Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2013-03-25, 16:31
Krystyna Janda inaczej i pięknie.
Autor Wiadomość
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2013-02-05, 14:38   Krystyna Janda inaczej i pięknie.

Krystyna Janda inaczej i pięknie.

Oto piękna, i już znana fanom Och-Teatru i pani Krystyny Jandy, opowieść - opowieść o zwykłym wydarzeniu, a jednak dająca tyle informacji o Krystynie Jandzie - nie o wielkiej aktorce, działaczce kulturalnej, ale o pani Krystynie Jandzie - człowieku, dobrym, wrażliwym, mądrym człowieku. W tym roku obchodzimy 3-lecie Och-Teatru na naszej Ochocie, Pani Krystyna Janda pisze o tym u siebie na swojej stronie.
Życzymy Pani wiele zdrowia i sukcesów! Życzymy, żeby było Pani u nas dobrze !

A Sonia - ta suczka, jakże przypomina zaprzyjaźnioną Sonię zza płota mojego domu na Szczęśliwicach :!: - niech się jej szczęści w artystycznym i ciepłym objęciu pani Jandy.

Pani Krystyna Janda pisze:
Spotkałyśmy się w Centrum handlowym w Krakowie, wyjeżdżając w trasę teatralną zapomniałam kilku rzeczy. Przeszłam koło niej kilka razy, za każdym razem ktoś ją głaskał, pocieszał, pytał o jej losy, mimochodem słyszałam. Po kilku godzinach, raz jeszcze, jadąc już do teatru tam weszłam, znów czegoś zapomniałam. Ona siedziała, smutna, koty które były do wzięcia w klatkach koło niej, ludzie pozabierali, a ona siedziała. Powiedziałam do pani z Fundacji " Zwierzęta Krakowa", proszę mi wypisać papiery adopcyjne, zabieram ją. - Ma na imię Sonia- powiedziała pani, była na łańcuchu przy budzie, wzięliśmy ją w ciąży, ma niecały rok, jest po pierwszych szczeniakach, umęczona. Ma szwy po świeżej sterylizacji, o tu, rozpuszczą się . odrobaczona. Musi pani odrobaczyć jeszcze raz i zbadać ja za miesiąc, powinien ja zobaczyć lekarz. Zabieram ją- powiedziałam. - Naprawdę? - zaniepokoiła się nagle pani z Fundacji, a będzie miała u pani dobrze? (na swoje usprawiedliwienie mogę tu powiedzieć tylko tyle, że mnie nie poznała, byłam nieźle zakamuflowana) - Moim zdaniem będzie jej u mnie dobrze, obiecałam. No i tyle. Sonia podróżuje ze mną. Z Centrum Handlowego pojechała do teatru, gdzie czekała (w swoim łóżeczku, bo dostałam z nią do kompletu jej łóżeczko),czekała aż skończę grać spektakl. Nocowała i jadła kolację w hotelu Rubinstein na ulicy Szerokiej w Krakowie na Kazimierzu, potem pierwszy raz w życiu jechała windą i mieszkała w apartamencie 502, najelegantszym w tym hotelu moich przyjaciół, państwa Pierścionków. W niedzielę była na spacerze, na obiedzie na krakowskim rynku, na wystawie Andy Warhola, i odbyła kolejne spotkania podczas spektaklu. Poznała między innymi w te dwa dni: panią prezydentową Danutę Wałęsę, pana Jana Peszka z żoną, pana Jerzego Stuhra z żoną i panią Krystynę Zachwatowicz, Kasię Gniewkowską i liczne osoby z Teatru Łaźnia Nowa i Wydawnictwa Literackiego. Wszystkich witała uprzejmie i ciepło, ale uznała że jest ze mną i dawała to do zrozumienia. Bardzo poweselała, dziś nawet rozrabiała w restauracji na śniadaniu i przegryzła smycz. Podczas spaceru porannego, jakiś krakowianin , chyba w nie najlepszym humorze, usłyszał jak wołam na nią Sonia, spojrzał i wycharczał przez zaciśnięte zęby: - Sonia! Sonia! w dupach się poprzewracało i jednej i drugiej! Uśmiechnęłam się do niego miło i odparłam: - Wie pan, że trafił pan w samo sedno! Jednym słowem zmiana życia. No i cóż....widocznie tak miało być. Boje się tylko sesji zapoznawczej z rezydentami Milanówka, ale jakoś to będzie.

Moja córka tez od niedawno, przygarnęła psa, rozbitka życiowego. Wyrzucono go z samochodu na autostradzie, biegł za samochodem swoich właścicieli tak długo że prawie padł. Tak go znaleziono. Leczy się teraz ten bardzo miły , młody pies z depresji, nie jest łatwo, ale jakoś będzie. Na razie nie może zostać sam ani na moment, boi się że znów zostanie porzucony. O ludzki i psi losie!

Poczytajcie o tym i polubcie stronę :arrow: http://www.facebook.com/p...TR/207996547012

Sonia.jpg
Plik ściągnięto 47 raz(y) 25,66 KB

_________________
BABA JAGA
 
 
Dawid 

Wiek: 37
Dołączył: 10 Lip 2011
Posty: 107
Skąd: Nowy Jork
Wysłany: 2013-02-05, 14:58   

Bardzo pozytywna opowiesc. Na pewno wiekszosc Czytelnikow pomysli, albo nawet napisze, ze "ludziom sie w dupach poprzewracalo", pisza o pani Jandzie rzeczy, jakby to bylo cos wielkiego, a przeciez robia takie rzeczy tysiace z nas, zwyklych ludzi, sasiadek, znajomych, ciotek, mam, kolezanek... Tak, to prawda, ja sama przygarnelam i kochalam psa przez wiele lat, takze moja sasiadka tutaj z Nowego Jorku. I nikt o nas nie pisze...
A jednak to jest COS WIELKIEGO, mimo ze tylu z nas to robi. I skoro ludzie wola sie wzorowac na prominentach, a nie na mnie, czy mojej sasiadce, to dobrze, ze napisalas o tym, kochana Baba Jago.

Misia (uzylam konta Dawida, bo moje nie chcialo sie otworzyc, chyba haslo mi wyparowalo z glowy)
_________________
Dawid
Ostatnio zmieniony przez Dawid 2013-02-05, 14:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Monika 

Dołączyła: 01 Mar 2011
Posty: 65
Skąd: W-wa Ochota
Wysłany: 2013-02-05, 21:29   

To ładny fragment dodający miłych i bliskich nam cech osobie z wyżyn towarzyskich, z elity kulturalnej Warszawy i naszego kraju. Zgadzam się jednak tutaj z Misią (Dawidem), że koncentrujemy się zbyt chętnie na postępowaniu osób znanych i popularnych, być może wybitnych. Natomiast Och Teatr na Ochocie oczywiście mnie cieszy, tak jak cieszą mnie wszystkie udane przedsięwzięcia kulturalne w naszym mieście i dzielnicy. Życzę również wielu sukcesów Pani Jandzie oraz jej teatrom - dla naszej radości i szczęścia.
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-09, 11:45   

Krystyna Janda ostatnio na swoim Forum omawia nieciekawe zadania domowe zadawane przez nauczycieli dzieciom. Uczniowie mają za zadanie przeprowadzić wywiad ze znaną osobą, albo przynajmniej zdobyć numer jej telefonu komórkowego.
Krystyna Janda w związku z tym porzez swoich znajomych jest proszona o takie wywiady potrzebne dzieciom znajomych w szkole. Również dzieci zupełnie nieznajome przysyłają mailem pytania z prośbą o odpowiedź.
Krystyna Janda uważa, że dzieci powinny przeprowadzać wywiady ze swoimi dziadkami i babciami. Takie osoby mało znane również mogą przekazać dzieciom wiele interesujących opowieści z dawnych czasów. Trzeba poznawać historię swojej miejscowości i wspominać zasłużonych ludzi często zapomnianych.

Omawiając odpowiedź Krystyny Jandy dziennikarka Małgorzata Karolina Piekarska dodaje, że też otrzymuje mailem pytania od dzieci, przeprowadzających wywiady. Małgorzata uważa, że dzieci tylko przesyłają standardowe pytania i całą pracę domową odrabia za dziecko zapytywana osoba. Dzieci drukują z maili te odpowiedzi i dostają oceny. Dlatego Małgorzata Piekarska nie przesyla odpowiedzi na piśmie gotowych do wydrukowania na lekcję. Prosi natomiast dziecko, żeby zatelefonowało do niej, zadało te pytania i z nagranej odpowiedzi opracowało wywiad gotowy do przedstawienia na lekcji. Dużo dzieci wycofuje się z takich wywiadów przez telefon. Tylko jedna dziewczynka przeprowadzila taki wywiad, ładnie go opracowała i poprosiła o sprawdzenie. Małgorzata Piekarska uważa, że ta dziewczynka wykonała pracę jaką wykonują dziennikarze, i miała poprawić tylko dwa zdania niezbyt precyzyjnie zapisane.
_________________
Jerzy_S
 
 
Michał 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 71
Skąd: Ursus
Wysłany: 2013-02-11, 10:33   

Sprawa szkół- szczególnie gimnazjów i liceów, poziomu nauki, sposobu nauczania, poziomu i stylu edukacji, kontaktu z uczniami - to temat coraz smutniejszy. Moim zdaniem w edukacji jest coraz gorzej. Może dobrze, że ludzie kultury i mediów odczują to na własnej skórze, bo będzie więcej ludzi świadomych co do tego, jakich obywateli "wyprodukowuje" nasze szkolnictwo. Brak sportu, promowania twórczych i oryginalnych postaw, jakichkolwiek ideałów, zero zrozumienia, dużo nauki bez żadnego planu i sensu, brak czasu na zajęcia dodatkowe - oto obraz polskiego liceum. Efekt - zniechęcenie lub nerwica.
 
 
Kama 

Dołączyła: 12 Mar 2011
Posty: 50
Skąd: Ochota - Siewierska
Wysłany: 2013-02-13, 11:09   

Ja popieram pisanie o takich sprawach jak zrobiła to p. Janda - zawsze to pokazuje innym, że może warto mieć dobre serce i zdobyć się na jakieś dobre działanie - dla zwierząt lub co ważniejsze dla ludzi.
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-03-14, 10:08   Krystyna Janda o wyborze papieża Franciszka

14 marca 2013 06:40
Leona i Matyldy - wszystkiego dobrego

Serdecznie, serdecznie, dziękuję za wszystkie życzenia imieninowe. Dziękuję.

Mamy Papieża. Franciszka z Argentyny. Miłego. Ukazał się w przerwie Pana Jowialskiego. Zadzwoniłam do mamy.

Moja mama w poniedziałek, była operowana w jednym z warszawskich szpitali. Już po wszystkim i wszystko w porządku. Ja, jak zwykle, na kolanach przed lekarzami. Kiedy wyszli po trzygodzinnej operacji, nie wiedziałam jak im dziękować, spojrzeli na mnie spokojnie i - nie ma za co - odpowiedzieli.
Kiedy mamę mieli usypiać, powiedziała - gdyby pokazał się biały dym, dzwońcie do mnie nawet w nocy. Jak zwykle urocza i zainteresowana życiem.
Tyle nadziei z tym nowym papieżem związanych. Konserwatysta, ale porządny człowiek - jak o Nim mówią. - Miał narzeczoną i umie gotować - mówią. - Nigdy nie zabiegał o zaszczyty- mówią. Zabawnie mówią. Papież jezuita.

Wczoraj ustawiłam pierwsze 12 stron MAYDAY 2. Idziemy jak burza.

Oto jaki dostałam list! Moje imieniny. Taki prezent imieninowy. Tego rodzaju listów ostatnio coraz więcej. Nigdy tyle nie było. Zamieszczam, bo to prawdziwy koloryt ostatniego roku, tego rodzaju prośby.

Wszystkiego dobrego. Dobrego dnia.

Dzień dobry! nazywam się Krzysztof mam 14 lat, chodzę do gimnazjum i mieszkam na wsi z rodzicami i braćmi. Piszę do pani z prośbą o pomoc. Codziennie patrze na otaczający mnie świat i wiem że jest nie sprawiedliwe... proszę Panią o pomoc. Chciałbym, aby nasza sytuacja trochę się polepszyła, ponieważ mamy ciężką sytuację. Nie chcę prosić o pomoc finansową. Bardzo chciałbym, aby w naszym gospodarstwie dodatkowo hodować zwierzęta ale nie takie zwykłe. Te zwierzęta to Alpaka - hodowane są dla wełny i przypomina nieco lamę, ale jest od niej mniejsza i z budowy ciała bardziej podobna do owcy. Mam taką prośbę czy by pomogła Pani i zakupując dla mnie te zwierzątko (alpaka). Moi rodzice posiadają gospodarstwo rolne gdzie uprawiamy warzywa, ale jest teraz co rok gorzej i dlatego chciałbym, aby dodatkowo hodowaliśmy te zwierzęta. Czyby Pani pomogła mi w taki w sposób. Bardzo proszę! Za odpowiedź z góry dziękuję.

Pozdrawiam Krzysio.

żródło www.krystynajanda.pl

forum-logo.png
Pobierz Plik ściągnięto 216 raz(y) 3,01 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2013-03-15, 06:50, w całości zmieniany 5 razy  
 
 
Michał 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 71
Skąd: Ursus
Wysłany: 2013-03-17, 23:28   

Może nowy Papież będzie jak Św.Franciszek - ubogi ale i charyzmatyczny. Zwyczajnie niezwyczajny. Nie był kiedyś za teologią wyzwolenia, powstał jakiś cień w przeszłości. To był trudny czas, pewnie miał czyste serce. Chrystus nie wziąłby karabinu ... co robić gdy giną ludzie. .. Pius XII też był poddany miażdżącej krytyce, w skrytości i pokorze ratował ludzi, nie zdecydował się jednak na męczeństwo. Czy to dobrze ?

Ciekawe, czy Pani Janda kupi alpakę dla tego Krzysztofa - pełnego nadziei na zmianę..
Ostatnio zmieniony przez Michał 2013-03-17, 23:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione