Strona GłównaStrona Główna
FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Maria i Michał Błaszkiewicz - pożegnanie
Autor Wiadomość
Jerzy_S 

Wiek: 68
Dołączył: 06 Kwi 2011
Posty: 721
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2013-10-17, 12:48   Maria i Michał Błaszkiewicz - pożegnanie

W ostatnich dniach zmarła ponad 100 letnia Maria Błaszkiewicz, Mama himalaistki Wandy Rutkiewicz. Data śmierci była bliska rocznicy 16 pażdziernika 1978 gdy wybrano Papieża Polaka i gdy Wanda Rutkiewicz zdobyła Mount Everest.
Wspominał prof Andrzej Paczkowski ten dzień sprzed 35 lat, gdy znajomy z PAP mający dostęp na dyżurze do światowych doniesień agencyjnych na prośbę polskich himalaistów śledził losy Wandy Rutkiewicz będącej już blisko wierzchołka.
W pewnym momencie w PAP nastąpił zalew radosnych informacji o wyborze Polaka na papieża. Komunikaty dotyczące Wandy Rutkiewicz gdzieś zagubiły się w tej lawinie. Ale dzięki śledzeniu losów Wandy Rutkiewicz himalaiści polscy byli pierwszymi ludźmi w Polsce, którzy bez opóźnienia dowiedzieli się o wyborze kardynała Karola Wojtyły na papieża.
Maria Błaszkiewicz bardzo wspierała swą córkę Wandę i opiekowała się jej warszawskim mieszkaniem podczas wypraw Wandy w Himalaje.
Co ciekawe Mama Wandy nie uwierzyła w jej śmierć pod szczytem Kandżendzongi. Uważała, że wobec braku ciała córki trzeba przyjąć, że Wanda żyje w jakimś odludnym ośrodku gdzie mnisi himalaiscy w spokoju i oderwaniu od świata, medytują o idealnym świecie.
Mama Wandy uczestnicząc w Festiwalach Filmów Górskich w Warszawskim Muzeum Sportu i Turystyki mówiła, że reprezentuje swą corkę, która z pewnością się odnajdzie i być może już w następnym roku będzie osobiście na następnym festiwalu.
Rodzina Wandy Rutkiewicz przez wiele lat nie składała wniosku o uznanie Wandy za zmarłą, szanując wiarę Mamy Wandy w ocalenie córki.
Cóż trudno jest pogodzić się Matce ze śmiercią córki, gdy nie ma świadków śmierci ani ciała.
Warszawskie Muzeum Sportu i Turystyki uważa Marię Błaszkiewicz i jej syna Michała Błaszkiewicza za swych wielkich przyjaciół, którzy podarowali Muzeum wiele pamiątek po Wandzie oraz wzbogacali swymi opowiadaniami coroczne Festiwale Filmów Górskich.
Michał Błaszkiewicz zmarł przed kilku miesiącami do końca będąc troskliwym opiekunem swej Mamy Marii Błaszkiewicz. Mówił o sobie, że jest zwykłym bratem niezwykłej i słynnej siostry Wandy Rutkiewicz.
Cóż, co jest zwyczajne, a co jest niezwykłe i warte uznania?
Opieka wieloletnia nad schorowaną Mamą i krzewienie pamięci o siostrze przy zupełnym pominięciu swoich osiągnięć było jego celem i czymś co uważał za zwykły swój los.
Rozważając losy naszego Papieża nie od strony kremówkowo-pielgrzymkowej ale zachowania ludzi to Michał Błaszkiewicz był bliski Papieża w realizacji nauczania o miłości bliźniego.
To takie zwykłe i niezwykłe zarazem.

Where you come from is not nearly as important as where you are going..JPG
Plik ściągnięto 362 raz(y) 1,31 MB

_________________
Jerzy_S
Ostatnio zmieniony przez Baba Jaga 2013-10-17, 21:58, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Baba Jaga 

Dołączyła: 21 Sty 2011
Posty: 709
Skąd: Warszawa, Ochota-Szczęśliwice.
Wysłany: 2013-10-17, 23:20   

To niezwykłe Jurku, jak życie Wandy Rutkiewicz i jej Mamy ocierało się o życie Jana Pawła II. Piękne to wspomnienie o pięknych ludziach w czasie rocznicy powołania Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Czasem, dzięki takim niezwykłym ludziom życie wydaje się jeszcze bardziej drogocenne i prawdziwie wieczne.
_________________
BABA JAGA
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Nasedo. Done by Forum Wielotematyczne
stat4u
Kopiowanie tre?ci i zdj?? z portalu i forum bez zezwolenia zabronione