.jpg
Plik ściągnięto 91 raz(y) 495,09 KB

Aborygeni na ulicach Sydney.jpg
Plik ściągnięto 76 raz(y) 421,58 KB

 
 
Alina 

Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lip 2011
Posty: 48
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-04-06, 23:30   

Bardzo piekny tekst. A Baba Jaga nie wyglada dolepiona.
_________________
Alina
 
 
Oliver 

Wiek: 27
Dołączył: 11 Lip 2011
Posty: 69
Skąd: Wiedeń
Wysłany: 2012-04-06, 23:32   

Nie, nie dolepiona. Domalowana.
A tekst faktycznie ciekawy.
_________________
Oliver
 
 
Misia 

Wiek: 35
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 110
Skąd: New York
Wysłany: 2012-04-06, 23:34   

Och, az mnie ogarnela tesknota. Piekny artykul i piekne zdjecia. Takze domalowana Baba Jaga.
_________________
Misia
 
 
Dawid 

Wiek: 38
Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 107
Skąd: Nowy Jork
Wysłany: 2012-04-06, 23:38   

Az mama ochote tam pozeglowac, pani Tereso. Wtedy zaprosimy Pania na kawe do kawiarni Pani wyboru.
Masz racje, Misia, zdjecia sa piekne. Dobrze, ze domalowali Babe Jage, w ten sposob fotografia stala sie bardziej osobista. ;-)
_________________
Dawid
 
 
Rex 

Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 93
Skąd: Warszawa - Paris
Wysłany: 2012-04-07, 01:22   

Kraina szczesliwosci z domalowana Baba Jaga. To dobre.
_________________
Rex
 
 
Andrew 

Pomógł: 1 raz
Wiek: 78
Dołączył: 10 Cze 2011
Posty: 117
Skąd: North Carolina, USA
Wysłany: 2012-04-07, 12:33   

Ale trzeba przyznac, ze ladnie ja domalunkowali.
_________________
Andrew
 
 
de voukolitsch 

Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 29
Skąd: ochota
  Wysłany: 2012-04-07, 14:00   EDMUND hr. STRZELECKI

Wszystko pięknie, ładnie bardzo słodko, ale w tej relacji z 32 letniego pobytu zabrakło jednego małego słowa o WIELKIM POLAKU, bardzo zasłużonym dla Anglii i Australii EDMUNDZIE hr. STRZELECKIM. Jak kto nie wie o kim mowa to niech szuka i poczyta.
_________________
de vouko
 
 
SulejmanWielki 

Dołączył: 10 Lut 2011
Posty: 20
Skąd: ul. Zadumana
Wysłany: 2012-04-07, 19:05   

A był taki ;-) .

W latach 1839-1843 Strzelecki był w Australii i Tasmanii.

Badał niezwykłe pasmo górskie tego kontynentu – Wielkie Góry Wododziałowe (Great Dividing Range) , jego najwyższy szczyt w tzw. Alpach Australijskich nazwał Górą Kościuszki, ( 2228 m n.p.m.).
Ciekawy był epizod romantyczny w jego życiu - nieszczęśliwa miłość do Adyny i ich nieudana ucieczka…..
 
 
Krys 

Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 170
Skąd: Austria, USA
Wysłany: 2012-04-08, 00:23   

Bardzo ciekawy tekst. Dziękuję.
_________________
Krys
 
 
Jan Oliver 

Wiek: 49
Dołączył: 23 Lip 2011
Posty: 18
Skąd: Warszawa - New York
Wysłany: 2012-04-08, 00:27   

Kraina szczesliwosci. Pewnie pani Teresa lubi ciepelko. I jak widac domalowana Baba Jaga rowniez.
_________________
Jan Oliver
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-08, 13:16   

http:/
Kod:
/www.polskieradio.pl/24/1022/Artykul/580530,Zwierzeta-male-i-duze-w-Polskim-Radiu

Poprzez ten link wysluchalem niezwykle ciekawej audycji dr Jana Żabińskiego.

To postać bardzo zasłużona dla Warszawy. Przed wojną dr Jan Żabiński tworzyl ogród Zoologiczny w Warszawie. Podczas wojny w ogrodzie , w którym nie bylo zwierząt wraz z żoną Antoniną udzielil schronienia kilkuset Żydom wyprowadzanym przez doktora na swą przepustkę z Warszawskiego Getta.
Powstała książka Diane Ackerman Zookeeper's Wife - opisująca te czasy gdy Żabińscy ukrywali Żydów.

Audycja mówi o Australii jako o unikatowym w świecie obszarze gdzie zachowały się workowce. Wszystkie ssaki australijskie oprócz psów dingho to workowce. Po urodzeniu przebywają w worku na brzuchu matki. Ssaki workowce występowały wiele tysięcy lat temu na całym świecie. Ale potem zaczęły po narodzeniu od razu przebywać poza ciałem matki. A jedynie w Australii żyją w workach.

Dr Jan Żabiński mówi o roli Zoo jako schronu dla ginących gatunków. W Puszczy Białowieskiej jedynym miejscu występowania żubrów na świecie w pierwszej wojnie światowej wybito żubry do ostatniej sztuki. Dzięki temu , że żubry były w ogrodach Zoo w Sztokholmie, Hamburgu, Berlinie odtworzono ten gatunek w Białowieży.

Ginący gatunek koala - workowców zwanych misiami przebywa w schronieniu w Zoo na terenie wschodniego wybrzeża Australii. Trzeba zachować ten gatunek po wielkich polowaniach na nie spowodowany chęcią uzyskania pięknych futer.
W chwili nagrania audycji - wiele lat temu dr Zabiński określa liczbę żyjących koala na ok 1500 sztuk.
To niezwykle dobroduszne zwierzątka żyjące na drzewach eukaliptusowych, bardzo rzadko schodzące na ziemię.

Pobyt marynarzy amerykańskich w czasie drugiej wojny światowej w Australii spowodował uznanie workowca misia koala za symbol marynarki wojennej USA.

W San Diego i w San Francisco zaczęto hodować workowce misie Koala w ogrodach Zoo.
Specjalnie zasadzono tam eukaliptusy.

Dr Jan Żabiński mówi, że koala mają chwytne przednie łapy. Ale u koala występuje unikatowy układ palców. U ludzi kciuk jest po jednej stronie a pozostałe cztery palce są przeciwwagą kciuka.


U koala kciuk i wskazujący są po jednej stronie a pozostałe trzy palce są przeciwwagą.
Więc koala łapie jakiś przedmiot w układzie palców dwa po lewej trzy po prawej , a człowiek obejmuje przedmiot w układzie palców jeden po lewej cztery po prawej.
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-06-30, 23:26, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Alina 

Wiek: 36
Dołączyła: 01 Lip 2011
Posty: 48
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2012-04-08, 13:42   

Bardzo ciekawy artykul i dodatki w formie komentarzy.
_________________
Alina
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-08, 13:45   

Jerzy Słomczyński

Przytulny miś koala

Australia się przechwala
Stukając w globus od dołu gdzieś,
Że sympatyczny jest koala
I, że przytulny jest to miś

W encyklopedii sobie patrzę
Bo o koali dużo myślę,
Że koala jest torbaczem
Coć potocznie zwą go misiem

Koala dziecko nosi w torbie
I tu podobny jest kangurom
Mama ma dziecko wciąż przy sobie
I robić może coś oburącz

Koala chodzi wciąż po drzewach
I na drzewach również śpi
W porze dziennej śpi lub ziewa
A w nocy liście zajada miś

Koala nie je byle czego
Jedną potrawę ma w swym menu
Dlatego jedno wybiera drzewo
Eukaliptus co pyszny ma liść

Koala w Aborygenów mowie
Oznacza nie pije wody
Wilgoć z liści czerpie sobie
Z drzewa nie musi często schodzić

Żeby wzbogacić swój jadłospis
Miś połknie ziemię z minerałami
Stara się szybko na drzewo wrócić
Żeby uniknąć starcia z psami

A ja bym chętnie go przytulił
Bo sympatyczny jest to koleś
Myślę, że on by mnie polubił
Za wierszyk co napisałem sobie
_________________
Jerzy_S
 
 
Misia 

Wiek: 35
Dołączyła: 21 Lip 2011
Posty: 110
Skąd: New York
Wysłany: 2012-04-08, 20:34   

To bylo wspaniale!
_________________
Misia
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-04-08, 22:48   

Jurku, bardzo ciekawe to wszystko, a wierszyk o koali jest przesłodki :-D . Wydrukowałam go i jutro będziemy go przerabiać z Klarcią, może się go nauczy do szkoły na jakiś konkurs. A na dole to znowu ja z twardo śpiącym "misiem" na drzewie eukaliptusa. I również nie jestem doklejona, tylko tam ( w Australii) byłam i bardzo chciałam dotknąć "misia" koalę :!: Pewnie nie ja jedna, jednak koale są bardzo delikatne, łatwo zapadają na różne choroby, wymagają generalnie starannej opieki i uwagi od opiekunów w rezerwatach.

złapać misia koalę.jpg
Plik ściągnięto 57 raz(y) 488,86 KB

 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-09, 10:23   

Dziękuję za miłe słowa o wierszyku. Łatwiej się nauczyć w tej formie o koali.
Dużo jest pluszowych przytulaków przedstawiających koalę.
_________________
Jerzy_S
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione