Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2011-06-11, 17:17
Kinga Baranowska w przeddzień nowej wyprawy
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-07, 11:00   Kinga Baranowska w przeddzień nowej wyprawy

Kinga podaje jako swoje miejsce zamieszkania Wejherowo/Warszawę.
Pochodzi z Łebna koło Wejherowa. Gdy na Wielkanoc albo w Boże Narodzenie jest w Polsce to jedzie wtedy do Łebna do rodziców i brata z rodziną. W swoich okolicach rodzinnych jest bardzo lubiana .
W okresie gdy jest na wyprawie ksiądz odprawiający Mszę dodaje : pomódlmy się teraz za naszą Kingę, niech wraca szczęśliwie.
Kinga chętnie mowi o swoich stronach rodzinnych i swym kaszubskim pochodzeniu.
Ale mieszkanie Kingi jest w Warszawie w naszej dzielnicy na Ochocie. Tutaj można ją spotkać gdy jeździ na rowerze albo biega po parkach.
Jej postać filigranowej , ślicznej dziewczyny nie odpowiada obiegowemu wizerunkowi twardziela wspinającego się po gorach.
Pierwszy raz pojechala w Tatry na wycieczkę całej klasy tuż przed maturą. Następnie na praktyce studenckiej Wydziału Geografii Uniwersytetu Gdańskiego poznała lepiej Tatry. Jako studencki przewodnik tatrzański oprowadzała grupy po tatrzańskich szlakach. Prawdziwą swobodę i możność osiągnięcia szczytow dala wspinaczka. Również teraz Kinga wiele tras wspinaczkowych w Tatrach uważa za trudne.
Kinga uważa że najważniejszy czynnik umożliwiający zdobywanie himalajskich szczytow to silna psychika. Najtrudniejsze momenty to wymuszona przez niesprzyjającą pogodę bezczynność w oczekiwaniu na wlaściwy moment ataku. Nie można przeszarżować i w zniecierpliwieniu ruszyć wbrew zasadom bezpieczeństwa. Trzeba czasem zrezygnować z ataku będąc blisko szczytu i odłożyć zdobycie szczytu o caly rok , a może dłużej.

Kinga zdobyla już siedem szczytow ośmiotysięcznych. Wszystkich jest razem 14 w Himalajach i Karakorum. Osoba ktora zdobędzie wszystkie 14 szczytow osiąga Koronę Himalajów i Karakorum.
To honorowy tytuł weryfikowany wlaściwie symbolicznie przez 80 letnią dziennikarkę amerykańską zamieszkałą w Katmandu.

Piotr Pustelnik polski zdobywca Korony Himalajów i Karakorum uważa że ze wszystkich Polaków mężczyzn i kobiet wlaśnie Kinga pierwsza po nim zdobędzie ten tytuł.

Kinga siedzi już na walizkach , lada chwila wyruszy na wyprawę, ktorej celem jest jej ósmy ośmiotysięcznik - Manaslu.

_ - - - - - - - - - - - - - - -
Dziekuje :-)
Mala poprawka: Jade na Makalu, nie Manaslu.
Pozdrawiam serdecznie
Kinga


--------
Kod:
www.kingabaranowska.com



kinga_2.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 398 raz(y) 11,25 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2011-04-15, 09:57, w całości zmieniany 8 razy  
 
 
Mała Mi 

Dołączyła: 09 Lut 2011
Posty: 14
Skąd: Rakowiec
Wysłany: 2011-04-11, 13:30   Dlaczego musi być głośniej o dokonanich tzw. celebrytów???

Chciałabym poddać po refleksję stosunek określonych dokonań do ich nagłaśniania przez media w zależności od tego, czy dotyczy to tzw. celebryty czy innej osoby, która również jest wybitna w danej dziedzinie, ma osiągnięcia, pasje i wspaniałą osobowość, która dla wielu-szczególnie młodych ludzi-może stanowić wzór postępowania i siły charakteru.

Dla czysto teoretycznego porównania - pani Martyna Wojciechowska, podróżniczka i dziennikarka, osoba bardzo popularna zdobyła właśnie tzw. Koronę Ziemi. Złożyły się na to zakończone sukcesem wspinaczki na siedem(7) szczytów w różnych stronach świata. Kilimandżaro (5895 m n.p.m.),
Aconcagua (6962m n.p.m.), Mount Everest (8848m n.p.m.), Mount McKinley (6194m n.p.m.),
Mount Vinson (4897m n.p.m.) oraz Piramida Carstensz (4884m n.p.m.).

Pani Kinga Baranowska zdobyła też siedem (7) szczytów - ale 8-tysięczników!! To połowa Korony Himalajów!! Ale zwykły obywatel słyszał pewnie tylko o Koronie Ziemi, która to nazwa dla laika brzmi nawet dumniej niż Korona Himalajów.

Wprawdzie świat nie od dzisiaj zachwyca się pięknymi aktorkami, sławnymi przestępcami, ekscentrycznymi artystami czy skandalistkami, a wstydliwie zapomina o wielkich postaciach, mężnych odkrywcach, skromnych choć wybitnych naukowcach, cudownych pedagogach, utalentowanych pisarzach ... W ten sposób zaniżamy loty, uczymy nasze dzieci powierzchowności, ćwiczymy w próżności, generalnej tandecie.
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-11, 14:20   

Zaskoczony bylem, że do grupy 25 kandydatów na najlepszego sportowca Polski za rok 2010 r. w Przeglądzie Sportowym redakcja nie nominowala ani Piotra Pustelnika , ani Kingi Baranowskiej. Nie można bylo na nich oddać glosu.
A wlaśnie Piotr Pustelnik w roku 2010 po 20 latach zakończyl zdobyciem Annapurny trud zdobycia Korony Himalajów i Karakorum.
Kinga Baranowska w roku 2010 zdobyla Annapurnę oraz w drugiej wyprawie dotarla pod szczyt K2 i z powodu niesprzyjającej pogody nie zdobyla tego szczytu.

W plebiscycie na najlepszego sportowca Warszawy , też Kinga nie byla nominowana na listę kilkunastu sportowców, ktorych mieszkańcy Warszawy mogli wybierać.

Tych kilka miesięcy, ktore Kinga spędza w Polsce musi wykorzystać na pracę zarobkową, aby mieć środki na wyprawę.Sponsorzy niechętnie przeznaczają pieniądze na wyprawy wspinaczy. Wszystko co najważniejsze dzieje się poza kamerami. Wiele osób nie rozumie sensu tego sportu.
_________________
Jerzy_S
 
 
Mała Mi 

Dołączyła: 09 Lut 2011
Posty: 14
Skąd: Rakowiec
Wysłany: 2011-04-11, 16:19   To jest niestety smutne potwierdzenie...

Tak, to właśnie czasem niemile zaskakuje, jak ludzie, którzy nie zabiegają o względy, popularność, nie są komuś lub jakimś interesom szczególnie przydatni, pozostają trochę niezauważeni lub zbyt rzadko doceniani. Na całe szczęście, nie jest tak zawsze i jest wielu wspaniałych, rzetelnych dziennikarzy i innych osób, które wykonują swoją pracę tak dobrze, jak Pani Kinga Baranowska realizuje swoją pasję i wielki talent. My jednak nie powinniśmy zachowywać się biernie, gdy sprawy toczą się niesprawiedliwie, przecież umiemy sami wyciągać własne wnioski! :->
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-04-12, 10:17   

Kod:
http://ewamatuszewska.pl/index.php/2011/04/11/nastepczyni-wandy/#more-3239


Na blogu Ewy Matuszewskiej - Rzeczniczki Urzędu Miasta Zakopane i autorki książek o Wandzie Rutkiewicz jest mój wpis o Kindze Baranowskiej

[ Dodano: 2011-04-22, 13:52 ]
Kinga już jest w Nepalu, na wysokości okolo 6000 m (22 kwietnia).
Wspina się razem z Fabrizio Zangrilli.
Wspinacze często pozostawiają po sobie dobry ślad w Nepalu, zakładają szkoly , budują piekarnie. Przede wszystkim dzięki ich wyprawom świat dowiaduje się o tych biednych mieszkańcach gór i ich trudnościach bytowych.
Słynny wspinacz Hillary zalóżył szkołę, którą odwiedzila Kinga w Dolinie Khumbu wręczając dzieciom prezenty.

[ Dodano: 2011-04-22, 13:59 ]
Zazwyczaj Kinga spędza Wielkanoc w Łebnie koło Wejherowa u rodziców.
To jest Mega - Pisanka Kaszubska na rynku przed Urzędem Miejskim w Wejherowie.
Przedstawia wzory charakterystyczne dla Kaszub.
Kinga chętnie mowi o swym przywiązaniu do Kaszub, uważa, że warunki życia w malej miejscowości przygotowaly ją do trudów jakim musi stawić czola na wyprawach.

[ Dodano: 2011-04-25, 22:11 ]
Kod:
http://www.youtube.com/watch?v=R-aAbpExxzs

Życzenia Wielkanocne od Kingi

pisanka-kaszubska.jpg
Plik ściągnięto 387 raz(y) 1,08 MB

KingaKhumbu.jpg
Plik ściągnięto 681 raz(y) 119,44 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Duch Ochoty 2011-04-26, 11:44, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-06, 08:57   Kinga Baranowska wyruszyła na Lhotse - 8516 m

Mój cel - Lhotse

Wróciłam do mej dawnej miłości, czyli.... LHOTSE. Cieszę się bardzo. Oglądałam tę górę wiele razy, wspinając się na Pumori. Pumori leży dokładnie naprzeciwko Lhotse, Nuptse i Everestu i jest to jeden z najlepszych punktów widokowych na na te trzy góry. Pamiętam to jak dziś, właśnie to najbardziej Lhotse zrobiło na mnie największe wrażenie. Kiedy się ogląda tę górę z 6 tys. metrów i z pewnego oddalenia, to zupełnie inaczej, niż z pod ściany z bazy, gdzie nie widać zbyt wiele.
Rok temu miałam też okazję zobaczyć południową ścianę Lhotse (zupełnie od innej strony) i to z kolei budzi niesamowity respekt. Żeby było jasne: mam te widoki na codzień; i jestem z nimi oswojona, jednakże gdy zobaczyłam Lhotse, to pomyślałam: wow, to jest dopiero majestat. Piękno i majestat - nic dodać, nic ująć.

Tak więc LHOTSE. To będzie mój cel i mój dom w kwietniu i maju.
Zapewne wspólna baza z Everestem zakłóci ten majestatyczny obrazek, bo z pewnoścą przyjedzie tam cała masa ;freeków;, ale myślę, że uda mi się to okiełznać w głowie i robić dalej swoje.

Kinga Baranowska

Lhotse.jpg
Plik ściągnięto 214 raz(y) 50,16 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-04-15, 15:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-04-06, 19:48   

Będziemy trzymać kciuki za Panią Kingę :!: :-D Ciekawe, czy Pani Kinga Baranowska jeszcze pamięta - wśród tylu niezwykłych przeżyć - swoją Ochotę?

Życzymy powodzenia i dużo szczęścia w spełnieniu tego "górskiego" marzenia.
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-08, 19:37   

Wielkanoc w Kathmandu.
To nie jest tak łatwo poczuć w tym kraju (obowiązuje tu hinduizm i buddyzm) Święta Wielkanocne. By tak się stało wybraliśmy się do kościoła katolickiego (jedynego w KTM) trzeba przyznać, że było baaardzo radośnie.
Kinga/ facebook
_________________
Jerzy_S
 
 
Karolina 

Dołączyła: 14 Mar 2011
Posty: 45
Skąd: Ochota-Jasielska
Wysłany: 2012-04-11, 20:54   

Niezwykła dziewczyna! Aż nie o uwierzenia dla mnie - tyle sił i wytrwałości w jednym człowieku, a precyzyjniej, w kruchej kobiecie! To musi być po prostu miłość do wspinania i gór. Nic innego!!! Powodzenia i szczęścia :!: - ono zawsze się przydaje.
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-04-15, 07:57   

13 kwietnia 2012


Kinga Baranowska szturmuje Lhotse.

W pierwszej dekadzie kwietnia Kinga Baranowska wyjechała w Himalaje. Jej celem jest wejście na Lhotse (8511 m) - czwarty szczyt świata.

Do tej pory na szczycie stanęło 15 Polaków, w tym jedna Polka - Anna Czerwińska w 2001 roku. Wszystkie dotychczasowe polskie wejścia miały miejsce drogą klasyczną prowadzącą ścianą zachodnią.

Kinga Baranowska ma w swoim dorobku 7 zdobytych ośmiotysięczników: Cho Oyu (2003), Broad Peak (2006), Nanga Parbat (2007), Dhaulagiri (2008), Manaslu (2008), Kanczendzonga (2009) i Annapurna (2010). Podobną ilość wejść na ośmiotysięczniki może pochwalić się Anna Czerwińska, natomiast w rankingu polskich himalaistek nadal prym wiedzie nieżyjąca Wanda Rutkiewicz, które weszła na 8 szczytów ośmiotysięcznych.

Kinga przebywa już w rejonie Khumbu, skąd nadesłała pierwszą korespondencję. Plany wyprawy są następujące: Kinga wyrusza na Lhotse w zespole międzynarodowym, jednak wspinać się będzie razem z polskim alpinistą Pawłem Michalskim. Wyprawa planuje wejście na Lhotse zachodnią ścianą, czyli drogą klasyczną. Zamierza się wspinać na Lhotse bez używania dodatkowego tlenu z butli.


Po zakończeniu wyprawy, Kinga będzie miała czas w Nepalu na bliższe zapoznanie się z międzynarodowym projektem "Sherpa Women", realizowanym przy współpracy z organizacją "Empowering Women of Nepal" z Pokhary i wspieranym przez firmę Salewa. W przyszłości polska himalaistka chce zostać ambasadorką projektu, którego celem jest pomoc młodym dziewczętom z ubogich terenów zachodniego Nepalu w przygotowaniach się do roli przewodników górskich.


Janusz Kurczab

[ Dodano: 2012-05-15, 15:04 ]

15 maja 2012


Wyjście do góry


A więc nastąpiła godzina 0. Tej nocy wychodzimy w stronę szczytu. Okno pogodowe nie jest najlepsze, ale obawiamy się, że lepszego już nie będzie. Cieszę się, że te dni, kiedy trzeba było czekać, spędziłam bardzo fajnie. A musicie wiedzieć, że czekanie generalnie nie jest mocną stroną wielu tutaj osób. 
Na szczęście nie dłużyło mi się ani przez moment, każda minuta była dla mnie tu cenna. A pamiętam swoje początki, kiedy czekanie było czymś bardzo trudnym.


Kinga Baranowska

Cały czas wieje, jednakże i tak wychodzimy w złej pogodzie, by trafić chociażby na te dwa dni u góry, kiedy wiatr trochę ustąpi. 
W bazie ostatnie nerwowe przygotowania. Każdy jest lekko spięty, gdyż… każdy musi się zmagać wewnątrz ze swoim lękiem: czy da radę, czy pogoda wytrzyma, czy to nie będzie za trudne… W końcu te parę miesięcy przygotowań, właśnie teraz będzie miało swój finał.


Lhotse
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2012-05-15, 15:54, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-02, 11:39   Kinga Baranowska wśród przyjaciół - 1 czerwca

Jeszcze w czasie jazdy na lotnisko dostawalem SMSy z prośbą abym Kingę mocno uściskal i wspomniał Kindze imiona osób, ktore nie mogły jechać ze mną na powitanie 1 czerwca. Oraz żebym przekazał buziaki od tych osób.
Zaraz po wyjściu do witających, powędrowała wraz z plecakiem w powietrze uniesiona przez fanów. A ma ich na Facebooku aż 6000.

Była Monika , która na Facebook przygotowuje relacje wklejane w imieniu Kingi , spisane z krótkich rozmów telefonem satelitarnym. Prognozy pogody w Himalajach przygotowywane w Warszawie przez Monikę były niezwykle pomocne przy planowaniu ataku szczytowego.
Była Małgosia z Krakowa, organizatorka wejścia na Kopiec Kościuszki w Krakowie, osób na wózkach inwalidzkich. Wejście to organizowane przez Fundację Anny Dymnej było patronowane przez Kingę i zbiegło się w czasie z atakiem szczytowym na Lhotse.
Kinga pamiętała o nich i czytała w Himalajach informacje o ich wyczynie.

Na konferencji na lotnisku Kinga wspomniała o sympatycznej rozmowie pod szczytem Lhotse z Anią Lichotą, ktora tego samego dnia tj 25 maja również weszła na Lhotse.
Okazuje się, że na kawę w Warszawie umówiły się właśnie na Lhotse będąc wtedy na wysokości około 8000 m.
Ania Lichota jest zaangażowana w budowę szkół dla dzieci w Nepalu. Kinga natomiast bierze udział w akcji szkolenia dziewcząt z wiosek w okolicach Himalajów do pełnienia zawodu przewodniczek wypraw wysokogórskich.

Kinga wspomniała o dobrej współpracy z Pawłem Michalskim, z którym wyjechała wspólnie na wyprawę i o ich nieudanym ataku na szczyt Lhotse 19 maja.
Po zejściu na dół Pawła Michalskiego spowodowanym jego osłabieniem, sama za dwa dni udanie podjęła atak na Lhotse.
Kinga pokazywała swą fotografię z flagą z Kaszub i mówiła, że stara się podkreślać swe kaszubskie pochodzenie. Tam się wybiera niedługo na wypoczynek.
Liczne sympatyczne wpisy na Facebooku, przeglądała w miarę możliwości. Kinga twierdzi, że nowe technologie i możliwość poznania sympatycznych rekacji wielu osób na jej trud bardzo pomagają i dodają siły w Himalajach.

Wejście na Lhotse dedykowała Jerzemu Kukuczce, który zginął na pd ścianie tej góry przed laty.
Z kilku wypowiedzi na konferencji wynikało, że dzielna postawa Kingi jest inspiracją dla wielu osób osiągających swoje Himalaje wcale nie w dziedzinie sportu wysokogórskiego.
W życiu codziennym też trzeba stawić czoła chorobie, trudom zdobycia wykształcenia, zdobycia utrzymania. Kinga stała się wzorem dla wielu osób, które nigdy nie wejdą nawet na Giewont.

kinga-1czerwca.jpg
Plik ściągnięto 139 raz(y) 106,7 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2012-06-02, 12:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-06-02, 23:01   

Jurku, dziękujemy Ci serdecznie za piękny felieton i relację z powitania Pani Kingi .
Jesteśmy dumni z osiągnięcia nowego szczytu przez tą doskonałą himalaistkę. Wielkie gratulacje i wyrazy szacunku za "pokonanie tej góry", w niełatwych warunkach i w wielkim wyczynowym stylu.

Pozdrawiamy Kingę Baranowską ! :!:
 
 
Maya 

Dołączyła: 25 Mar 2011
Posty: 14
Skąd: Warszawa-Al. Jerozolimskie
Wysłany: 2012-06-05, 08:57   

Pani Kinga Baranowska to fajna i dzielna babka :!: Życzę jej wiele szczęścia i sukcesów. :-)
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-06-06, 23:40   

No i osiągnęła Lhotse :!: :!: :-D

25 maja o godz.10 czasu nepalskiego.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione