Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Baba Jaga
2013-09-11, 08:39
Dzień Reduty Ordona na Ochocie, 6 wrzesień
Autor Wiadomość
KKA 

Dołączyła: 16 Mar 2011
Posty: 218
Skąd: Ochota-Szczęśliwice
Wysłany: 2013-09-06, 10:14   Dzień Reduty Ordona na Ochocie, 6 wrzesień

6 września 2013 godz. 11:00

Wydarzenia upamiętniające 182. rocznicę obrony Reduty Ordona




182 rocznica obrony Reduty Ordona,06.09.13.png
Plik ściągnięto 64 raz(y) 104,02 KB

_________________
KKA
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2013-09-06, 12:14   

Ważne uzupełnienie i informacja dla wszystkich zainteresowanych Redutą Ordona "odkopaną" (trochę za późno, jak stwierdza również autor poniższego artykułu) na ulicy Na Bateryjce - to artykuł redaktora Jerzego S. Majewskiego, znanego varsavianisty opublikowany w Gazecie Wyborczej. Ciekawy jest również komentarz czytelnika poniżej.

Reduta Ordona odsłania tajemnice. Masowy grób sprzed lat
Jerzy S. Majewski
08.08.2013

W rozsławionej wierszem Adama Mickiewicza Reducie Ordona archeolodzy natrafili na masowy grób żołnierzy poległych w 1831 r. Niestety, sama reduta od 2005 r. została gruntownie przekopana i obrabowana przez poszukiwaczy skarbów.

- Warstwy archeologiczne są w dużym stopniu zniszczone. Broni czy fragmentów kul armatnich poszukiwano tu nawet przy użyciu koparki - załamuje ręce Witold Migal z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, który kieruje pracami. Rabusie wyciągali też kości, kopali doły, których potem nie zakopywali zgodnie ze zwyczajami archeologów. Utrudniło to wykonanie naukowej dokumentacji tego miejsca.

Dopiero od czerwca prowadzone są tu profesjonalne badania archeologiczne. - Na razie natrafiliśmy na sześć szkieletów. Przypuszczamy, że może być ich dużo więcej. Leżą warstwami, wrzucani bezładnie. Pochowano ich może w wilczym dole [czyli rowie będącym pułapką dla atakujących - przyp. red.], a może po prostu w leju po wybuchu granatu. Mundury się nie zachowały, ale natrafiamy m.in. na mosiężne guziki z liczbą 18. Pochodzą z umundurowania rosyjskiego 18. Pułku Piechoty. Zapewne natrafimy i na żołnierzy polskich - przekonuje Robert Wit Wyrostkiewicz, prezes Stowarzyszenia Historycznego Exploratorzy.pl, które uczestniczy w badaniach.

Reduta Ordona nosiła oficjalnie nazwę Reduta 54. Nie była potężną fortyfikacją. Usypana z ziemi w trakcie przygotowań do rosyjskiego szturmu Warszawy, powstała na rzucie sześcioboku. Miała jedynie płytkie fosy i stanowiska na kilka dział polowych. Wznosiła się pomiędzy dzisiejszą ul. Na Bateryjce (nazwa to pamiątka po baterii artyleryjskiej) a Al. Jerozolimskimi i do dziś z ronda Zesłańców Syberyjskich widać tu niewielkie wzniesienie. To pozostałości po dawnym wale ziemnym. W jednym z rogów dawnej Reduty Ordona trwa budowa meczetu.

O tym, że reduta znajdowała się w tym miejscu, wiadomo dopiero od 2005 r. Mimo to wciąż upamiętnia ją kamień ustawiony w 1937 r. przy ul. Mszczonowskiej i stacji WKD Reduta Ordona.

W powstaniu listopadowym Reduta Ordona była elementem zewnętrznego pasa obrony Warszawy. Rosjanie zaatakowali ją o świcie 6 września 1831 r. Polskimi piechurami dowodził major Ignacy Dobrzelewski. Garstką artylerzystów - podporucznik Juliusz Ordon. Byli jak 300 Spartan pod Termopilami. Stawiali opór kilkunastu tysiącom Rosjan wspieranych przez 40 dział. Rosjanie dosłownie przykryli obrońców ogniem i wdarli się do reduty. Wtedy rozległa się eksplozja. Dla atakujących była to masakra. Wśród nich poległ Aleksander Tuchaczewski, pradziad marszałka Michała Tuchaczewskiego idącego na Warszawę w sierpniu 1920 r.

- Odnalezione przez nas szczątki trafią do badań antropologicznych lub genetycznych - zapowiada Robert Wit Wyrostkiewicz. Prace powinny potrwać do końca miesiąca, ale odkrycie kolejnych szczątków żołnierzy może je przedłużyć.

:arrow: Źródło: http://warszawa.gazeta.pl...rob_sprzed.html

Komentarze
bodek
21 dni temu

Na ulicy "Na Bateryjce" znajduje się miejsce reduty Ordona, które na mocy Ustawy z 28 marca 1933 o grobach i cmentarzach wojennych jest w całości Cmentarzem Wojennym. W miejscu Prochowni Reduty 54 (wysadzonej przez Podporucznika Ordona znajduje się symboliczna mogiła z pomnikiem/kamieniem z wyrytą datą 6.IX.1931, drewnianym Krzyżem i dwiema drewnianymi tablicami z polskim Białym Orłem w koronie i carskim czarnym orłem dwugłowym.

Szkoda, że jest to najbardziej zaniedbany w Warszawie Cmentarz Wojenny. Nie jest zapomniany, jest tam tablica z cytatem wystąpienia Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

A jednak cały teren wokół mogiły jest zarośnięty zielskiem i samosiejkami drzew i krzewów, na jedynej alejce parkują samochody osobowe, a nawet radiowozy Straży Miejskiej, której nie przeszkadza zaśmiecanie tego miejsca, puszkami po coli i opakowaniami po drugim śniadaniu.

Może przeczyta ten post ktoś, z tak licznych grup rekonstrukcyjnych, zbierze swoich wojaków i ZREKONSTRUUJE ten Cmentarz Wojenny, na którym pogrzebano ponad 200 powstańców i ponad 600 żołnierzy carskich.
:arrow: http://warszawa.gazeta.pl...rob_sprzed.html
_________________
BABA JAGA
 
 
Krys 

Dołączyła: 05 Maj 2011
Posty: 170
Skąd: Austria, USA
Wysłany: 2013-09-06, 19:07   

Sześć tylko miała harmat - wciąż dymią i świecą;
I nie tyle prędkich słów gniewne usta miecą,
Nie tyle przejdzie uczuć przez dusze w rozpaczy,
Ile z tych dział leciało bomb, kul i kartaczy.

Znam całą redutę na pamięć, aż nie mogę uwierzyć, że trzyma do dziś... To tak niezwykle dramatyczny tekst.
Szósty września to dzisiaj... Ciekawa jestem, jak świętuje się tę rocznicę.
_________________
Krys
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2013-09-07, 15:00   

To fragment artykułu dziennikarki Małgorzaty Karoliny Piekarskiej, pisarki, warszawianki od pokoleń, z refleksjami o Reducie Ordona, między innymi. Pani Piekarska odwiedziła wykopaliska w dniu tych niezwykłych obchodów wieńczących prace archeologów, bo bliska jest jej historia Warszawy, tego okresu również, pewnie dlatego, że jej dziadek walczył w Powstaniu Listopadowym. W artykule na swoim blogu (bardzo dobrym blogu, nawiasem mówiąc) zamieszcza zdjęcie dokumentu związanego ze swoim zasłużonym pra..pradziadkiem oraz zdjęcia kości - polskich i rosyjskich żołnierzy, wymieszanych ...

POLECAM gorąco cały artykuł : :arrow: http://piekarska.blog.pl/
"6 września 2013 rok
(... )
Bo we wspólnych mogiłach leżeli i Polacy i Rosjanie. Wtedy rannych nie zabierano. Wojskowi lekarze, zwłaszcza w wojsku rosyjskim, jeśli kogokolwiek leczyli bądź opatrywali – to oficerów. Nigdy szeregowców! Na mięso armatnie szkoda było czasu. Tak więc swoich rannych Rosjanie dobijali bagnetami, bo nad swoimi mieli litość. Chcieli im skrócić mękę. Rannych wrogów czasem też dobijali, ale przeważnie zasypywali żywcem. Jak zginęli ci Polacy, którzy padli tu w obronie tak mało ważnego historycznie szańca, który znamy dzięki Mickiewiczowi, a który zbyt wielkiej roli w Powstaniu nie odegrał? Czy od kuli, czy umarli w męczarniach żywcem zasypani? To będzie wiadomo dopiero po wnikliwszych analizach antropologicznych. Na te jednak brakuje pieniędzy. Być może znajdą się granty unijne, ale przydaliby się sponsorzy. Może magiczne hasło „reduta Ordona” otworzy ich portfele? Bardzo bym chciała, bo chciałabym wiedzieć jak zginęli. Na razie wiadomo, że zanim pośmiertnie stężeli – wrzucono ich do dołów. Dlatego szkielety są powykrzywiane. Chciałabym też wiedzieć kim byli. Pisarska wyobraźnia podpowiada mi cała masę historii, ale… poza wyobraźnią jest jeszcze nauka. Archeolodzy i antropolodzy twierdzą, że dzięki badaniom DNA można to ustalić, bo w XIX wieku Polacy i Rosjanie różnili się genetycznie. Warunek jest oczywiście taki, że gdzieś w dzisiejszej Rosji żyją ludzie, którzy wiedzą, że ich przodkowie zginęli wtedy w szturmie na Warszawę. I gdzieś w Polsce żyją ci, którzy wiedzą, że tu polegli ich przodkowie. Wszyscy musza zgodzić się na oddanie swojego DNA do badania. Sęk w tym, że nie u wszystkich świadomość historyczna losów własnej rodziny sięga aż tyle pokoleń wstecz. Często nie znamy nazwisk pradziadków, a co dopiero kilka razy pra. Ginęli przeważnie szeregowcy. Ci wywodzili się z gminu i byli niepiśmienni. Jeśli zginęli bezpotomnie, to kto miał pamięć o nich przekazywać z pokolenia na pokolenie? Czy kości się znajdą?

Nie mamy wiedzy historycznej o własnych przodkach, ale nie mamy też szacunku dla historii i wiedzy jaką ze sobą niesie. Gdy wydostała się w świat wiadomość, że na terenie reduty znaleziono złotą monetę, ktoś w nocy wdarł się na teren wykopalisk. Szczątki pochowanych tam żołnierzy potraktował, jak śmieci. W końcu piszczela sprzed stu lat nie da się wystawić na allegro. Można nim rzucić… jak niepotrzebnym śmieciem. Jak sto lat temu Rosjanie rzucili całym ciałem w dół…

Żeby te kości się nie walały, po zakończeniu wszystkich badań ma być pogrzeb w obrządku ekumenicznym, ale nieprędko to nastąpi. Na razie bohaterowie mickiewiczowskiego wiersza będą czekać na święty spokój.

I tak na koniec…. dokument z Powstania Listopadowego mojego praprapradziadka Pawła Piekarskiego. On przeżył. No i nie był szeregowcem… Ale… czy gdyby nie ten dokument – wiedziałabym o jego udziale w powstaniu?
(...) "
_________________
BABA JAGA
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2013-09-07, 15:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione