Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2012-10-21, 13:03
Jan Kossakowski - list otwarty czyli aktywność pokolenia 80+
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 720
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-06-21, 09:05   Jan Kossakowski - list otwarty czyli aktywność pokolenia 80+

2012-06-14
Od
Jana Kossakowskiego
Saska Kępa, ul. Francuska 4/1
jan.kossakowski@gmail.com

LIST OTWARTY
w sprawie Wypożyczalni dla Dorosłych i Młodzieży nr 100, ul. Zwycięzców 45

Zacznijmy od truizmów:
1. Uważam, że papierowa książka w przewidywalnej przyszłości nie zginie, mimo że jest i będzie wypierana przez inne nośniki przekazywania myśli zapisanej; traktujmy ten proces jako naturalną ewolucję.
2. Zauważam, że narasta liczba protestów, jako że łatwiej jest zajmować stanowisko negatywne, niż działać pozytywnie. Protestowanie jako zjawisko daje bowiem protestującemu poczucie aktywności, nawet w przypadkach gdy wymaga tylko jednego kliknięcia na klawiaturze (bez opuszczania wygodnego fotela, żeby nie określić tego dosadniej). Ponadto dla niektórych stało się nawykiem lub wprost zabawą. Nie zawsze zresztą związaną z procesem pisania i formułowania myśli, bo bywa też ograniczone do bohomazów sprejem po ścianach i pomnikach.
3. Wierzę, że można pogodzić tempo wymierania starych form współżycia społecznego wraz z wymieraniem ich uczestników i beneficjentów. Wymaga to jednak spowolnienia, szczególnie wobec wydłużającego się życia.
4. Oceniam negatywnie dysproporcję alokacji środków finansowych na kulturę umysłową, w stosunku do kultury fizycznej, a co gorsza – tej ostatniej przeważnie w pasywnej, widowiskowej formie, nieprzyczyniającej się do tężyzny i zdrowia społeczeństwa.
* * *
Tak się składa, że „klasyczne” czytelnictwo jest domeną przeważnie ludzi starszych, a tych z kolei nierzadko o ograniczonej już zdolności lokomocji. Ich i tylko ich głos, by nie doprowadzać do zwiększania odległości pomiędzy miejscem bytowania a wypożyczalnią ma prawdziwą wartość i tu warto się zastanowić – najlepiej w niemałym gronie protestujących - jak rozwiązać ten konflikt.
Wstępem do wypracowania pozytywnego rozwiązania mogłaby być refleksja jaka była Wasza indywidualna motywacja tego protestu, od tego bowiem zależy, czy można na Was liczyć?
Czuję się upoważniony do zadania takiego pytania, bo sam tenże protest podpisałem, w moim przypadku głównie z motywacji określonej w pkt. 4. Do dziś bowiem tkwi mi w pamięci niefortunna, a może nawet złośliwa, decyzja z ostatniego dnia urzędowania ówczesnego komisarza Warszawy przyznająca wysoki, nieodwołalny grant z kasy miejskiej (czytaj z naszej kieszeni) dla jednego z prywatnych przedsiębiorstw, jakim są obecnie kluby sportowe, działające według prawa handlowego, a tym samym będące przedsięwzięciem biznesowym, niewiele mającym wspólnego z działalnością pożytku publicznego, jaką mogłoby być ustawowe „wspieranie i upowszechnianie kultury fizycznej”.
Prawdę mówiąc nie liczę, by ten mój protest wstrząsnął światem i Was chciałbym też rozczarować. Może to i dobrze, że przejdzie niezauważony, bo nie mając szans na zmianę biegu lokalnej historii byłoby całkiem źle, gdyby miał zostać wykorzystany do jakichkolwiek koteryjnych rozgrywek.
Ale druga z moich motywacji jest dużo ważniejsza:
Co najmniej jedna starsza osoba z mojej grupy wiekowej (80+) poskarżyła się, że w przypadku likwidacji wypożyczalni nr 100 długość jej spaceru po książki zwiększy się z ok. 500 do 1000 metrów. Może to nie dużo dla młodzieńca, ale nawet 500 metrów plus schody może być już za dużo dla staruszka.
Proponuję więc, by z wolontariuszy różnych lokalnych NGO, harcerzy (którzy jak pamiętam z dawnych moich harcerskich czasów mieli spełniać codziennie dobry uczynek), a najlepiej także z sygnatariuszy omawianego protestu - stworzyć mały korpus, którego zadaniem byłoby dostarczanie osobom niedołężnym z pozostałych a odleglejszych bibliotek książek drukowanych, a może także na innych nośnikach, tak by do ostatnich dni nie byli pozbawieni strawy duchowej.
Dla dobrego przykładu sam deklaruję obsługę jednego kolegi-staruszka, a gdyby nie było chętnych, także zorganizowanie korpusu ochotników książkonoszy.

P.S.
Dołączyłem do protestu odbywającego się pod hasłem:
CHOPIN GDYBY ŻYŁ, TOBY WYPOŻYCZAŁ
– i myślę że mu się nie sprzeniewierzam, bo nie określało, czy Chopin miałby wypożyczać osobiście, czy przez umyślnego/umyślną,
co właśnie po namyśle proponuję!

Jan-Kossakowski.jpg
Plik ściągnięto 112 raz(y) 43,45 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2012-10-21, 13:03, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
KKA 

Dołączyła: 16 Mar 2011
Posty: 218
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2012-06-21, 14:08   

Wielkie brawa dla aktywności, inteligencji i wielkiej klasy tego przedstawiciela starszego pokolenia :!: . Mamy się od kogo uczyć społecznej postawy. Każdy może tylko sobie życzyć tego, żeby posiadać ;-) bądź zachować - tak jasny umysł, dowcip i błyskotliwość jaki prezentuje szanowny autor tego Listu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione