Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Ochota ale 12 000 km od ulicy Drawskiej.
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-02, 12:45   Ochota ale 12 000 km od ulicy Drawskiej

Ochota po rosyjsku znaczy polowanie. Słowo to chętnie było nadawane przez carskich urzędników zarówno jako nazwa karczmy w okupowanej przez Rosjan Warszawie, ale również jako nazwa rzeki w odległej Syberii. Rzeka Ochota prowadzi do miasta Ochock i wpływa do Morza Ochockiego. Zsyłano tam polskich zesłańców. Trafił do Ochocka również Maurycy Beniowski. Miał on również przodków ze Słowacji.
Z powodu słowackich przodków Beniowskiego Instytut Słowacki w Warszawie zaprzyjaźniony z Ośrodkiem Kultury Ochoty (od wspólnej wystawy Makatek na Radomskiej i na Krzywym Kole ) zorganizowal 1 lutego br wystawę "Maurycy Beniowski - król Madagaskaru". W programie między innymi był pokaz eksponatów z wyprawy Ochock 2012 oraz pokazano film z Wyprawy Ochock 2012.
Wyprawę zorganizowała trójka śmiałków z Nowej Soli :Jerzy Romeyko, Marek Szczepański, Krzysztof Kryza. Związani są z grupą miłośników Maurycego Beniowskiego, prowadzącą stronę www.benyowsky.com

Porównując przyrodę ochocką Parku Szczęśliwickiego i ulicy Drawskiej z rzeką Ochotą na Syberii możemy zobaczyć wielkie kontrasty.

Nad Ochotą mieszkają niedźwiedzie, pływają taaaaakie ryby (80 cm długości), dojazd jest niezwykle utrudniony. Land Rover dzielnych podróżników z Nowej Soli po przejechaniu 11 tys. km musiał pozostać przed granicą bezdroża. Dalej możliwa była tylko wyprawa końmi a póżniej pontonem.
Na filmie padają słowa: na Syberii 100 km to nie odległość, pół litra to nie wódka.
Obserwujemy na filmie bezmiar przestrzeni, gdzie samochód jest bezużyteczny, gdzie trzeba zdobyć pożywienie, gdzie trzeba walczyć z zimnem.

Ucieczka zeslańców z Ochocka w stronę lądu była niemożliwa z uwagi na niedostępność terenu, jedynym rozsądnym wyjściem dla uciekinierow mógł być powrót do obozu zesłańców. Na filmie padają po rosyjsku słowa o polskich przodkach niemówiących już po polsku osób.
Nadal to kraina polowań, kopalni cennych minerałów, niezwykle serdecznych ludzi.

Oto link do filmu z wyprawy Ochock 2012, która trwała 81 dni od 21 lipca do 9 października 2012 roku

http://www.youtube.com/watch?v=fvt-UJM8DKA

Ochock1.jpg
Plik ściągnięto 304 raz(y) 88,65 KB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Jerzy_S 2013-02-02, 12:50, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2013-02-02, 13:22   

:-) Jurku, dzięki za ten zabawny i poruszający wyobraźnię felieton i ciekawe informacje o wyprawie i filmie. Po przeczytaniu ( bo już obejrzenie filmu napełnia większym respektem dla tej ziemi ;-) wydaje mi się, że nasz świat wydaje się jednak mimo wszystko nie tak wielki, szczególnie dla nas Polaków. Syberia - choć bezkresna i trudna, to jednak została poznana i pokonana w pewnym sensie przez naszych rodaków - tych za dawnych lat i tych dzisiejszych. Ochota tu i Ochota tam, wspólna historia, trudna, ale pozostawiła w nas ciekawe ślady. Ci podróżnicy, którzy wybrali się w poszukiwaniu innego świata, dawnych śladów, to romantycy, ludzie gotowi postawić swój czas, wygodę i stabilizację dla poznania, dla osobistego i niepowtarzalnego doświadczenia. To ludzie niezwykli, bo do tego pragną się podzielić swoim doświadczeniem z innymi mniej odważnymi, być może wygodnymi, lub przywiązanymi do kogoś lub po prostu do łóżka czy fotela, bo tak chciał los. Powiem tak - to jest właśnie cudowne w dziejach ludzkości i narodów, że potrafimy tyle czerpać z życia i świata, że jest w nas ta niezłomna siła poznawania, zdobywania i dzielenia się. Dziękujemy tym panom i pozdrawiamy ich z naszej malutkiej Ochoty.
Dziękujemy Jurku za poruszenie naszej wyobraźni :!: )
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2013-02-02, 13:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Michał 

Dołączył: 21 Lut 2011
Posty: 71
Skąd: Ursus
Wysłany: 2013-02-02, 23:09   

Niestety nie udało mi się być na spotkaniu w Muzeum Niepodległości "Święte morze Bajkał" :-( , a tu taka ciekawa wiadomość - panowie z Nowej Soli wyruszyli jak widać jeszcze dużo dalej dla uczczenia wielkiego Beniowskiego ! Bardzo dobra inicjatywa i gratulacje !
 
 
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 725
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-02-03, 12:04   

Za czasów Związku Radzieckiego podróże samochodami osób spoza ZSRR były bardzo ograniczone. Obowiązywał ruch tylko wedlug zgłoszonej trasy i zgodnie z harmonogramem określającym czas przejazdu. Takie dokumenty podróżne trzeba było potwierdzać na milicji na skrzyżowaniach dróg w specjalnych budkach. Oczywiście filmowanie było surowo zabronione.
Taka wyprawa jak ta do Ochocka była niemożliwa.
Związek Radziecki był krajem tysiąca bumarzek (od bumaga - papier, dokument wymagany przy podróży). Przy podróży koleją też otrzymywalo się bumagę, której zgubienie było bardziej podpadające niż zgubienie paszportu. Na tej bumadze potwierdzało się wszystkie noclegi w hotelach, a noclegi poza hotelami musiała poświadczać milicja.
Tam panowała szpiegomania, zresztą mająca swe korzenie od czasów carskich.
Widzę po tym filmie, że wiele się zmieniło.

[ Dodano: 2013-02-03, 12:33 ]
Mój kolega za czasów ZSRR studiowal w Moskwie. Wybrał się kiedyś z koleżanką studentką też Polką do Zagorska obejrzeć cerkwie. To bylo 60 km od Moskwy. Pojechali pociągiem, kupili bilety w kasie na dworcu mówiąc dobrze po rosyjsku. Ale w pociągu nie zamienili ze sobą ani słowa, żeby ktoś po akcencie nie wykrył, że nie są Rosjanami. Wycieczka do Zagorska, też byla niedostępna dla cudzoziemców bez pozwolenia na piśmie.
_________________
Jerzy_S
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2013-02-05, 14:15   

My jako studenci podróżowaliśmy ze studentami rosyjskimi koleją po zachodniej części ZSRR u schyłku lat 80-tych. To było nieprzyjemne przeżycie - tylko dlatego, że byliśmy w grupie -i do tego z uniwersyteckimi wykładowcami polskimi i rosyjskimi - czuliśmy się w miarę raźnie. Kontrola dokumentów czy biletów przebiegała w sposób wyjątkowo nieprzyjemny, czuło się wiszące w powietrzu napięcie, wiele godzin staliśmy na granicy i jeszcze gdzieś w polach, nic nie było wiadomo, mowy nie było, żeby ktoś odpowiedział o co chodzi, stawianie pytań wydawało się być czynem przestępczym, niedozwolonym. Urzędnicy kolejowi zachowywali się władczo - mieli mundur, więc mieli władzę, nie mówiąc już o straży granicznej. Rosyjscy wykładowcy prawa w randze nawet profesorów obawiali się ich nawet bardziej niż my. W oczach zwykłych ludzi, przyjezdnych to był po prostu kraj totalitarny - człowiek ze swoim życiem, zdrowiem, "prawami" znaczył bardzo malutko o ile nie robił dokładnie tego, czego państwo rosyjskie (radzieckie) od niego oczekiwało. Mieliśmy przedziwne wrażenie - ci dobrze wykształceni Rosjanie, nie mam na myśli mundurowych czy urzędników, patrzyli na nas czasem jak na jakby-chuliganów, ludzi niebezpiecznych bo zbyt "swawolnych", a jednak w ich oczach czuliśmy czasem coś w rodzaju podziwu i zazdrości. Rzeczywiście - to nie był kraj łatwy do podróżowania.
_________________
BABA JAGA
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione