Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2013-03-25, 16:30
Zjazd Absolwentów - 90 lat Liceum Prusa na Saskiej Kępie
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-03, 11:45   Zjazd Absolwentów - 90 lat Liceum Prusa na Saskiej Kępie

Maile krążące od dwu tygodni przed Zjazdem Absolwentów w Liceum Prusa na Saskiej Kępie tworzyły milą atmosferę. Pojawiały się też maile z zagranicy od kolegów pamiętających o Zjeździe ale z uwagi na odległość i obowiązki przesyłających buziaki i słoneczka tylko internetem.
Dnia 30 listopada i 1 grudnia odbyły się uroczystości 90 lecia XXXV Liceum Ogólnoksztalcącego im. Bolesława Prusa w Warszawie.
W piątek w Kościele na Saskiej Kępie odbyła się Msza Św. w intencji zmarłych nauczycieli i uczniów i w intencji dalszej owocnej pracy szkoły.
W piątek o 17.00 odbył się Koncert Charytatywny dla mieszkańców Saskiej Kępy.
Uczniowie i absolwenci XXXV LO przedstawili solowe wykonania piosenek oraz tańców a następnie pokazali widowisko śpiewno muzyczne z "Prusem przez lata".
Rozpoczęło się od piosenek przedwojennych, pokazania zakochanych mlodych par. Wtem ten beztroski nastrój przerwały syreny ostrzegające przed nalotem, pokazująca grozę muzyka zwiastowała wojnę. Młodzi aktorzy z beztroskich młodych , szczęśliwych ludzi, wyciągając powstańcze opaski biało - czerwone założone na ramiona stali się Powstańcami Warszawskimi. Zabrzmialy piosenki powstańcze.
Następnie mieliśmy możność przenieść się w okres Polski Ludowej gdy orzeł nie miał korony, a programy nauczania nie wspominały o wielu ważnych wydarzeniach historycznych Polski międzywojennej. Piosenki też były propagandowe.
Widowisko przeniosło się w czasie do okresu schyłku Polski Ludowej co objawiało się w uciążliwych kolejkach ustawiających się przed sklepami.
Milicjant z pałką (ktora byla też jego najczęściej otrzymywanym stopniem szkolnym) pouczał uczennicę szkoły o zakazie zgromadzeń i o swych podejrzeniach co do tego , że literat Prus mógł pisywać coś nieprawomyślnego co z pewnośćią milicja sprawdzi.
Następnie zobrazowano przemiany doprowadzające do Obrad Okrągłego Stołu.
Widowisko urozmaicone było dialogami dwóch sprzątaczek starających się zrobić porządek z Prusakami tak licznie siedzącymi na sali i niebojącymi się szczotek i plynów czyszczących.

To samo widowisko pokazane było w sobotę 1 grudnia przy licznej widowni składającej się z absolwentów naszej szkoły.

Wszyscy obecni nagrodzili gromkimi oklaskami aktorów i autorów tego pięknego widowiska.


Narratorami pomagającymi dowcipnymi dialogami przybliżyć opisywane 90 lat życia szkoły było dwoje absolwentów szkoły. Dzięki narratorom lepiej docierał do widzów błyskawiczny upływ czasu prezentowany przez zmieniające się piosenki, tańce kikunastu par, stroje w jakich chodziła młodzież. Niezmienne w tych epokach były piękne młode postaci aktorów, radość życia prezentowana we wszystkich okresach trudnego okresu 90 lat gdy przypadała też wojna.

Wystąpienie Andrzeja Stępniewskiego absolwenta pierwszego powojennego rocznika maturalnego szkoły pokazywało trudne czasy powojenne.
W roku 1952 rozwiązano klasę maturalną w pobliskim Liceum Ogólnokształcącym im. Adama Mickiewicza na Saskiej Kępie . Była to klasa, w której nie było żadnego członka Związku Młodzieży Polskiej - co nie było dobrze widziane w czasach stalinowskich.
Uczniowie zlikwidowanej klasy z LO Mickiewicza zajęli bez pytania o pozwolenie klasę na drugim piętrze w nowym budynku szkoly Prusa. Ten odważny zajazd na Prusa skończył się po kilku dniach ustępstwem kuratorium i utworzeniem klasy dla uczniów zajmujących samowolnie klasę. Andrzej Stępniewski niezwykle przyjaźnie wyrażał się o dyrektorze Teodorze Zubkiewiczu dzięki któremu utworzono klasę, w której we wspaniałej atmosferze uczniowie zdobyli matury.

Po przedstawieniu , przeszliśmy do starej sali gimnastycznej gdzie czekał na nas wspaniały posiłek. Było wiele dań na gorąco, słodycze, kawa, herbata. Zapłonęły świece na wspaniałym torcie.

Następnie przeszliśmy do klas oznaczonych datami według roczników maturalnych. Do prowadzenia lekcji wybraliśmy prof. dr hab. inż. Anię Siemińską naszą koleżankę . Mąż Ani Jacek Lewandowski nasz kolega z klasy brał udział w lekcji i nie był faworyzowany przez sprawiedliwą Profesor.


Dalszy ciąg naszego spotkania miał miejsce w pobliskiej kawiarni. Poskładaliśmy ze wspomnień kilku osób historię wydarzeń w marcu 1968 r, gdy byliśmy w klasie maturalnej.
Na przerwach w szkole siedzieliśmy na podłodze korytarza bez ruchu, protestując przeciw pobiciu studentów na Uniwersytecie Warszawskim. Kolega na przerwie w ubikacji odczytywał postulaty strajkujących studentów. Grupa kilku osób słuchająca tych postulatów została wezwana do gabinetu dyrektora Teodora Zubkiewicza. Dyrektor mowił żebyśmy nie ryzykowali pochopnie naszej przyszłości i spokojnie uczyli się do matury. Powiedział, że w tym gorącym okresie ma wizyty codziennie z Milicji Obywatelskiej pracownika w cywilu - stałego opiekuna szkoly, i nie będzie w stanie zapobiec represjom milicji gdyby w szkole zaczęły się bunty. Był szczerze zatroskany i chciał nas chronić. Tylko jeden z kolegów został zatrzymany przez milicję na kilka dni. Był zatrzymany w rejonie pochodów studenckich w śródmieściu. Innemu koledze prewencyjnie dyrektor polecił aby przez najgorętszy okres kilku dni marcowych 1968 nie przychodził do szkoły i nie nocował w domu. Do dzienniczków szkolnych mieliśmy wpisywaną godzinę wyjścia ze szkoły.

Powrociły na czas zjazdu nasze dawne lata szkolne, mimo zamieszkania w USA też nieobecni koledzy o nas serdecznie myślą, chcieliby się zobaczyć niedługo.

Może nie widujemy się w tak licznym gronie na codzień i rozpoznanie dawno nie widzianych osób ułatwia wizytówka na ubraniu ale przecież lubimy się bardzo.

Jerzy Słomczyński

[ Dodano: 2012-12-03, 16:52 ]
http://www.facebook.com/S...&type=1&theater

Fotografie z piątku 30 listopada na Facebooku portalu "Saska Kępa z pasją"

LO-XXXV-Prus.jpg
Plik ściągnięto 158 raz(y) 62,85 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2012-12-03, 16:55, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2012-12-03, 19:25   

Jurku, pięknie opisałeś to niezwykłe święto Twojej, Waszej szkoły !

Aż zazdrość chwyta za serce, że udało się Wam tak wszystko pięknie zorganizować a następnie wspólnie przeżyć.
Niesamowite są te wspomnienia z 68 roku, z Waszej klasy maturalnej, a także ten „zajazd” w 1952 roku uczniów z liceum Mickiewicza, pozbawionych przez państwo możliwości skończenia szkoły – zajmując samodzielnie klasę dla siebie w „Prusie” zawalczyli o równe prawo do nauki w tak ciężkich czasach. Trzeba powiedzieć, że udało się im bardzo, dzięki mądremu dyrektorowi Teodorowi Zubkiewiczowi , udało się też uczniom – Twoim kolegom – nie zapłacić wysokiej ceny za zaangażowanie w 1968 roku.

Dziękuję Ci z całego serca za ten opis i wspomnienia – myślę, że wiele osób będzie z radością czytać jeszcze przez długi czas Twoje opowiadanie o Prusie i wspaniałych „Prusakach”. :->
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-03, 19:54   

Jako wątek ochocki tego Zjazdu Absolwentów wspomnę wyjazd Magdy Czerwosz po widowisku śpiewno muzycznym z ul. Zwycięzców na Ochotę i jej powrót do grupy naszej klasy gdy byliśmy już w kawiarni na Zwycięzców.
Magda jako absolwentka Prusa i miłośniczka cyklu Wioli Obuchowskiej "Górale w Warszawie czyli Posiady na Ochocie" nie mogła opuścić Zjazdu Absolwentów i przedstawienia w Ośrodku Kultury Ochoty. Mieliśmy możliwość obejrzeć dzięki filmikowi Magdy zapisane tańce góralskie z przedstawienia na Ochocie. A ulica Zakopiańska leżąca tuż przy szkole często wracała w naszych klasowych wspomnieniach.

[ Dodano: 2012-12-03, 20:16 ]
Jeżeli chodzi o utworzenie klasy maturalnej dla grupy byłych uczniów z liceum Mickiewicza okupujących szkołę to w 1952 r nie bylo to łatwe. W Prusie, który do 1960 r nosił nazwę nie Prusa a szkoly Towarzystwa Przyjaciół Dzieci nr 6, nie planowano utworzenia klasy maturalnej. Klasa taka miala powstać dopiero gdy nowo przyjmowani do pierwszej klasy liceum uczniowie by do niej dotarli.
_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2012-12-03, 20:19, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
bohun 

Dołączył: 11 Lut 2011
Posty: 24
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-12-03, 23:00   

Interesujący kawałek historii :->
 
 
Maria 

Dołączyła: 21 Mar 2011
Posty: 24
Skąd: Ochota-Skarżyńskiego
Wysłany: 2012-12-05, 23:02   

Czytałam ten opis już po raz drugi - bardzo mi się podobał. Dziękuję, bo rodzi z reguły przyjemne wspomnienia lat szkolnych. Jakoś wspomnienia przykrości i trudów szkoły czy dawnych czasów blakną a pozostaje ciepłe wspomnienie kolegów i koleżanek, zabawnych sytuacji i romantycznych, a wielkie zmartwienia już nie wydają się tak bolesne...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione